W sumie swego czasu podobnie miałem z wykopem. Tzn. niby człowiek wiedział, że toksyczny ściek, niby zastanawiał się po co to czyta, ale tak jakoś po prostu się utarło, że nie mam co robić, to kompulsywnie wejdę sobie i sprawdzę, co tam nowego. Na szczęście jakiś czas temu osiągnąłem masę krytyczną toksyn i przestałem wchodzić w ogóle. Jakiś czas temu wszedłem z ciekawości, żeby zobaczyć jak teraz bym to odebrał i nie mogłem uwierzyć, jak można siedzieć w tej kopalni frustratów. xDŚWIAT BEZ KOŃCA pisze: ↑12-06-2026, 17:46Generalnie chyba wygrywam tę walkę póki co.
Najgorszy był chyba 9gag - mam go zablokowanego wszędzie już, ale jak czasem naprawdę się nudzę, i zdarzy mi się odblokować, to przeraża mnie, co tam widzę, a leci to zwykle tak:
- wstęp do pornosa
- post nakręcający do niechęci do obcych
- kolejny pornos
- polityka
- dowcip
- kolejne nagranie o tym że murzyn zesrał się na ulicy, komentarze od których robi się coraz słabiej
itd.
Ucierpiało na tym moje bycie na czasie z memami, ale cóż, coś za coś.
Teraz z takich czasem kompulsywnie odświeżanych stron zostało mi już chyba tylko forume.

