Masa mode ON ;)
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
Pelson
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2545
- Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
- Lokalizacja: Jeteborie
Re: Masa mode ON ;)
To na Twoim miejscu, w tych warunkach jakie przedstawileś-brałbym te 10 mm.
-
mistrzsardu
- zahartowany metalizator
- Posty: 3763
- Rejestracja: 10-05-2005, 23:03
- Lokalizacja: Trójmiasto
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Masa mode ON ;)
Kupielm kol Pelson te 10 i sa calkiem gites, tak tylko z kronikarksikiego obowiazku zglaszam, dokupilem jeszcze po 2 zestawy i mozna juz dzialac na tym niezle
woodpecker from space
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Masa mode ON ;)
Po ostatnim mr.Olympia stwierdzam ze ten stary "sport" juz chyba nie istnieje, a na pewno nie w takiej formie jak kiedys. Wypukle bebzuny, kacze kupry....chujnia. Dorian rozpoczal okres monstroizacji i szybko pojszlo
woodpecker from space
-
Pelson
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2545
- Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
- Lokalizacja: Jeteborie
Re: Masa mode ON ;)
Zupełnie przespałem tego posta.Triceratops pisze: ↑17-09-2025, 14:26Kupielm kol Pelson te 10 i sa calkiem gites, tak tylko z kronikarksikiego obowiazku zglaszam, dokupilem jeszcze po 2 zestawy i mozna juz dzialac na tym niezle
Mam nadzieję, że służą dobrze.
+1000%- widzę to identycznie. Jak patrzyłem w latach 90 tych na postery Doriana w naturalnej wielkości (było coś takiego na lokalnej siłowni) to nie mogłem uwierzyć jaka to była świnia i jak ktoś o takiej sylwetce może wygrywać Olimpię. Nic do niego nie mam i nawet jak oglądam z nim wywiady to brzmi i zachowuje się jak bardzo trzeźwy gość. Co nie zmienia faktu, że pierwsze skojarzenie z Dorianem to spasiony knur, z tymi małymi oczkami i spuchniętym ciałem.Triceratops pisze: ↑14-10-2025, 20:20Po ostatnim mr.Olympia stwierdzam ze ten stary "sport" juz chyba nie istnieje, a na pewno nie w takiej formie jak kiedys. Wypukle bebzuny, kacze kupry....chujnia. Dorian rozpoczal okres monstroizacji i szybko pojszlo
Później Ronnie i Jay tylko pociągnęli temat w te same, masowe- rejony i wtedy uznałem, że trajektorie tego "sportu" i moje kompletnie się nie zbliżają i dałem sobie spokój.
Pewnym ratunkiem było wprowadzenie sylwetki klasycznej i fitnessowej- tu można rzeczywiście obejrzeć sensowniejsze proporcje zamiast 130 kg brojlerów. Ale i tak, widząc zdjęcia takiego Wójtowicza przed turniejem widzę, że i ta kategoria skręca w stronę karykatury i dominacji masy.
W ogóle- cała ta branża fitnessowo-siłowa, z jej ciągłym nasterydowaniem, przerostami nawet u 15-16 latków, którzy cisną po 250 kg na ławce twierdząc, że to na ryżu i kuraku to sroga onkologia, którą wyleczyć powinien jakiś meteoryt.
No, ulało mi się. Pewnie z powodu postępującej geriatrii.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Masa mode ON ;)
Kiedys do epoki Ronniego znalo sie tych wszystkich mistrzow, dzisnie kojarze ich w ogole. Mam wrazenie ze starzy mistrzowie jak Serge Nubret czy Frank Zane nie mieliby czego tu szukac.
Kiedys brzuch vacuum to byla podstawa dzis walcza zeby sie nie wylewal....
Kiedys brzuch vacuum to byla podstawa dzis walcza zeby sie nie wylewal....
woodpecker from space
- Bonecrusher
- zahartowany metalizator
- Posty: 3631
- Rejestracja: 16-05-2013, 15:29
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
-
Pelson
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2545
- Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
- Lokalizacja: Jeteborie
Re: Masa mode ON ;)
Zane ważył ile, ca 84 kg startowo przy 175 cm wzrostu? To przeciez odrobinę więcej niż obecne polskie limity kulturystyki klasycznej.Triceratops pisze: ↑14-10-2025, 22:08Kiedys do epoki Ronniego znalo sie tych wszystkich mistrzow, dzisnie kojarze ich w ogole. Mam wrazenie ze starzy mistrzowie jak Serge Nubret czy Frank Zane nie mieliby czego tu szukac.
Kiedys brzuch vacuum to byla podstawa dzis walcza zeby sie nie wylewal....
Żaden ze starych mistrzów nie miałby czego szukac na scenie. Nie wiem nawet czy kwalifikowałby się do finałów.
O bebzunach nie ma co mówić. Jak się jest na permanentnym cyklu 365/24/7 i jedzie na skróty z ciągłymi dawkami insuliny i HGH to efekty są jakie widać. Firmy produkujące suple dają kasę za określony wygląd, więc trzeba się kłuć, a zwykli ludzie jak widać chcą wyglądać jak LiverKing.
Znowu, pomęczę bułę jakie to niesie szkody wizerunkowe idące w dół i oddziałujące na innych, zwłaszcza młodych szczawików, którzy coś tam próbuja zmienić w sylwetce. Mój syn ćwiczy, nie jest może najbardziej karny, ale OK- powoli idzie do przodu, jakieś rezultaty są. Opowiada mi, że w gronie kumpli w PL, w jego grupie wiekowej (16-19) najpopularniejsza metoda na lepsze ciało to stackowanie koksem od początku przygody ze sztangą.
Dramat, którego nie przewidział nawet Rothbard.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Masa mode ON ;)
Tak, niestety to ma wplyw na mlodziez o ogolnie wszystko potem leci juz samo. Mlodzi tez chca w szybkiego bulka leciec. Takie liver kingi robia w chuj szkody, nie wiem po co chciec tak wygladac w ogole.. Ale mozna sobie pobiadolic, i tak nic to nie zmieni, dzisiaj biznesy (i polityka) decyduja o trendach, wtedy tez ale nie w takim stopniu. Musi dojsc do kulminacji spierdolenia zeby sie wszystko zresetowalo do starych ustawien albo przestawic na naturali, co sila rzeczy wymusi. NIedawne wystepy ketokocura w Sopocie sa takim pozytywnym trendem w tym wszystkim.
Moim ulubiencem zawsze byl Clancy Ross, dzisiaj by mogl w kategorii fitnessowej conajwyzej robic xD
Moim ulubiencem zawsze byl Clancy Ross, dzisiaj by mogl w kategorii fitnessowej conajwyzej robic xD
woodpecker from space
- tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1852
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: Masa mode ON ;)
te wieloletnei koksy to zwykłe transy są , gdyby oderwać ich od dożywotniego hrt to by sie pozamieniali w kobiety . mam nadzieje że kiedyś będzie jakis globalny niedobór koksu i te wszsytkie eunuchy sflaczeja w pół roku.
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
- Rejwan
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2155
- Rejestracja: 17-08-2013, 22:06
- Lokalizacja: WWA
Re: Masa mode ON ;)
no nieźle Triceps rozjebałeś stół
To make a mistake is human but to really fuck things up you need a computer.
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3538
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
- Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 432
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Masa mode ON ;)
Cały czas po swojemu. Cięzko mi się tak bezgranicznie poleceniom co mądrzejszych Kolegów kierować bo ja lubię piwko wypić czy zjeść trzy kiełby na noc na ognisku. Ale jest ćwiczone. Takiego reżimu jak ma paru Kolegow z siłki w życiu bym nie utrzymał. Nie dla mnie. Pierdole takie rzeczy. JEszcze jedna rzecz żeby było jasne nie używam teścia. Ktoś tam mi zarzucał no to chyba zwariował. Nie. Nie ma takiej opcji. I nigdy się to nie zmieni.
Dwziganie ciężarów to jak jazda na rowerze, pływanie czy ruchanie. Po przerwie wszystko boli jak wracasz a pózniej zautomatyzowane się staje. Zostaje pamięć mięśniowa. Jasne że przy utrzyamniu formy musi być regularnosć no bo takie wakacje w Grecji przy nadmiarze dobrego craftowego piwka czy baraniny nie służa ale co tam będe tłumaczyć.
Jak zaczynam sezon na rowerze to pierwsze 40 km to dupsko boli. Z siłownią jest to samo. Wszystko boli. Tylko łatwiej przy ciągłej eksploatacji nawet po przerwie złapać rytm. Pózniej zamienia się w codzienna rutynę że trzeba dojebać.
Przez wakacje byłem w Sierakowie Ślaskim na pokazie Strong Menów na dożynkach...Panie kurwa. TO co tam się dżwiga na codzień to tam chuj wielki i szelki. Do takich CIĘŻARÓW jak Chłopaki dżwigają to już trzeba mieć predyspozycje.
Caly wieczór zaśliniony opowiadałem kobiecie a widziałaś to jak dziwgał ta 130 kg bęczkę a ja w tym czasie na widowni z kiełbą w ryju mu kibicowałem. Super sprawa że miejscowe dożynki rozgrywały się zawody w pucharze strong man i czlowiek miał okazję pooglądać prawdziwe bestie.
Oczywiście baba jak zwykle nie rozumie-jak słyszę komentarze ale chłoapki utłusczone, wolę ciebie....kurwa dziołcha jebnałby mnie otwartym to by mnie w pół złamał. Skup się na wacie cukrowej i nie zabieraj głosu.
ZAJEBISTA sprawa poogladać inny wymiar. Nieosiągalny. Super. Później kompleksów można się nabyć....heheh
Serio nie przypusczałem że miejscowe dożynki tyle emocji przyniosą, nigdy nie widziałem też na żywo takich gości z siłowej top. Dla mnie kosmos.
Dwziganie ciężarów to jak jazda na rowerze, pływanie czy ruchanie. Po przerwie wszystko boli jak wracasz a pózniej zautomatyzowane się staje. Zostaje pamięć mięśniowa. Jasne że przy utrzyamniu formy musi być regularnosć no bo takie wakacje w Grecji przy nadmiarze dobrego craftowego piwka czy baraniny nie służa ale co tam będe tłumaczyć.
Jak zaczynam sezon na rowerze to pierwsze 40 km to dupsko boli. Z siłownią jest to samo. Wszystko boli. Tylko łatwiej przy ciągłej eksploatacji nawet po przerwie złapać rytm. Pózniej zamienia się w codzienna rutynę że trzeba dojebać.
Przez wakacje byłem w Sierakowie Ślaskim na pokazie Strong Menów na dożynkach...Panie kurwa. TO co tam się dżwiga na codzień to tam chuj wielki i szelki. Do takich CIĘŻARÓW jak Chłopaki dżwigają to już trzeba mieć predyspozycje.
Caly wieczór zaśliniony opowiadałem kobiecie a widziałaś to jak dziwgał ta 130 kg bęczkę a ja w tym czasie na widowni z kiełbą w ryju mu kibicowałem. Super sprawa że miejscowe dożynki rozgrywały się zawody w pucharze strong man i czlowiek miał okazję pooglądać prawdziwe bestie.
Oczywiście baba jak zwykle nie rozumie-jak słyszę komentarze ale chłoapki utłusczone, wolę ciebie....kurwa dziołcha jebnałby mnie otwartym to by mnie w pół złamał. Skup się na wacie cukrowej i nie zabieraj głosu.
ZAJEBISTA sprawa poogladać inny wymiar. Nieosiągalny. Super. Później kompleksów można się nabyć....heheh
Serio nie przypusczałem że miejscowe dożynki tyle emocji przyniosą, nigdy nie widziałem też na żywo takich gości z siłowej top. Dla mnie kosmos.



