No właśnie dostałem
Pokój AA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2545
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
Re: Pokój AA
-
Tomaszm3
- rozkręca się
- Posty: 80
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Daj spokój. Pomyśl teraz jak ja bym się np wódki napił albo czegoś mocniejszego. Szczerze bałbym się że coś komuś zrobię. Po 3 piwach mam ochotę rozjebać komuś krzesło o plecy. Jak już tego browara pije w domowym zaciszu to nie w knajpie. Zresztą do knajpy mam zakaz wstepu.
Kompletny brak lęku. Coś tam się z rok temu przestawiło i jak zawsze unikałem siłowych konfrontacji tak teraz wręcz ich szukam czasami bo to tak działa
Dlatego też tak intensifikuje poziom sportowy na rozładowanie. To wyższy przymus.
To też nazwijmy to w cudzysłowie supermoce. Brak kompletny odczuwania zmęczenia, regeneracja organizmu gdzieś o te 200 procent szybsza ale głowa się tak nie regeneruje
Świetnie można to przełożyć na życie firmowe - wszystko się zgadza ale za głową nie nadążysz.
Do biooenenergoterauoety gdzie chodzę a to bardzo oblężeni ludzie Oni wysysają ze mnie energię. Gdzie wszystkich ładują energia tak u mnie jest na odwrót co stanowi ewenement.
No i pojawiła się gadka gdzie ja jej kompletnie nie rozpocząłem dlaczego wśród osób z klinicznym ADHD są najlepsi mysliwi. I tak sobie godzinę gadaliśmy. Gdzie ja w ogóle tematu nie zacząłem.
Natomiast jednocześnie przeklinam swoją nadpobudliwosc a z drugiej strony wiem że dzięki niej bym nie był na tym etapie rozwoju firm, że to te łone mnie tak buzują.
Kompletny brak lęku. Coś tam się z rok temu przestawiło i jak zawsze unikałem siłowych konfrontacji tak teraz wręcz ich szukam czasami bo to tak działa
Dlatego też tak intensifikuje poziom sportowy na rozładowanie. To wyższy przymus.
To też nazwijmy to w cudzysłowie supermoce. Brak kompletny odczuwania zmęczenia, regeneracja organizmu gdzieś o te 200 procent szybsza ale głowa się tak nie regeneruje
Świetnie można to przełożyć na życie firmowe - wszystko się zgadza ale za głową nie nadążysz.
Do biooenenergoterauoety gdzie chodzę a to bardzo oblężeni ludzie Oni wysysają ze mnie energię. Gdzie wszystkich ładują energia tak u mnie jest na odwrót co stanowi ewenement.
No i pojawiła się gadka gdzie ja jej kompletnie nie rozpocząłem dlaczego wśród osób z klinicznym ADHD są najlepsi mysliwi. I tak sobie godzinę gadaliśmy. Gdzie ja w ogóle tematu nie zacząłem.
Natomiast jednocześnie przeklinam swoją nadpobudliwosc a z drugiej strony wiem że dzięki niej bym nie był na tym etapie rozwoju firm, że to te łone mnie tak buzują.
Ostatnio zmieniony 04-06-2026, 08:04 przez Tomaszm3, łącznie zmieniany 1 raz.
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2545
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
Re: Pokój AA
Jak tak szukasz rozwiązań siłowych, to jest proste jak szczanie rozwiązanie.
Masz jaja, chcesz dać komuś w pysk, zrób to legalnie idz do klubu bokserskiego i zrób sobie sparing na którym dostaniesz tak w pizde ( bo pisałeś już wiele razy że bić się nie umiesz) że może zmotywuje cię to do:
Treningów w klubie i nauki
i rozładowywania złej energii...
Masz jaja, chcesz dać komuś w pysk, zrób to legalnie idz do klubu bokserskiego i zrób sobie sparing na którym dostaniesz tak w pizde ( bo pisałeś już wiele razy że bić się nie umiesz) że może zmotywuje cię to do:
Treningów w klubie i nauki
-
Tomaszm3
- rozkręca się
- Posty: 80
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Dokładnie. I to jest bdb pomysł. Siłownia, jazda na rowerze, basen to tylko na moment dziala. Niby człowiek zmęczony ale przez 2 pierwsze godziny.
A wiesz ile Piotrek rzeczy wartościowych można się dowiedzieć na kanałach youtube? W wchuj. Oglądając inne historie innych ludzi. Ja dla ADHD wykonuje te ćwiczenia codziennie. Ktoś się możne śmiać ale ja je robię.
Wiadomo farmakologia to podstawa. Ciężko mi sobie bez lekarstw Elvans wyobrazić życie bo to bloker energii. Te wyladowywania są zdecydowanie rzadsze. Czasem odpierdala korba ale to już sporadycznie. Temperament wygaszaja. Rejestruje co się dzieje wokół. Stopniowe przywracanie normalności u osoby w postaci skrajnego ADHD który zamiast się leczyć to olał temat ciepłym moczem. Nie da się tego zabić niestety sportem
_uspokaja.
Ten mam w nadmiarze. Żeby telepotki wygasły. Super jeśli chodzi o kondycje fizyczna ale telepoty są z rana. Dlatego odpalam sztangę. Tu się zmęczę.
8 rano wchodzi Elvans i czasem_uspokaja.
Te mityczne zmęczenie którego tak pragnę wchodzi czasem.
Wytłumacz to ludziom z depresja którzy nie potrafią wstać z lozka. Jaki to inny biegun.
Wiesz jak wyglądają moje wizyty u psychiatry - czy da się to pobudzanie wyłączyć? Może zwiększymy dawkę Elvsns? I tak pierdole bez sensu swojemu psychiatrze.... Przekonujące Gocdo pewnych koncepcji.
Ty już Tomek zacząłeś nadużywać środków na ADHD i wylądowałeś w szpitalu ns płukaniu krwi. I nie przekonam Go.
Ale chociaż raz w życiu szczere rozmowy z psychiatra. Który jak mówi wie co robi. Choćbym Go błagał na kolanach nie ma szans - krótka piłka. Nie zwiększamy ilość pochodnej amfetaminy nie i chuj. Musisz się Tomek pomęczyć. A wiesz ze za tą różowa ampułkie lekarstw dałbym się pokroić. Wierzę Tomasz ale jedna dziennie i nie ma pieniędzy żebyś mnie przekonał do większej dawki.. A ja wkurwiony w gabinecie że chwycę grubego i rozjebie mu łeb o stolik.
Zresztą każda nasza dyskusja zaczyna się tak samo - jak się czujesz - WYJEBSICIE. Same sukcesy w życiu. No i świetnie Tomek ale nie przekonasz mnie do zwiększenia dawki leków bo zaraz do tego będzie zmierzać dyskusja. Hehe Zresztą bez lekarstw gdzieś bym się rozkręcił i cug alkoholowy mógłby się uaktywnić. Ja nie mam zaufania do siebie Przy tabsach 4 ropak piwa i na nic więcej mnie nie stać. Które sączę przez 8 godzin na imprezie choćby firmowej.
Zobacz też jakim zaufaniem odbdarza mnie Gniewko. ja walę wprost-ktoś mnie wkurwi to zdzieranie skóry jak z jelenia nożem myśliwskim nie stanowiłoby dla mnie najmniejszego chociaż problemu. Jaką też odpowiedzialność bierze taki psychiatra.Ja jebię.
A wiesz ile Piotrek rzeczy wartościowych można się dowiedzieć na kanałach youtube? W wchuj. Oglądając inne historie innych ludzi. Ja dla ADHD wykonuje te ćwiczenia codziennie. Ktoś się możne śmiać ale ja je robię.
Wiadomo farmakologia to podstawa. Ciężko mi sobie bez lekarstw Elvans wyobrazić życie bo to bloker energii. Te wyladowywania są zdecydowanie rzadsze. Czasem odpierdala korba ale to już sporadycznie. Temperament wygaszaja. Rejestruje co się dzieje wokół. Stopniowe przywracanie normalności u osoby w postaci skrajnego ADHD który zamiast się leczyć to olał temat ciepłym moczem. Nie da się tego zabić niestety sportem
_uspokaja.
Ten mam w nadmiarze. Żeby telepotki wygasły. Super jeśli chodzi o kondycje fizyczna ale telepoty są z rana. Dlatego odpalam sztangę. Tu się zmęczę.
8 rano wchodzi Elvans i czasem_uspokaja.
Te mityczne zmęczenie którego tak pragnę wchodzi czasem.
Wytłumacz to ludziom z depresja którzy nie potrafią wstać z lozka. Jaki to inny biegun.
Wiesz jak wyglądają moje wizyty u psychiatry - czy da się to pobudzanie wyłączyć? Może zwiększymy dawkę Elvsns? I tak pierdole bez sensu swojemu psychiatrze.... Przekonujące Gocdo pewnych koncepcji.
Ty już Tomek zacząłeś nadużywać środków na ADHD i wylądowałeś w szpitalu ns płukaniu krwi. I nie przekonam Go.
Ale chociaż raz w życiu szczere rozmowy z psychiatra. Który jak mówi wie co robi. Choćbym Go błagał na kolanach nie ma szans - krótka piłka. Nie zwiększamy ilość pochodnej amfetaminy nie i chuj. Musisz się Tomek pomęczyć. A wiesz ze za tą różowa ampułkie lekarstw dałbym się pokroić. Wierzę Tomasz ale jedna dziennie i nie ma pieniędzy żebyś mnie przekonał do większej dawki.. A ja wkurwiony w gabinecie że chwycę grubego i rozjebie mu łeb o stolik.
Zresztą każda nasza dyskusja zaczyna się tak samo - jak się czujesz - WYJEBSICIE. Same sukcesy w życiu. No i świetnie Tomek ale nie przekonasz mnie do zwiększenia dawki leków bo zaraz do tego będzie zmierzać dyskusja. Hehe Zresztą bez lekarstw gdzieś bym się rozkręcił i cug alkoholowy mógłby się uaktywnić. Ja nie mam zaufania do siebie Przy tabsach 4 ropak piwa i na nic więcej mnie nie stać. Które sączę przez 8 godzin na imprezie choćby firmowej.
Zobacz też jakim zaufaniem odbdarza mnie Gniewko. ja walę wprost-ktoś mnie wkurwi to zdzieranie skóry jak z jelenia nożem myśliwskim nie stanowiłoby dla mnie najmniejszego chociaż problemu. Jaką też odpowiedzialność bierze taki psychiatra.Ja jebię.
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17764
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Pokój AA
Po skali frustracji widzę, że co najmniej jeden wrócił do dawania w palnik. Nie, nie piszę o tomaszm.
Tak na marginesie. Ludzie, tak trudno odstawić internet jak się ma gorszy czas? Każdy chce być kukizem, protasiewiczem? Bez sensu.
Tak na marginesie. Ludzie, tak trudno odstawić internet jak się ma gorszy czas? Każdy chce być kukizem, protasiewiczem? Bez sensu.
lys på slutten av lys
dra til helvete
dra til helvete
-
Tomaszm3
- rozkręca się
- Posty: 80
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Tomasz ja wróciłem na forume bo fajne jest to uczestnictwo. W wieku 40 lat w tym wątku kiedy wypicie 4paka piwa to szczyt moich możliwości w ogóle nie powinienem pisać,bo ośmieszam ten wątek. Ja mam całkowicie inne problemy ale to wszystko chyba się do tego wątku przeniosło. Tak mi się wydaje.
Ja też nikogo nie potępiam- ktoś lubi się najebać czy przyćpać. Wolność Tomku w swoim domku. Liczy się tylko Black Metal a ten ma dużo postaci.
Ja też nikogo nie potępiam- ktoś lubi się najebać czy przyćpać. Wolność Tomku w swoim domku. Liczy się tylko Black Metal a ten ma dużo postaci.
-
Tomaszm3
- rozkręca się
- Posty: 80
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Znam gości którzy potrafią mieć 3 misięczne cugi i na siłowni zaczynają dzwiganie ciężarów od 140 kg. Coś czego ja nie pojmuje ale są ludzie tak skrajni ,że kurwa zadawanie pytań jest bez sensu....ŚWIADECTWA_JEZUSA pisze: ↑14-05-2026, 10:41no gdyby płacili jakieś renty za chlanie wódki to ja pierdole bym się zdziwił.
Czyli to świadczenie za niezdolność.
Wiele rzeczy doświadczając w życiu bierzemy naukę czasem tak skomplikowaną że ciężko okiełznać.
Ciężko pojąć własnym umysłem a co dopiero jak się z tym spotykasz.....
Twoje 110 kg na sztandze jest śmieszne,jest zabawą, ale ten facet nauczył mnie ćwiczyć. Techniika ćwiczenia z sztangą, co robić i jak żeby efekt był najbardziej wymierny. Możesz się śmiać ale efekty są wykurwiste,
Ja gościa spotkałem w klinice jak przyjechał po mnie czyli następnego dnia -ryj obdrabapny- każda wojna w życiu jak tak patrzysz przeszła przez człowieka- 2 dni mu zajęło dójście do siebie- opiekun grupy martwię się o Piotrka , w jakim stanie przyjechał. Żona była Go przywiozła- wszędzie kurwa krew. Mordownia. I Na ośrodku się skumowaliśmy i pokazał mi jak ćwiczyć, w jaki sposób, gdzie robię błędy etecera. Wiesz ja wiem jak ryj obity wygląda , że to była regularna wojna. Wojna to też chyba zbyt delikatne określenie.
takiewgo widoku się nie zapominą-wszyscy są na fajce, w ośrdku i przyjeżdża Koleś jak bane z batmana z całym ryjem w krwi i siedzi na ławce przed ośrodkiem i chuj wie czy ktoś ma do niego zagadać ...
Ostatnio zmieniony 04-06-2026, 15:15 przez Tomaszm3, łącznie zmieniany 1 raz.
-
backslifer
- w mackach Zła
- Posty: 769
- Rejestracja: 08-10-2018, 15:08
Re: Pokój AA
No nie ma sensu zadawanie takich pytań, bo mało który koks odpowie Ci szczerze, że jedzie na towarze.
-
Tomaszm3
- rozkręca się
- Posty: 80
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Nie sądze, Ja jestem kawał chłopa i ludzie niespecjanie chcieliby wchodzić ze mną w bijatykę ale to był kurwa zwirz, Też nie debil bo to świetny człowiek z którym mam kontakt. Żywy przykład na wychdowaną monstrualnie genetykę. Logistyk w branży spedycyjnej- naprawdę inteligenty facet ale kurwa gabaryty i moc powodowała że się tuliłem do kołdry. Tu przesadzam bo się zajebiście zakumplowaliśmy ale warunki fizuyczne... ja pierdole.
Wiesz jak przyjechał do kliniki to nikt nie miał odwagi podjąc dyskusji. Cały ryj rozjebany,ręce- pożniej jak na fajce gadaliśmy -nie rób mnie w chuja. Wyjebałeś się w tuje w ogórdku.....litości wszedzie lima pod okiem , była mordowania co? No i pózniej się otworzył. Pokazał mi na siłowni rzeczy za które nie zapłacisz nawet prywatnemu instruktorowi. Co robię żle ,jak ćwiczyć. czy chodzi o sylwetkę czy siłe zwyczajną... obserwowanie Go na siłowni to było wydarzenie. Ja do dziś robię treningi wg jego nauki... Wszytko robię wg Jego nauk W sumie banalne rzeczy ale On mi pokazywał- tak się nie dzwiga Tomek. to i to chwyć inaczej....Nauczę cię pracy na 30 kilowej sztandze rób to tak i tak . Nikomu tu nie pęka że dźwigasz duże ciążery, może tobie staje ale nikomu innemu. Powoli mniejsze cięzary i będzie petarda.
I tak ćwiczę. Pierwsze co zrobiłem przerzuciłem się na machanie na mniejszych ciężarach.
Wiesz ja tam nikomu nie zamierzam pruć mózgu. Mam 40 lat i wolę systematycznie ale też nie fosforować się na maksa. Chuj z tym że przerzucisz np 40 ton ciężarów jak zakwasy będą cię mećzyć 2 dni. Lepsza regularność. Rozumiem też jednocześnie 20-30 -latków że wiesz puchną mięśnie. Luz każdy wiek ma swoje ambicje.
Co do wypowiedzi bacsilfera- szczerze bardzo mało znam sytuacji na siłowaniach , ze ktoś sztucznie jedzie. Nie no jasne byli zawodnicy szczegónie te 10 lub naście lat temu . Teraz naprawdę sporadyczne sytuacje.
A czemu się macha-a czemu się słucha metalu? Dla przyjemności i rozładowania, Każda aktywność sportowa jest zajebista. Ja nie biegam bo po 2 kriometrach czuję się jakbym miał umrzeć. wole machanie sztangą ale Żwirek i Muchomorek powie Ci że bieganie jest zajebiste. I super. Rób to co przynosi efekty i spełnienie.
Dla mnie dźwiganie ciężarów jest jak narkotyk. Najczęściej z rana, Muszę i się budze wczesnym rankiem,nie potrzebuje budzika byle zdążyć jak Syn wstanie i wtedy się wszyskie plany sypią. Ot tyle.
Wiesz jak przyjechał do kliniki to nikt nie miał odwagi podjąc dyskusji. Cały ryj rozjebany,ręce- pożniej jak na fajce gadaliśmy -nie rób mnie w chuja. Wyjebałeś się w tuje w ogórdku.....litości wszedzie lima pod okiem , była mordowania co? No i pózniej się otworzył. Pokazał mi na siłowni rzeczy za które nie zapłacisz nawet prywatnemu instruktorowi. Co robię żle ,jak ćwiczyć. czy chodzi o sylwetkę czy siłe zwyczajną... obserwowanie Go na siłowni to było wydarzenie. Ja do dziś robię treningi wg jego nauki... Wszytko robię wg Jego nauk W sumie banalne rzeczy ale On mi pokazywał- tak się nie dzwiga Tomek. to i to chwyć inaczej....Nauczę cię pracy na 30 kilowej sztandze rób to tak i tak . Nikomu tu nie pęka że dźwigasz duże ciążery, może tobie staje ale nikomu innemu. Powoli mniejsze cięzary i będzie petarda.
I tak ćwiczę. Pierwsze co zrobiłem przerzuciłem się na machanie na mniejszych ciężarach.
Wiesz ja tam nikomu nie zamierzam pruć mózgu. Mam 40 lat i wolę systematycznie ale też nie fosforować się na maksa. Chuj z tym że przerzucisz np 40 ton ciężarów jak zakwasy będą cię mećzyć 2 dni. Lepsza regularność. Rozumiem też jednocześnie 20-30 -latków że wiesz puchną mięśnie. Luz każdy wiek ma swoje ambicje.
Co do wypowiedzi bacsilfera- szczerze bardzo mało znam sytuacji na siłowaniach , ze ktoś sztucznie jedzie. Nie no jasne byli zawodnicy szczegónie te 10 lub naście lat temu . Teraz naprawdę sporadyczne sytuacje.
A czemu się macha-a czemu się słucha metalu? Dla przyjemności i rozładowania, Każda aktywność sportowa jest zajebista. Ja nie biegam bo po 2 kriometrach czuję się jakbym miał umrzeć. wole machanie sztangą ale Żwirek i Muchomorek powie Ci że bieganie jest zajebiste. I super. Rób to co przynosi efekty i spełnienie.
Dla mnie dźwiganie ciężarów jest jak narkotyk. Najczęściej z rana, Muszę i się budze wczesnym rankiem,nie potrzebuje budzika byle zdążyć jak Syn wstanie i wtedy się wszyskie plany sypią. Ot tyle.
-
Tomaszm3
- rozkręca się
- Posty: 80
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Phren pisze: ↑15-03-2026, 01:44Dobra, dobra, Tomaszu, ja to wszystko rozumiem. Ale teraz zadajmy sobie pytanie - skąd to wszystko się wzięło? Co jest u źródła?
Ty może jesteś przyzwyczajony do tego, że jako szef, biznesmen możesz mówić, to co myślisz i masz wyjebane na konsekwencje. Ja natomiast myślę podobnie do Ciebie, ale rzadko kiedy o tym mówię, prawie nigdy, bo to się spotyka z niezrozumieniem społeczeńśtwa. Ale impuls jest. Dlatego wykańcza mnie ta cała gra w udawanie. Bo jednak to jest potrzebne żeby funkcjonować w społeczeństwie.
A często mój strumień świadomośći wygląda tak:
- na które oko patrzeć? Lewe, prawe. Ach tak, kontakt wzrokowy. Czekaj, czy nie wpatruję się zbyt intensywnie? Może mam wzrok bazyliszka, jaszczura, i kobieta nie wie, czy chcę ją wyruchać, pożreć żywcem, czy po prostu pogadać? Czekaj, teraz uśmiech. Brwi do góry, pamiętaj! Kurwa, coś mi oko uciekło na bok, napiąłem mięsnie za bardzo... Ja pierdolę, co ta osoba mówiła? Mam patrzeć jej w oczy, chociaż czuję jakby wzrok tej osoby palił mnie jak supernowa z tysiąca zapadłych słońc? Ale wtedy nie mogę się skupić na tym co mówi? Co ta osoba mówiła? Ach, tak pokiwaj głową, przyjmij otwartą postawę ciała. Dobra, teraz powiedziała, że jej mama choruje na raka i niedługo umrze. Co mam zrobić? Przytulić, pocieszyć? W sumie jeden chuj, mój ojciec umarł na raka, da się przeżyć. "Będzie dobrze" - mówię z kamienną twarzą i nieruchomym wzrokiem.
W sumie chuj wie co zrobić, nie chcę zrobić czegoś niewłaśćiwiego. A nie... wiem co. Najlepiej to bym sobie coś chlusnął, pierdolnął w gardziel, wtedy od razu znajdę odpowiednie słowa, jakby gdzieś czekały w ukryciu na wydobcie przez etanol. Piję, piję, robie się coraz bardziej najebany, powoli bełkoczę, chociaż każdy mówi, że jestem elokwentny, bo niby nie widać po mnie jak jestem pijany. No ale ja czuję w środku to zwolnienie akcji, ten brezruch.
No to co, czas walnąć kreskę? Oczywiśćie. Teraz znowu jestem jestem sobą. A jak do tego popiję wódeczki, to pobudzające działanie prochu wchodzi równoważy hamujące działanie alkoholu i osiągam to, czego tak bardzo pragę - harmonię, absolut i jestem niczym buddysta zen, tylko że nie muszę nawet medytować. To chyba tak się czują ci ludzie, co im zrobiono lobotomię - idealny stan, niczego nie pragniesz, zero myśli, czyste sprzężenie umysłu ze zmysłami.
No tak to mniej więcej wygląda.
Luz.Czasem nie trzeba nic robić. Wystarczy żyć żeby cię wyskrecało.. Wystarczy nic nie robienie i tak masz przejebane.
Skąd się bierze- wydaje mi sięże psychiatrzy którzy mnie leczą jeśli znali by odpowiedź byliby milionerami.
Chyba naprawdę największe autorytety psychiatryczne a takie znam nie znają przyczyny...
śmieję się tylko z tego że każdy biegły psychiatra się podpisuje pod moim schorzeniem i zaświadczy to w sądzie-że se nie wymyślam a reszta jebał to pies..
Jak to potrafi mnie kurwa zmęczyć:D
Ale co zmęczyć?
Jakbyś dzis złapał mnie za ramię a ja bym tego nie zrozumiał przegryzł bym ci krtań. pewnie pozbawił życia i zaczął się zastanawiać godzinę później co zrobiłem.Jestem załamany tym wszystkim. Odbiera mi to chęć życia. Refleksji czegokolwiek. Tabletki na ADHD to jedyne co mnie trzyma przy zyciu.....żebym nie odpierdalał.
Szanuję bardzo te rózowe tabletki na ADHD, i wiem że trzymają mnie w ryzach i spoko, pewnie będe na nie skazany dożywotnio, . To co się dzeije bez nich w głowie- meh mi się nawet nie chce opisywać.
Serio mam opowiadać o szumie w głowie który grzmi jak najlepszy koncert metalowy, o totalnym wyzbyciu się uczuć, o tym że wystarczy skromny bodziec a co pószniej się zadzieje czzy kogoś nie zabije i nie wejdę w głębszą interakcję gdzie mam wszutsko popierdolone w głowie. Odbieram inaczej świat, jestem bombą- nie rozumiem odczuć lęku,smutku,szczęścia to co każdy odczuwa....Wkurwia mnie to że psychiatra nie przepisze mi większejilidesoaftemsiny bo czuję sie po tym wyśmienici. Nie i chuj cierp Tomasz.
Bo nie wyjdzeisz z ADHD ale ono wyjdzie z ciebie. Twój bół będzie trwać i nie licz na powyższenie dawki przepisanych leków. Tak to wygląda. Spokojnie mamochotę Grubego zajebać ,wsadzić mu kolbę strzelby do gardła i odpalić ale nie przekonam Go. Kurwa.
Jak przećpałem leki na ADHD to szczerze myśłałem ,że mnie zjebie, nie wypisze recepty- ziobro zaskoczenia Tomek. Odjebałeś to odjebałeś - tak jest najczęściej, dalej kontynuowanie leczenia i dawka się nie zmienia. i Nie piszcz jak pizda.
Bo i tak jest super- to akurat prawda.
-
Tomaszm3
- rozkręca się
- Posty: 80
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Więc Phren to długa droga, Ja też nie chce żeby mi coś w głowie strzepotało, nie słyszeć szumów, isć na imprezę ,wesele i nie myśleć że wszytko słyszę dookoła, nie tzzęśc się tak że jestem w otoczeniu i wystarczy zapalnik żebym coś odjebał. funkcjonować normalnie z byciem pozbawiony szaelńśtwa. Bo głosy-tu tam, pobudzenie i zastanawianie się czy komuś krzywdy nie zrobię rozpierdalając krzesło o głowę. Czy zaszczyci imprezę policja która mnie skuje w kajdanki a może tym razem mnie zastrzeli...?
Bo coś odjebie? W własnej głowie.....A ja nie kontroluje siebie i własnych zachowań. Czasem angażuje kierowcę gdzie jade na koncert,wypije parę piw i zamykają mnie do domu. Samemu nie pozwalam się rozkręcić bo będzie tragedia. Dlatego bardzo sobie pilnuje że mogę na koncert trafić ale np na Byczynę nie. Nie że wyrywałbym barierki i wszyscy się śmieją tylko coś by się wydarzyło....
Bo coś odjebie? W własnej głowie.....A ja nie kontroluje siebie i własnych zachowań. Czasem angażuje kierowcę gdzie jade na koncert,wypije parę piw i zamykają mnie do domu. Samemu nie pozwalam się rozkręcić bo będzie tragedia. Dlatego bardzo sobie pilnuje że mogę na koncert trafić ale np na Byczynę nie. Nie że wyrywałbym barierki i wszyscy się śmieją tylko coś by się wydarzyło....


