Czas rucha wszystkich tak samo boję się starości. Po czterdziestce już robi się chujnia bo następny przystanek to pięćdziesiątka czyli właściwie koniec życia moim zdaniem bo większość drzwi zamknięta pozostaje tylko gnić chorować leki kupować.
BOicie się? ciekawe swoją drogą co myślą ludzie co mają 70 lat przecież w każdej chwili mogą odejść i w ogóle wiedzą że długo nie pociągna. CHce się wtedy w ogóle żyć?
Jest jakaś rada na dyskomfort myślenia o śmierci? ale nie chodzi o to żeby mieś hobby i humor ale o strach przed nieuchronnym odejsciem czy może śmierć to zajebiste bo wchuj odchodzą wszelkie problemy a życie to jak wiadomo w większości cierpienie.
Fascynujące jest też to że wszyscy kiedyś byliśmy martwi zanim się urodzilismy.
Coraz blizej do grobu czyli jak ten czas szybko zapierdala
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- ŚWIADECTWA_JEZUSA
- postuje jak opętany!
- Posty: 392
- Rejestracja: 25-10-2025, 16:05
Coraz blizej do grobu czyli jak ten czas szybko zapierdala
POLSKA zawsze KATOLICKA
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12314
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Coraz blizej do grobu czyli jak ten czas szybko zapierdala
Nie ma śmierci, tylko życie do samego końca.
Find your flow
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 884
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
Re: Coraz blizej do grobu czyli jak ten czas szybko zapierdala
Kolego Świadectwa, przykro mi słyszeć, że chrzescijanstwo nie spełnia dla Ciebie jednej z podstawowych funkcji religii -- zmniejszania strachu przed śmiercią. Trzymaj się tam!
-
Alter Ego
- postuje jak opętany!
- Posty: 639
- Rejestracja: 07-02-2026, 12:51
Re: Coraz blizej do grobu czyli jak ten czas szybko zapierdala
Wiele obiecuję sobie po tym, że po śmierci wszyscy będziemy mądrzejsi.
- ŚWIADECTWA_JEZUSA
- postuje jak opętany!
- Posty: 392
- Rejestracja: 25-10-2025, 16:05
Re: Coraz blizej do grobu czyli jak ten czas szybko zapierdala
w sumie trafne ale pokaż mi takiego katola co to nie boi się śmierci ten strach jest powodowany przez zwierzęcy instynkt zakodowany w zwierzęciu zwanym człowiekiem.
POLSKA zawsze KATOLICKA
-
NoGodsNoMasters
- postuje jak opętany!
- Posty: 353
- Rejestracja: 14-02-2026, 22:11
Re: Coraz blizej do grobu czyli jak ten czas szybko zapierdala
Tak. Przyznaję bez bicia. Odliczam od potencjalnego końca, biorąc poprawkę na ogólny stan i ocean grzechów popełnionych przeciwko swojemu organizmowi, który i tak potrafi mnie jeszcze czasem pozytywnie zaskoczyć. Tego czssu zostało śmiesznie mało. Po latach poszukiwań kupiłem sobie w końcu miejsce w którym chcę zdechnąć. Takie w stylu "stoję na wzgórzu żywota i patrzę w dół ku pustce"
i zasadniczo mam wyłożone. Bywają chwile, że się miotam, bo przecież nie usiedzę na dupie, ale szybko się uczę i kalkuluję, czy coś ma jeszcze sens, czy szkoda na to czasu i energii. Czy się boję? Nie wiem. Jeszcze nie umierałem. 
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12314
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Coraz blizej do grobu czyli jak ten czas szybko zapierdala
Z takich luźnych refleksji, to myśłalem sobie ostatnio, jak kapitalizm zrył ludziom mózgi. I tak, wiem, jakie są jego zalety, że każdy tanio może ubrać coś na dupę, ma pralkę, wiatrak i pozostałe podstawowe, potrzebne do życia rzeczy. To jest fajne, ale chodzi mi o tę ciemną stronę, bo już dawno przekroczyliśmy granicę zaspokajania prawdziwych potrzeb ludzkich, więc teraz trzeba tworzyć nowe poprzez hakowanie mózgów, wpływanie na impulsy, których ludzie nie są świadomi. I tak powstają te wszystkie czekolady dupajskie, eleganckie maszynki do odcinania z tkanin mechów, plastikowe organizery kuchenne do ciasteczek Oreo itd, które albo szkodzą ciału, albo jako masa plastiku lądują wkrótce na wysypisku, bo wiadomo, buduje się to tak, żeby się jak najszybciej zjebało, a jedzenie produkuje tak, by uzależniało jak najbardziej.
Tak sobie myśląc, zastanowiłem się ,,fuck, czego mi jeszcze w ogóle brakuje?". I wyszło mi na to, że słońca i zieleni. Mieszkanie jest skierowane wschód-zachód, więc mamy lampę w salonie rano, i trochę światła w sypialni wieczorem. Zwyczajnie za mało, na ławce pod blokiem jest w chuj więcej, a jest za darmo. Z zielenią mieszkając w mieście też niewiele da się zrobić, to nie jest przesada że Kraków-sraków to miasto deweloperów, gdzie co najwyżej wciskają wszędzie kieszonkowe place zabaw. I tak sobie myślałem, że te dwie rzeczy, których chciałbym najbardziej, są kurna teoretycznie wszędzie w dużej ilości i za darmo, w przeciwieństwie do mini dronów, Przyrządów do czyszczenia bezprzewodowych słuchawek dousznych i budzików grających relaksującą muzykę.
Sorry, miało być pewnie o śmierci, a ja o życiu, no ale chuj, przykro mi, musicie teraz przez chwilę myśleć o życiu, o śmierci jeszcze będzie mieli czas.
Idę dalej sprawdzać te domy w Niepołomicach, jakoś trzeba to rozwiązać
Tak sobie myśląc, zastanowiłem się ,,fuck, czego mi jeszcze w ogóle brakuje?". I wyszło mi na to, że słońca i zieleni. Mieszkanie jest skierowane wschód-zachód, więc mamy lampę w salonie rano, i trochę światła w sypialni wieczorem. Zwyczajnie za mało, na ławce pod blokiem jest w chuj więcej, a jest za darmo. Z zielenią mieszkając w mieście też niewiele da się zrobić, to nie jest przesada że Kraków-sraków to miasto deweloperów, gdzie co najwyżej wciskają wszędzie kieszonkowe place zabaw. I tak sobie myślałem, że te dwie rzeczy, których chciałbym najbardziej, są kurna teoretycznie wszędzie w dużej ilości i za darmo, w przeciwieństwie do mini dronów, Przyrządów do czyszczenia bezprzewodowych słuchawek dousznych i budzików grających relaksującą muzykę.
Sorry, miało być pewnie o śmierci, a ja o życiu, no ale chuj, przykro mi, musicie teraz przez chwilę myśleć o życiu, o śmierci jeszcze będzie mieli czas.
Idę dalej sprawdzać te domy w Niepołomicach, jakoś trzeba to rozwiązać
Find your flow
- Fanatyk
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1333
- Rejestracja: 02-09-2015, 20:23
Re: Coraz blizej do grobu czyli jak ten czas szybko zapierdala
Dokładnie, mądrość przychodzi z wiekiem najczęściej jest to wieko od trumny
Nie lękaj sie śmierci, to nie wróg, lecz przyjaciel. Śmierć jest przeznaczeniem. Ale w jakiś sposób ludzkość przyswoiła sobie błędne koncepcje że śmierć jest wrogiem. Jeśli uważasz, że śmierć jest przeciw życiu, to oczywiście musisz walczyć ze śmiercią, ale to będzie walka z własnym przeznaczeniem, z czymś co się zdarzy.ŚWIADECTWA_JEZUSA pisze: ↑31-05-2026, 17:39...pokaż mi takiego katola co to nie boi się śmierci ten strach jest powodowany przez zwierzęcy instynkt zakodowany w zwierzęciu zwanym człowiekiem.
Głęboko w sobie pewny jestem tylko jednego - śmierci. Wszystko inne w życiu jest niepewne, tylko śmierć jest pewna.
