backslifer pisze: ↑07-10-2026, 23:49
Żwirek i Muchomorek pisze: ↑07-10-2026, 19:44
Kto to jest ten Książulo w ogóle? Czemu ta pizza wzbudza takie halo? Czuję, że coś mnie omija istotnego
A taki typ co jeździ po Polsce, żre fastfoody, nagrywa i mówi, czy dobre, czy niedobre. Dosyć wpływowy, bo te jego recenzje potrafiły pogrążyć lokal, albo wręcz przeciwnie, mega go wypromować. Nic specjalnego, nie moja bajka. ale w skali polskich youtuberów/influencerów ten i tak z tego co się orientuję nie sieje patologii, więc niech sobie będzie.
A, już wszystko rozumiem. Dzięki. Koleś najpierw mówi jakie żarcie jest dobre, a jakie złe, a potem sam wypuścił swoje

Jest taka niepisana zasada, że jak ktoś jest krytykiem (czegokolwiek, od muzyki klasycznej po streetfood), to nie powinien zajmować się tym, co krytykuje, bo mu to odbiera wiarygodność. W warunkach internetowych pewnie wybiło szambo, bo nagle koleś sam znalazł się po drugiej stronie barykady (z krytykującego stał się obiektem krytyki) i ludzie uznali że można sobie poużywać. Zgłębię temat, może być ciekawie.
hcpig pisze: ↑08-10-2026, 00:53
Nie łapię tylko dlaczego akurat ten kanal tak bardzo się wybił ponad inne, trochę chyba przypadek bo w czym to jest lepsze niż taki np. Maciej je. Całe to pierdolenie, że ten niby egalitarny wizerunek 'jestem takim samymy biedakiem jak wy tylko że w Porsche' jest kluczowy jakoś do mnie przemawia.
Nie znam się, więc wypowiem. Obstawiam, że ten element jest kluczowy, tylko znaczenie mają pozornie nieistotne drobiazgi. Nie oglądałem ani jednego ani drugiego - do wczoraj nie wiedziałem w ogóle że istnieją

- ale wszedłem sobie na ich kanały na youtube i pierwsze co widzę, to to, że Książulo wygląda o wiele bardziej jak typowy klient kebaba pod lubelską politechniką niż ten Maciej. Prawie na pewno łatwiej jest się z nim utożsamić niż z tym drugim w okularach, w koszuli w kratę i ze studencką aparycją. Kontent może być niemal identyczny, ale statystycznie ten pierwszy będzie bardziej przyciągał ludzi, bo łatwiej go uznać za swojego. Na poziomie jednostkowym to nie będzie miało znaczenia - ty wybierzesz Macieja, ktoś inny Książula i w małej próbie nie będzie to miało znaczenia - ale statystyka zrobi swoje. Czyli mniej chodzi o nich samych, a bardziej o to, jacy ludzie to oglądają.
A to tylko wierzchołek góry lodowej; jakby się w to wgryźć i przeanalizować same tytuł filmów to też możnaby wyciągnąć sporo wniosków. A co dopiero, gdyby to wszystko obejrzeć!

Tak czy owak, to się na pewno rozbija o detale.