chyba że to błąd w matrixie
Materializm jako nałóg
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17359
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Materializm jako nałóg
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12243
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Materializm jako nałóg
Bledem w matrixie jest myslenie o smierci, kiedy sie jeszcze zyje, zamiast chwytac zycie garsciami
Find your flow
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12243
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Materializm jako nałóg
Czyli to taka proba naprostowania swiata we wlasnej w glowie, by nie dotarla wersja, ze moze samemu nie jest sie ani milym, ani ladnym, ani sie nie zarabia, po to, by mozna bylo nic nie robic, a i tak czuc sie moralnie wygranym i moc onanizowac sie w samotnosci, tak?tabaluga pisze: ↑24-05-2026, 21:21
juz pisałem są to goście odarci z męskiej godności którzy skaczą wokół swoich panien 4/10 a one tylko marzą o okazji z chademZałoże sie że dymają raz na pół roku . to już lepiej być samemu niz w takim fałszywym związku.
A odnośnie wykopu i incelosfery uważam to za znamienne że setki tysięcy mężczyzn na całym świecie miało podobne doświadczenia i przemyślenia co ja 20 lat temu i wykrystalizowała się z tego nauka znana jako blackpill.![]()
Find your flow
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5297
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
- tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1551
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: Materializm jako nałóg
zostaliście wychowani na bycie niewolnikami i sługami matriarchalnego systemu i nie potraficie się z niego uwolnić , myślicie że tak jak jest jest dobrze i tak być powinno ale to tylko efekt programowania przez wrogów naszej cywilizacji.
A w ogóle to całe te incelskie pierdololo ma chyba służyć odwróceniu uwagi od tego że ŚBK kupił sobie jakiś ultra badziewny sprzet do odtwarzania muzyki i jest z niego zadowolony, Założe się że żona nie pozwoliła wstawić do sypialni jakiegoś porządnego wzmaka i 50 kg kolumn więc musiał sie zadowolic tym czym musiał
A w ogóle to całe te incelskie pierdololo ma chyba służyć odwróceniu uwagi od tego że ŚBK kupił sobie jakiś ultra badziewny sprzet do odtwarzania muzyki i jest z niego zadowolony, Założe się że żona nie pozwoliła wstawić do sypialni jakiegoś porządnego wzmaka i 50 kg kolumn więc musiał sie zadowolic tym czym musiał
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1212
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Materializm jako nałóg
Ja na swój sprzęt grający wydawałem przez 2 lata stopniowo 7000 zł. I jestem mega zadowolony. Też rozważałem tego denona, ale kumpel szybko mnie sprowadził na ziemię... To będzie tylko ciut większa wieża ze starych czasów... Czaiłem się na promocje i wyhaczyłem np. amplituner all in one za 4 koła który normalnie kosztuje 7000. Chociaż widzę, że znowu pojawiają się oferty za 4 koła po kilku latach od premiery.tabaluga pisze: ↑24-05-2026, 23:08zostaliście wychowani na bycie niewolnikami i sługami matriarchalnego systemu i nie potraficie się z niego uwolnić , myślicie że tak jak jest jest dobrze i tak być powinno ale to tylko efekt programowania przez wrogów naszej cywilizacji.
A w ogóle to całe te incelskie pierdololo ma chyba służyć odwróceniu uwagi od tego że ŚBK kupił sobie jakiś ultra badziewny sprzet do odtwarzania muzyki i jest z niego zadowolony, Założe się że żona nie pozwoliła wstawić do sypialni jakiegoś porządnego wzmaka i 50 kg kolumn więc musiał sie zadowolic tym czym musiał![]()
Teraz jestem zadowolony. Mam w miarę dobry sprzęt w sam raz na wielkość mojego pokoju odsłuchowego.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
- ŚWIADECTWA_JEZUSA
- postuje jak opętany!
- Posty: 377
- Rejestracja: 25-10-2025, 16:05
Re: Materializm jako nałóg
a jak ktoś jest przysłowiowym pedałem to co?tabaluga pisze: ↑24-05-2026, 23:08zostaliście wychowani na bycie niewolnikami i sługami matriarchalnego systemu i nie potraficie się z niego uwolnić , myślicie że tak jak jest jest dobrze i tak być powinno ale to tylko efekt programowania przez wrogów naszej cywilizacji.
A w ogóle to całe te incelskie pierdololo ma chyba służyć odwróceniu uwagi od tego że ŚBK kupił sobie jakiś ultra badziewny sprzet do odtwarzania muzyki i jest z niego zadowolony, Założe się że żona nie pozwoliła wstawić do sypialni jakiegoś porządnego wzmaka i 50 kg kolumn więc musiał sie zadowolic tym czym musiał![]()
POLSKA zawsze KATOLICKA
-
NoGodsNoMasters
- postuje jak opętany!
- Posty: 322
- Rejestracja: 14-02-2026, 22:11
Re: Materializm jako nałóg
Nieźle. Facet wcisnął pięćdziesięciokilowe paczki do pomieszczenia na mopy i jest z siebie dumny. 
-
mistrzsardu
- zahartowany metalizator
- Posty: 3627
- Rejestracja: 10-05-2005, 23:03
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Materializm jako nałóg
Jaki masz sprzęt?tomekw48 pisze: ↑25-05-2026, 00:07
Ja na swój sprzęt grający wydawałem przez 2 lata stopniowo 7000 zł. I jestem mega zadowolony. Też rozważałem tego denona, ale kumpel szybko mnie sprowadził na ziemię... To będzie tylko ciut większa wieża ze starych czasów... Czaiłem się na promocje i wyhaczyłem np. amplituner all in one za 4 koła który normalnie kosztuje 7000. Chociaż widzę, że znowu pojawiają się oferty za 4 koła po kilku latach od premiery.
Teraz jestem zadowolony. Mam w miarę dobry sprzęt w sam raz na wielkość mojego pokoju odsłuchowego.
Celem życia nie jest przeżycie.
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1212
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Materializm jako nałóg
Ja gram na audiolab omnia all in one z podstawkami klipscha plus subwoofer svs. Kable mam za 500zł za komplet do mojego sprzętu. Pomieszczenie odsłuchowe ma 16 m2. Świetnie to gra. Nawet na niskich głosnościach słychać wszystkie szczegóły.mistrzsardu pisze: ↑25-05-2026, 07:30Jaki masz sprzęt?tomekw48 pisze: ↑25-05-2026, 00:07
Ja na swój sprzęt grający wydawałem przez 2 lata stopniowo 7000 zł. I jestem mega zadowolony. Też rozważałem tego denona, ale kumpel szybko mnie sprowadził na ziemię... To będzie tylko ciut większa wieża ze starych czasów... Czaiłem się na promocje i wyhaczyłem np. amplituner all in one za 4 koła który normalnie kosztuje 7000. Chociaż widzę, że znowu pojawiają się oferty za 4 koła po kilku latach od premiery.
Teraz jestem zadowolony. Mam w miarę dobry sprzęt w sam raz na wielkość mojego pokoju odsłuchowego.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12243
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Materializm jako nałóg
OK, probuje to ulozyc znowu jakos, by zrozumiec: kobiety przez cala historie cywilizacji potajemnie manipulowaly mezczyznami, az utworzyly system matriarchalny, ktory z jakiegos powodu w prawie zadnej historii cywilizacji nie postawil kobiet u wladzy w sposob ciagly (przypuszczam, ze byly zbyt sprytne na to?), i teraz wszyscy zgromadzeni poza Toba sa nieswiadomymi tego niewolnikami przez to, ze maja partnerki, a Ty jestes wolny, bo nie masz, ale chcialbys miec, dlatego przechodzisz na diete?
Find your flow
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10891
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Materializm jako nałóg
Czyli sugerujesz, że death/black to muzyka tylko dla młodzieży w problemami dojrzewania patrzącej na reality poprzez redpill/blackpill monokled tudzież dla podstarzałych alkoholików z problemami psychicznymi? Pokaż mi JEDNĄ taką osobę na forume.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12243
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Materializm jako nałóg
Parsknąłem, 100 punktów dla Ciebie
Find your flow
- Żwirek i Muchomorek
- w mackach Zła
- Posty: 960
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Materializm jako nałóg
Tak!
Zawsze mieli. W czasach okołolicealnych miałem wątpliwą przyjemność odkryć za namową kolegi f23. On tam pisał i się utożsamiał, a ja spierdoliłem w popłochu na Masterfula, bo pomyślałem, że taki przegryw jak ja nie ma szans nawet na f23 i zostaje mu tylko kulturalne forum dla metaluchów. Ale Tabaluga pewnie tam cisnął codziennie.
Tabaluga, potwierdź. Czy to ty napisałeś kultową Spowiedź Grubasa Ze Wsi?
Chyba teraz czas, bym i ja podzielił się z wami doświadczeniami - a raczej ich brakiem - mego koncertowo przegranego życia. Mam 30 lat i mieszkam w małym mazowieckim miasteczku (nawet nie jest siedzibą powiatu). Mieszkam tylko z mamą i babcią - ojciec nieznany Prawdopodobnie to właśnie ich nadopiekuńczość stała się przyczną mej klęski... Mam około 30 kg nadwagi, tzn. przy wzroście 1,62 ważę 97 kg i zapewniam was, że to nie masa mięśniowa Mama i babcia zawsze mówiły mi, że muszę dużo jeść, by urosnąć dużym i silnym. Słuchałem się ich więc wpierdalałem na potęgę. Myślałem, że wszystko ze mną OK, dopóki nie poszedłem do szkoły (do zerówki mnie nie puściły w obawie o me zdrowie). Ta szkoła to był istny koszmar: grubas, dynia, spaślak, świniak, jebany tłuścioch , skurwiała locha - to były najdelikatniejsze przydomki, którymi z właściwą dla młodego wieku delikatnością obdarzali mnie rówieśnicy. Za każdym razem, gdy to słyszałem, zaczynałem się mazać, co dostarczało im jeszcze większej satysfakcji - musielibyście to zobaczyć - ja - spasły, w wełnianej kamizelce (tak, KAMIZELCE ) zrobionej przez babcię z jebanym bałwankiem naszytym na plecach, spocony, mażę się, gluty lecą mi z nosa, łzy spływają po grubych okularach, a wokół rozwrzeszczana tłuszcza szturcha mnie, kopie, popycha i ulatnia się gdy tylko widzi nauczyciela. Oczywiście mama i babcia intereweniowały na wywiadówkach, ale to przynosiło jeszcze gorszy efekt, gdyż bachory poinformowane przez rodziców o aferach rozkręcanych przez babcię robiły się jeszcze okrutniejszeje... Mógłbym długo o tym pisać, o tym jak przywiązali mnie po WFie (który był moją zmorą) nagiego do drzewa na boisku i wszyscy to widzieli, jak dostałem wpierdol marchewami na zielonej szkole, jak nasrali mi do tornistra, jak wybrandzlowali się nad moim zeszytem do polskiego przed lekcją na której polonica sprawdzała zeszyty...ale pominę to przechodząc do kolejnej tragedii, jaką przyniósł mi wiek dojrzewania.
Jakby niewiele było nieszczęść, w wieku 15 lat dostałem tak kurewskiego trądziku, że mój tłusty ryj zaczął wyglądać jak jeden wielki ropny strup. Błagałem mamę i babcię, żeby posłały mnie do lekarza, ale one chciały mnie leczyć domowymi sposobami, co przynosiło efekt dokładnie odwrotny, do tego doszedł tłusty łupież, egzema i oczywiście permanenty smród potu sprawiający, że ludzie odsuwają się ode mnie na 5 metrów... Niedostatki fizyczne nie były niestety zrównoważone w moim przypadku jakimkolwiek innym talentem W podstawówce jechałem na trójach i prawie repetowałem 8 klasę z powodu ZPT - typ chciał mnie uwalić, bo gdy mieliśmy robić domki dla ptaszków, i trzeba było zbić prosto 4 deseczki, najpierw zajebałem sobie młotkiem w czoło (sam nie wiem jak) a następnie przybiłem sobie rękę do ławki... Oczywiście nie miałem szans na liceum, do technikum się nie dostałem, więc została zawodówa Koszmar, który tam przeżyłem był po stokroć gorszy od podstawówki: wpierdol prawie codziennie, w kiblu zawsze wodnik szuwarek, na WFie nauczyciel z prawdziwą przyjemnością znęcał się nade mną... najgorsze były zawsze zaliczenia. Np skok przez kozła...kazał mi powtarzać po 30 razy...Wyobraźcie to sobie. Cała klasa siedzi na ławkach w sali gim. i dosłownie zdycha ze śmiechu a ja tłusty, zapryszczony, spocony, rozpędzam się próbując wskoczyć na kozła. Oczywiście za każdym razem spierdalałem się na mordę lub waliłem moim tłustym kałdunem centralnie w kozła...wzbudzając kolejne salwy rechotu ...wf-ista przestał mmnie męczyć jak mu narzygałem na buty po 31 skoku... Po tym, jak zawlekli mnie do kibla i wsadzili ryj prosto w gówno leżące w muszli i dostałem histerii, mama zdecydowała o zakończeniu mojej edukacji...
Od tamtej pory wegetuję właściwie bez zmian. Wstaję rano (jeśli 14.00 to jest rano), wchodzę na kilka bezpłatnych stronek porno (najbardziej lubię te z biciem kobiet - to chyba coś mówi o moich kompleksach) szarpię bagietę ( o ile mojego kutanga ze stuleją, o długości 9,235 cm we wzwodzie można określić mianem bagiety), potem siedzę na F23 (dopiero dziś odważyłem się coś napisać, po 4 latach), mama woła mnie na obiad - jem, znowu f23, bagieta, podwieczorek, f23, bagieta i tak mniej więcej do 3 rano. Oczywiście nigdzie nie pracuję, nie mam żadnego dochodu. Mama płaci za net (neostrada 50 kb/s - jest taka opcja dla regionów wiejskich). Kontaktów z kobietami - ZERO. Psiochę widziałem jedynie na jpg'ach. Nigdy nie odezwałem się do dziewczyny. Wstydzę się nawet zagadać na czacie... Zarejestrowałem się na forum "dla puszystych" myśląc że może tam coś wyrwę i zakiszę chociaż w jakimś pasztecie byle miał pizdę ale odezwał się do mnie jedynie jakiś gej, który lubił grubasów i podszywając się pod dziewczynę zaprosił mnie do siebie... To miał być najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Ubrałem się w garniak (oczywiście z lumpeksu) przyczesłam tłuste kudły - nawet wymyłem pindola i poszedłem do - jak sądziłem naiwnie - Donaty. Otworzył mi jakiś koleś w rajstopach, powiedział że jest kolegą Donaty i że ona zaraz przyjdzie a ja się mogę czegoś napić. Zaproponował sok, który wychłeptałem momentalnie nie wiedząc niestety, iż Robert (bo tak się przedstawił) wsypał tam tabletkę gwałtu. Dalej pamietam jak przez mgłę - jestem ubrany w rajstopy i klęczę na łóżku a Robert posuwa mnie w dziurę waląc mnie smyczą po plerach...robię Robertowi lachę...znowu anal, bicie po ryju, przypalanie owłosienia łonowego zapalniczką, spust Roberta na moje czoło...obudziłem się rano tylko w rajstopach na jakimś polu...nie pytajcie jak wróciłem do domu I to by było na tyle doświadzeń seksualnych.... Nie wiem po co to piszę, może poprostu mam nadzieję, że ktoś mi będzie współczuł...no ale kończę teraz, babcia woła na podwieczorek - zrobiła pyszną goloneczkę - moje ulubione danie
It's a Kafka high. You feel like a bug.
***
Przygody Batona na czarnym lądzie
***
Przygody Batona na czarnym lądzie
- tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1551
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: Materializm jako nałóg
Wklejcie zdjęcia tych bazyli co je macie za żony i którym służycie , to się pośmiejemy .
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12243
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Materializm jako nałóg
Tabaluga, probuje Cie zrozumiec, prawdopodobnie jestem jedynym czlowiek w calym Twoim zyciu, ktory naprawde probuje, a Ty nie odpowiadasz na pytania. Zmieniasz temat. To nieuczciwe.
Find your flow
- tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1551
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: Materializm jako nałóg
być może zrozumiesz jak skończy sie kaska na wycieczki albo zachorujesz i zonka zarząda rozwodu bo już nie bedzie z ciebie pozytku 
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12243
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Materializm jako nałóg
No dobra, niech bedzie ze tak sie stanie, powiedzmy nawet, ze juz zabraklo pieniedzy i zazadala rozwodu.
Nie chcesz opowiedziec, jak zostales incelem? To slowo chyba Cie nie obraza, prawda? Czy wewnetrznie nazywacie siebie jakos inaczej?
Find your flow
- tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1551
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: Materializm jako nałóg
to bardzo proste ...wystarczy byc białym mężczyzną i mieć godność , i już jesteś incelem.
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12243
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Materializm jako nałóg
Czyli bialy mezczyzna z godnoscia nie moze miec kobiety, tak? Dobrze kminie? Jesli tak, to w jaki sposob biali ludzie moga sie rozmnazac? Czy pozostaje tylko opcja szybkiego zaplodnienia i ucieczki?
Find your flow



