Otóż to.backslifer pisze: ↑16-06-2026, 08:16W ogóle głoszenie w życiu jedynej słusznej drogi, czy to w stronę posiadania dzieci, czy ich braku zalatuje jakąś rozpaczliwą próbą walidacji swojej sytuacji przed samym sobą. Jak ktoś się czuje komfortowo ze swoją sytuacją, to w dupie ma namawianie innych do czegokolwiek. I to dotyczy zarówno tych, którzy "czerpią z życia garściami bez dzieci i są panami życia, patrzącymi z politowaniem na dzieciatych", jak i tych, którzy nazywają bezdzietnych tymi, którzy "poszli na łatwiznę". Jedno i drugie toksyczne.
HAJS, PIENIĄDZE, KASA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
NoGodsNoMasters
- w mackach Zła
- Posty: 681
- Rejestracja: 14-02-2026, 22:11
Re: HAJS, PIENIĄDZE, KASA
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 6155
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: HAJS, PIENIĄDZE, KASA
Najmądrzejszy wpis w tym temacie.backslifer pisze: ↑16-06-2026, 08:16W ogóle głoszenie w życiu jedynej słusznej drogi, czy to w stronę posiadania dzieci, czy ich braku zalatuje jakąś rozpaczliwą próbą walidacji swojej sytuacji przed samym sobą. Jak ktoś się czuje komfortowo ze swoją sytuacją, to w dupie ma namawianie innych do czegokolwiek. I to dotyczy zarówno tych, którzy "czerpią z życia garściami bez dzieci i są panami życia, patrzącymi z politowaniem na dzieciatych", jak i tych, którzy nazywają bezdzietnych tymi, którzy "poszli na łatwiznę". Jedno i drugie toksyczne.
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 264
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: HAJS, PIENIĄDZE, KASA
Autor tematu ewidentnie nie dogadałby się z moim Ojcem który nie wie na co już pieniądze wydawać aczkolwiek budowany dom w Grecji szanuje bo to kosmos kosmiczny.
Ja na chłodno podchodzę. Każdy mln złotych zarobionych cieszy i wiem że muszę szanować sobie pieniądze bo mi łatwo nie przychodzą. Wbrew obiegowej opinii wydaje może i sporo ale nie na bzdury jak kiedyś.
Ja na chłodno podchodzę. Każdy mln złotych zarobionych cieszy i wiem że muszę szanować sobie pieniądze bo mi łatwo nie przychodzą. Wbrew obiegowej opinii wydaje może i sporo ale nie na bzdury jak kiedyś.
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 264
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: HAJS, PIENIĄDZE, KASA
Zeszły rok był beznadziejny. Podyktowany wprowadzaniem nowych produktów prawniczych. Ciężko mi przekładać zarobki wszystkich firm, spółek itp. Ja sobie wypłaty dywidendy nie robię. W każdym bądź razie chciałbym zamknąć ten rok na poziomie prywatnie 3,5 do 4 mln złotych. Ciężko żeby stanelo mi coś na przeszkodzie. Konsekwencja realizacji rzeczy sprzed lat.
Czy się uda dowieźć - mam taką jebana nadzieję bo jeden temat spędza mi sen z powiek. I chce go zamknąć.
Za cienki jestem w szelkach więc wspieram się Warszawą no bo mają większe przeloznienie i nie ma co pierdolić. To nie moje siły przerobowe.
Inny świat z drugiej strony ja bym się miejscem nie zamienił. Kolesie 60 letni Warszawa na piździe tak zniszczeni życiem...
Pierdole. Zostaje na swojej prowincji.
Chore klimaty, pośrednik biorący 3 mln złotych prowizji - a bo ja mam wpływ na transakcję. I twoja brocha żeby transakcję doprowadzic do finału.
Szczerze - fajne, kuszące pewnie bym się odnalazł ale zawał serca w wieku 50 lat.
Co Warszawa to odchoruje. Tam się liczą tylko pieniądze. Ja tak nie pracuje.
Zero dystansu - przemiał, przemiał.
Między sobą w depozycie notarialnym tworzą dysponowanie gotówka transakcji. Niby kumple, wszyscy się znają a kompletny brak zaufania. Nie wiem może ja jestem debilem i ufam pewnym ludziom z swojego otoczenia które mają dostęp do kont bankowych. Czynnik ludzki. Znamy się 15 lat.
Dziwne klimaty, może przez to w Warszawie nie ma jeden rywalizując kancelarii ze mną. I ją obsługuje.
Były gdzieś dwie warszawskie Kancelarie no ale podłożyłem nogę i się wyjebały. Tu mem machając paluszkiem.
Dziwne klimaty, dziwni ludzie konsorcujm amerykańskie które próbują się wbić...czego nie ma.
Jest to śmieszne, gdzieś tam jakiś zalążek się pojawiał w Warszawie. Gasimy to z miejsca. Co nie zmienia postaci rzeczy że oni z którymi trzeba się liczyć traktują to jak jakaś gałęz. Wielu działalności.
Trzeba być czujnym mają pieniądze to duży kłopot, brakuje determinacji i ogarnięcia rynku. Bez względu co tam im AI naklepie.
Zawsze trzeba brać pod poprawkę dynamikę rynku.
Czy się uda dowieźć - mam taką jebana nadzieję bo jeden temat spędza mi sen z powiek. I chce go zamknąć.
Za cienki jestem w szelkach więc wspieram się Warszawą no bo mają większe przeloznienie i nie ma co pierdolić. To nie moje siły przerobowe.
Inny świat z drugiej strony ja bym się miejscem nie zamienił. Kolesie 60 letni Warszawa na piździe tak zniszczeni życiem...
Pierdole. Zostaje na swojej prowincji.
Chore klimaty, pośrednik biorący 3 mln złotych prowizji - a bo ja mam wpływ na transakcję. I twoja brocha żeby transakcję doprowadzic do finału.
Szczerze - fajne, kuszące pewnie bym się odnalazł ale zawał serca w wieku 50 lat.
Co Warszawa to odchoruje. Tam się liczą tylko pieniądze. Ja tak nie pracuje.
Zero dystansu - przemiał, przemiał.
Między sobą w depozycie notarialnym tworzą dysponowanie gotówka transakcji. Niby kumple, wszyscy się znają a kompletny brak zaufania. Nie wiem może ja jestem debilem i ufam pewnym ludziom z swojego otoczenia które mają dostęp do kont bankowych. Czynnik ludzki. Znamy się 15 lat.
Dziwne klimaty, może przez to w Warszawie nie ma jeden rywalizując kancelarii ze mną. I ją obsługuje.
Były gdzieś dwie warszawskie Kancelarie no ale podłożyłem nogę i się wyjebały. Tu mem machając paluszkiem.
Dziwne klimaty, dziwni ludzie konsorcujm amerykańskie które próbują się wbić...czego nie ma.
Jest to śmieszne, gdzieś tam jakiś zalążek się pojawiał w Warszawie. Gasimy to z miejsca. Co nie zmienia postaci rzeczy że oni z którymi trzeba się liczyć traktują to jak jakaś gałęz. Wielu działalności.
Trzeba być czujnym mają pieniądze to duży kłopot, brakuje determinacji i ogarnięcia rynku. Bez względu co tam im AI naklepie.
Zawsze trzeba brać pod poprawkę dynamikę rynku.

