Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 188
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?
No to była miazga , ponad 100 gości na sali. Szkoda mi tylko Tomasza mojego immienika bo to świetny człowiek. Jak też musiał się czuć ale dobrze ,że tak zrobił. Z pełną premedytacją. Nie patrzać na to jak wszyscy zebrani ocenią sytuację. Trzeba mieć jaja.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11921
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?
Zróbmy założenie, że jest to prawdziwa historia, a nie wynik zmieszania specyfików doktora Gniewko z alkoholem. Ślub się bierze przed weselem. Czyli koleś złożył podpis w USC/kościele i potem odwalił ta akcję na weselu? Normalny człowiek po prostu odwołał by wszystko. No, ale to Lubliniec.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 188
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?
Nie miej wątpliwości ,że tak było. Tak zrobił. Pewnie po to żeby Ją upokorzyć.
A Grucha jak odjebał na weselu. Na oczach wszytkich na weselu skoczył z sapdochronu. Prokuratura wojskowa wszystko chciała przykryć
https://dziennikzachodni.pl/lubliniec-w ... /ar/164180
Bo skakał z spadochronu najebany jak armata. Ten skok miał być prezentem dla pary młdoej a zamienił wesele w koszmar.
A Grucha jak odjebał na weselu. Na oczach wszytkich na weselu skoczył z sapdochronu. Prokuratura wojskowa wszystko chciała przykryć
https://dziennikzachodni.pl/lubliniec-w ... /ar/164180
Bo skakał z spadochronu najebany jak armata. Ten skok miał być prezentem dla pary młdoej a zamienił wesele w koszmar.
Ostatnio zmieniony 06-06-2026, 12:06 przez Tomaszm3, łącznie zmieniany 1 raz.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11921
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?
Czyli zawarł związek małżeński, że wszystkimi tego skutkami tylko po to, żeby się zemścić? No dalej wątpiąc, że to prawda, to muszę powiedzieć, że ten twój funfel jest skrajnym debilem.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 188
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?
Może jest ,mi się wydaje ,że przy tak silnych emocjach racjonalizm to ostatnie czego można się spodziewać.
Pamiętaj też że komandosi przyciągają dużo dziwnych sytuacji.
Czasem sobie tak pod nosem gadamy z Kolegami- czy znasz jakiegoś normalnego wojskowego co nie przyciąga dziwnych osób. Coś w tym jest zdecydowanie.
To jest bardzo prosta rzecz- kurwa ja jeżdzisz na misje ,nie ma cię 6 miesięcy czasem rok w domu, to zawsze odpierdala. Oni tam nie jeżdżą i nie siedzą przy kawie. Dlatego lepiej żeby poszli do klubu swingerskiego i wyładowywali emocje.
Z Arczim z Gromu jak sobie pogadałem- masz partnerkę która pochodzi z zajebiście ustawnej rodziny, jest za Tobą, będziesz miał życie jak w bajce- nie kurwa po Gromie został najemnikiem. Bo telepie...I zrezygnował z wygodnego życia a naprawdę mógł mieć wszystko.... Nie i chuj.
Pamiętaj też że komandosi przyciągają dużo dziwnych sytuacji.
Czasem sobie tak pod nosem gadamy z Kolegami- czy znasz jakiegoś normalnego wojskowego co nie przyciąga dziwnych osób. Coś w tym jest zdecydowanie.
To jest bardzo prosta rzecz- kurwa ja jeżdzisz na misje ,nie ma cię 6 miesięcy czasem rok w domu, to zawsze odpierdala. Oni tam nie jeżdżą i nie siedzą przy kawie. Dlatego lepiej żeby poszli do klubu swingerskiego i wyładowywali emocje.
Z Arczim z Gromu jak sobie pogadałem- masz partnerkę która pochodzi z zajebiście ustawnej rodziny, jest za Tobą, będziesz miał życie jak w bajce- nie kurwa po Gromie został najemnikiem. Bo telepie...I zrezygnował z wygodnego życia a naprawdę mógł mieć wszystko.... Nie i chuj.
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 418
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?
Albo zwyczajnie nie istnieje.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 418
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?
Tak przypadkiem trafiłem, jestem w trakcie rozwodu po 24 latach formalnego związku i 30 latach bycia razem. Wątek związany z tym z Pokoju AA. Jak widać długo mi zajęło wzięcie się za to, a same korzenie siegają nawet dzieciństwa.
Z Panią Psycholog od alko udało mi sie to rozgrzebać i w sumie wyszło ze mnie dopiero po około 2 latach.
Dla mnie ciężki temat, a nawet najcięższy i najkoszmarniejszy. Kot tam zaglądał do pokoju AA, być może zauważył,ze piłem lat 30 i tez 30 lat trwa mój związek. To nie przypadek. I absolutnie nie mówię, że piłem przez żonę. Piłem sam z własnej woli, bo nie potrafiłem inaczej zapanować nad emocjami, a alkohol był szybki i skuteczny.
Teraz muszę ten gnój posprzątać.
Zasadniczo fajny ze mnie gość, ale potrzeba mi odpowiedniej kobiety, by całość dobra ze mnie wydobyć. W sensie dla związku, bo sam dla siebie uczę się powoli żyć.
W obecnym układzie nie ma miejsca na nic i czas zakończyć ten dramat.
Mamy już za sobą kłótnie itd. Żona powoli dojrzewa do zakończenia, ja już to przerobiłem. Paradoksalnie najwiecej dobrego zrobiło dla mnie coś, co dało mi najwięcej zła - alkoholizm.
Będzie mnie to kosztowało parę PLN, no ale chcę być fair i tak już zdecydowałem.
Śniła mi się ostatnio wielka, gruba, bardzo stara Cyganka - taka "Wiedząca" klanu.
Powiedziała mi: "Czasem, trzeba zapłacić by coś odzyskać". I dodała: "A skąd wiesz ile tego jest?". Wtedy, we śnie, zaglądnąłem do świnki i tam faktycznie niewiele ubyło.
Szczęścia Wszystkim
Z Panią Psycholog od alko udało mi sie to rozgrzebać i w sumie wyszło ze mnie dopiero po około 2 latach.
Dla mnie ciężki temat, a nawet najcięższy i najkoszmarniejszy. Kot tam zaglądał do pokoju AA, być może zauważył,ze piłem lat 30 i tez 30 lat trwa mój związek. To nie przypadek. I absolutnie nie mówię, że piłem przez żonę. Piłem sam z własnej woli, bo nie potrafiłem inaczej zapanować nad emocjami, a alkohol był szybki i skuteczny.
Teraz muszę ten gnój posprzątać.
Zasadniczo fajny ze mnie gość, ale potrzeba mi odpowiedniej kobiety, by całość dobra ze mnie wydobyć. W sensie dla związku, bo sam dla siebie uczę się powoli żyć.
W obecnym układzie nie ma miejsca na nic i czas zakończyć ten dramat.
Mamy już za sobą kłótnie itd. Żona powoli dojrzewa do zakończenia, ja już to przerobiłem. Paradoksalnie najwiecej dobrego zrobiło dla mnie coś, co dało mi najwięcej zła - alkoholizm.
Będzie mnie to kosztowało parę PLN, no ale chcę być fair i tak już zdecydowałem.
Śniła mi się ostatnio wielka, gruba, bardzo stara Cyganka - taka "Wiedząca" klanu.
Powiedziała mi: "Czasem, trzeba zapłacić by coś odzyskać". I dodała: "A skąd wiesz ile tego jest?". Wtedy, we śnie, zaglądnąłem do świnki i tam faktycznie niewiele ubyło.
Szczęścia Wszystkim
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12409
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?
Mialem ostatnio taka refleksje, ze mamy zbyt duza tendencje do myslenia o sobie i innych ludziach jako czyms malo zmiennym. Przez to w zwiazku pojawiaja sie w pewnym momencie czasem slowa ,,nie znam juz tego czlowieka", ,,to nie jest czlowiek za ktorego wyszlam", ,,kiedys byl inny" i wszystkie tego wersje. No i to wszystko prawda. Kazdego dnia stajemy sie kims troche innym, i zony tez staja sie kims troche innym, przez co kazdy kolejny dzien wymaga staran, by zwiazek mial sie dobrze, poniewaz kazdego dnia poznajemy sie jako troche inni ludzie.
Find your flow
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 418
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?
Tak, ale jak dwoje osób skleja miłość, to można wszystko zrobić razem. Kolejne zmiany są zauważalne, akceptowalne, ale miłość to skleja i pozwala trwać. Ale takich par jest maks kilka procent.ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze: ↑10-06-2026, 08:12Mialem ostatnio taka refleksje, ze mamy zbyt duza tendencje do myslenia o sobie i innych ludziach jako czyms malo zmiennym. Przez to w zwiazku pojawiaja sie w pewnym momencie czasem slowa ,,nie znam juz tego czlowieka", ,,to nie jest czlowiek za ktorego wyszlam", ,,kiedys byl inny" i wszystkie tego wersje. No i to wszystko prawda. Kazdego dnia stajemy sie kims troche innym, i zony tez staja sie kims troche innym, przez co kazdy kolejny dzien wymaga staran, by zwiazek mial sie dobrze, poniewaz kazdego dnia poznajemy sie jako troche inni ludzie.
Inny przypadek to pobieranie się osób w czynnym uzależnieniu. Uzależniony zabiera się za siebie i dokonują się ogromne zmiany, w większości nieakceptowalne dla drugiej osoby.
Mój jest jeszcze inny przypadek.
I cała masa innych jeszcze, gdzie brak miłości co w konsekwencji powoduje to, że przychodzi rutyna i znudzenie.
Fizjologicznie i fizycznie organizm ludzki ciągle degraduje i się odbudowuje. Z tego co wiem, to całe ludzkie ciało, w sensie wszystkie komórki, wymieniają się co 11 do 12 miesięcy.
Do tego mamy psychikę, która też się zmienia pod wpływem wielu czynników i tak na prawdę każdego roku jesteśmy kimś dokładnie innym.
Na fizyczną część mamy niewielki wpływ, na psychiczną już większy i jak jest element spajający - miłość - to możemy sobie to razem kształtować. A jak nie, to cóż - czasem dla zdrowia trzeba iść w innym kierunku.
Uprzedzając temat rozstania i dzieci - jeśli rodziców nie łączy miłość, tylko dzieci i wspólne gospodarstwo, to utrzymywanie tego tylko dla owych dzieci jest dla nich bardzo negatywne. Dziecko nie uczy się tego, co mu się mówi. Dziecko się uczy tego co obserwuje u swoich opiekunów.
Bycie razem na siłę pokazuje dziecku, że ma się poddawać, ulegać, nie patrzeć na siebie tylko poświęcać się dla ideałów itd.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
