Przy muzyce o sporcie v.3

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 6146
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: Przy muzyce o sporcie v.3

04-08-2026, 13:12

Jak ktoś lubi mundialowe wspominki w pigułce
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17872
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: Przy muzyce o sporcie v.3

06-08-2026, 22:46

Salah zagra u kebabów w Trabzonsporze a Rodri ponoć wydymał Real i przejdzie do Barcy :jezyk:

w UEFA:

Jaga - Rangers 2:1 :roll:
Lech - Klaksvik (Wyspy Owcze) 1:0 :jezyk:
Górnik - Ferencvaros 0:1 :jezyk:

ogórek:

Raków - Hammarby 0:0 :jezyk:
GKS - Hapoel 0:2 :jezyk:
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Awatar użytkownika
Hatefire
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12161
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Przy muzyce o sporcie v.3

08-08-2026, 09:18

Dla odmiany raport z świata prawdziwego sportu. Jeśli Kasia dowiezie maillot jaune po tym ataku na legendarnej Górze Wiatrów, to będzie to murowany kandydat do sportowego wydarzenia roku w Polsce. Warto śledzić, a teraz oddajmy głos ekspertom.
Xouted - Marek Tyniec o kolarstwie pisze:Kasia Niewiadoma wygrywając na Mont Ventoux i wykręcając rekord czasu tego podjazdu będzie teraz punktem odniesienia dla całego kobiecego kolarstwa!

Z oczywistych względów euforia wśród polskich fanów jest bezkresna, wczorajszy etap na Mont Ventoux trafi jednak po prostu do zestawień najważniejszych wydarzeń sezonu i to zapewne na dość wysokim miejscu. Śmiały atak po wygraną, bezkompromisowa jazda w super wysokim tempie, przejęcie koszulki liderki i utrzymanie suspensu do końca kobiecego Tour de France a to wszystko na zboczach świątyni kolarstwa, jaką niewątpliwie jest “gigant Prowansji”.

Wypowiedzi, które “dobrze się zestarzały” to z pewnością ta sprzed TdFF, w której Niewiadoma deklarowała, że jest w bardzo dobrej formie i gotowa by “pobić KOMa” na Mont Ventoux.

Faktycznie na wcześniejszych etapach prezentowała się znakomicie, będąc jedną z najmocniejszych, jeśli nie najmocniejszą zawodniczką na kolejnych podjazdach. Nie były one co prawda szczególnie długie, ale pokonywane w bardzo wysokim tempie oraz z licznymi jego zmianami. Niewiadoma była za każdym razem tam gdzie trzeba, reagowała szybko, przejmowała również inicjatywę.

Na Mont Ventoux ton rywalizacji nadawały jednak zawodniczki FDJ Suez a następnie sama Demi Vollering. To po jej przyspieszeniu na czele zostały tylko ona, liderka Reuser i Niewiadoma. Ale po kilku minutach to Polka zaatakowała i wyglądało to tak, jakby - zgodnie z jej wcześniejszymi deklaracjami - tempo było za niskie jak na jej możliwości.

Od 9,6km przed metą, czyli jeszcze na zalesionym odcinku prowadzącym do Chalet Reynard jej przewaga stopniowo rosła. Vollering wspomniała, że powinna od razu skasować dzielącą je różnicę, z kolei Reuser zwróciła uwagę, że z Vollering niepotrzebnie rywalizowały zamiast współpracować.

Bez względu na to, kto co zrobił a czego nie zrobił istotne jest jedno. To Niewiadoma była wyraźnie szybsza na Mont Ventoux, pobiła rekord podjazdu o prawie trzy minuty a ze średnią prędkością podjeżdżania w czasie 55’22” wynoszącą 1471m/h i estymowaną mocą 5,3W/kg ustanowiła punkt odniesienia dla wszystkich zawodowych kolarek. Być może były w górach lepsze wyniki “w erze epo”, natomiast na tę chwilę jest to najlepszy kobiecy performance na długim podjeździe. Dla kontekstu, niemal na wszystkich segmentach na stravie na Mont Ventoux (a jest ich multum) Niewiadoma zajmuje miejsca w top 100 (a często sporo wyżej) open, zatem licząc razem z mężczyznami.

Styl jej jazdy był imponujący, niemal cały czas pedałowała bardzo dynamicznie, szukając przewagi z każdym obrotem korby. Demi Vollering była w stanie przyspieszyć na ostatnim kilometrze i odrobić tam ok. 30 sekund, natomiast i tak straciła do nowej liderki 1’16”. A to przekłada się na 15” stratę w klasyfikacji generalnej (wynika ona z różnicy w jeździe na czas oraz z bonifikat).

Na dalszych miejscach mieliśmy również ciekawą rywalizację, trzecia do mety dotarła Longo Borghini, siódma Blasi a ósma Włodarczyk (co znowu odwraca hierarchię w drużynie UAE). Co jest bardzo ważne dla Niewiadomej, piąta dojechała Antonia Niedermeier a to ona będzie kluczowa na etapie niedzielnym.

Dzisiaj mamy bowiem etap do Nicei, ale raczej o charakterze płasko-zjazdowym. Może być okazją zarówno dla uciekinierek jak i dla sprinterek, choć możliwe, że ktoś będzie chciał wywrzeć presję na drużynę Canyon - Sram. Kluczowy dla losów żółtej koszulki będzie jednak niedzielny etap wokół Nicei z wielokrotnymi podjazdami na Col d’Eze.

Zatem zgodnie z przewidywaniami, choć różnice na Mont Ventoux były spore, etap z metą na kultowej górze nie rozstrzygnął całego wyścigu.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
ODPOWIEDZ