Materializm jako nałóg

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ

Czy macie problem z materializmem galupującym?

TAK
33
40%
NIE
50
60%
 
Liczba głosów: 83
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10310
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: Materializm jako nałóg

09-01-2025, 20:07

Z kombuchom można fajnie poeksperymentować jak się ma ciekawsze herbaty - im bardziej charakterna tym ciekawsza kombucha. Kiedyś się tak bawiłem - kilka słoików stało w lodówce z różnymi wariantami. Może trzeba sobie załatwić nowy grzybek i do tego wrócić? ;-)
Guilty of being right
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12212
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: Materializm jako nałóg

09-01-2025, 20:12

uglak pisze:
09-01-2025, 20:07
Z kombuchom można fajnie poeksperymentować jak się ma ciekawsze herbaty - im bardziej charakterna tym ciekawsza kombucha. Kiedyś się tak bawiłem - kilka słoików stało w lodówce z różnymi wariantami. Może trzeba sobie załatwić nowy grzybek i do tego wrócić? ;-)
Całkiem możliwe.
Find your flow
Awatar użytkownika
Major Zagłoba
postuje jak opętany!
Posty: 548
Rejestracja: 08-11-2024, 16:30
Lokalizacja: Zaolzie
Kontakt:

Re: Materializm jako nałóg

10-01-2025, 11:28

Ascetic pisze:
09-01-2025, 15:40
Hatefire pisze:
09-01-2025, 11:11


Wiadomo mam inną perspektywę, bo nie mam dzieci. Mam 2 bratanków i jedną bratanicę. Jak zdechnę, łykną mieszkanie, w dobrej katowickiej lokalizacji. Starczy im. Nie muszę gnojkom jeszcze pełnego konta zostawić ;-)
Identycznie. Moje doświadczenie z ostatnich dwóch lat, mnie w tym kierunku pcha*. Zabezpieczona, jedna i druga. Czuję się spełniony. Teraz projekt: "Teraz JA!" Ze spokojnym sumieniem, mogę wydać w tym roku ponad 60 k (jestem ciekawy, czy się zmieszczę), na to co mi sprawia przyjemność. Podróże, z naciskiem na Skandynawię, leśne + przyrodnicze oraz festiwalowe tripy. Kumulowanie mnie już nie przekonuje, tym bardziej, że na rachunku zostanie i tak na 2 lata życia 3-osobowej rodziny.


*Też przeświadczenie, o tym, że kolejne lata, nie będą spokojne, jeżeli chodzi o potencjalną wojnę w naszej części Europy.


Co do głównego wątku. Celujemy, żeby do 2 lat, przy uruchomieniu pewnych procesów zawodowych, wyjechać do Nor. Próbnie na rok, sprawdzić, jak się da to połączyć z życiem zawodowym. Zostają też kwestie studiów córki, koty, zdrowie teściów itp. W zależności, czy tutaj posprzedajemy, czy pójdą pod wynajem (pewnie nikomu jednak nie zostawię dostępu do płyt. Będę wolał je upłynnić, zadekować po magazynach), nie wiem co robić ze swoimi muzycznymi fascynacjami. Mam duży dylemat, który się zrodził dokładnie 2-3 dni temu, w kontekście decyzji o wyprowadzce. To jakby detal w kontekście dużo ważniejszych spraw, ale mam zgryz. Niby sa magazyny, boxy do wynajęcia, za 2 stówy/ msc upcham i będę mógł sukcesywnie przesyłać, ale wydaje mi się to absurdalne. Już to przerabiałem wr-waw, co było dużo łatwiejsze. Konkludując, jak poukładam, nawet takie rzeczy, jak wygląda dostępność do mewan.. w Nor, ubezpieczeń, prawa do kupna tam czegoś itd., czy tego gdzie młoda będzie studiować, to zdecyduję co robić ze swoim materializmem, dotyczącym tego forume. Póki co chyba się wstrzymam w dowalaniu do kupki. Płyty wygląda na to, że staną sie ofiarą nowo zaistniałej sytuacji.


A sam materializm, w wieku, 50 lat jest w pytę. Nie wiem po co zarabiać, jak nie po to aby żyć, z tego co się urobiło? Ja mam przyjemność z tego, że mogłem pójść na kolację z rodziną, a później wpaść do sklepu i np. kupić dobrą jakościowo, użyteczną rzecz. Mi się to sprawdza. W Nor przy tym tripie mi się wybitnie zagrało, choć np. córka podobne wątki podejmowała. Może ta ocena wynika z wieku, czy tego, czym się dysponuje. Albo jakiegoś postrzegania aktualnie rzeczywistości. Ja osobiście dla siebie nie widzę jej w kolorowych barwach, dla Polski też właściwie nie, więc nie wiem po co kitrać kasę? Jak są górki, skłaniam się do ich redystrybucji na własne przyjemności. W zależności od zasobności.
Kurde Norwegia, szacun. Kiedyś o tym myśleliśmy, ale oni chyba mają jakieś pojebane podejście z tym urzędem do odbierania dzieciaków i robienie pod górkę. Nie wiem ile w tym prawdy, ale stanęło na tym że temat zdechł. Było trochę myślenia o Australii (dużo do ogarnięcia) albo do Islandii (ale pojebany język).

ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
09-01-2025, 20:12
uglak pisze:
09-01-2025, 20:07
Z kombuchom można fajnie poeksperymentować jak się ma ciekawsze herbaty - im bardziej charakterna tym ciekawsza kombucha. Kiedyś się tak bawiłem - kilka słoików stało w lodówce z różnymi wariantami. Może trzeba sobie załatwić nowy grzybek i do tego wrócić? ;-)
Całkiem możliwe.
Dajcie jakiś prosty przepis i namiary gdzie kupić rzeczy do tego żeby zrobić samemu.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17735
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Materializm jako nałóg

10-01-2025, 11:58

Jak na ulicy źle się spojrzysz na dziecko, nawet nie swoje, zabierają je, a nawet miejsce gdzie to miało miejsce. Dzieckiem karmią łososie (stąd są takie u nich smaczne). Stary to jest dramat. Nie jest to kraj dla Polaków. Stety-niestety.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Swoją drogą, to tłumaczy skąd tak mało turystów z dziećmi widziałem tym razem. Azjaci, kórych akurat było zatrzęsienie, to jednak powinni uważać. Co drugi wzrostu mojej córki, wygląd też taki, że alkoholu nawet w Polsce by nie kupił bez okazania dowodu. Dzięki za czujność. Jest niebezpiecznie. Trza mieć oczy na około głowy. Jeszcze dzieciaka buchną!
lys på slutten av lys

dra til helvete
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10310
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: Materializm jako nałóg

10-01-2025, 14:09

Major Zagłoba pisze:
10-01-2025, 11:28
ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
09-01-2025, 20:12
uglak pisze:
09-01-2025, 20:07
Z kombuchom można fajnie poeksperymentować jak się ma ciekawsze herbaty - im bardziej charakterna tym ciekawsza kombucha. Kiedyś się tak bawiłem - kilka słoików stało w lodówce z różnymi wariantami. Może trzeba sobie załatwić nowy grzybek i do tego wrócić? ;-)
Całkiem możliwe.
Dajcie jakiś prosty przepis i namiary gdzie kupić rzeczy do tego żeby zrobić samemu.
W zasadzie to potrzebujesz grzybek, herbatę i cukier. Jak żaden znajomy nie robi kombuchy to można go kupić w sklepach z żywnością ekologiczną czy w intenetach (pierwszy link jaki mi się pojawił w Google - https://www.sklepekologiczny.com.pl/grz ... ownia.html - kupujesz to tylko raz, a potem już Ci się same hodują).
Ja chyba pierwotnie robiłem z przepisu na https://www.czajnikowy.com.pl/kombucha- ... erbaciany/, chociaż chyba przesadzają z ilością cukru.
Max po tygodniu warto wrzucić słoik do lodówki, bo inaczej grzybek przerobi cały cukier i kombucha zamieni się w ocet herbaciany (też ciekawie smakujący i zdrowy).
Guilty of being right
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11864
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Materializm jako nałóg

10-01-2025, 14:50

uglak pisze:
10-01-2025, 14:09
W zasadzie to potrzebujesz grzybek, herbatę i cukier. Jak żaden znajomy nie robi kombuchy to można go kupić w sklepach z żywnością ekologiczną czy w intenetach (pierwszy link jaki mi się pojawił w Google - https://www.sklepekologiczny.com.pl/grz ... ownia.html - kupujesz to tylko raz, a potem już Ci się same hodują).
Ja chyba pierwotnie robiłem z przepisu na https://www.czajnikowy.com.pl/kombucha- ... erbaciany/, chociaż chyba przesadzają z ilością cukru.
Max po tygodniu warto wrzucić słoik do lodówki, bo inaczej grzybek przerobi cały cukier i kombucha zamieni się w ocet herbaciany (też ciekawie smakujący i zdrowy).
Rozumiem, że tego grzyba kupujesz raz, a potem po prostu odlewasz część jak chcesz zrobić nową?
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10310
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: Materializm jako nałóg

10-01-2025, 14:54

Tak, kupujesz raz. Ten grzybek to jest taki glut, który pływa w napoju - jego się nie spożywa.

Obrazek

Na dodatek przyrasta, więc co jakiś czas trzeba się starych, pociemniałych części pozbyć. Można też go łatwo dzielić i porozdawać znajomym jak chcą spróbować.

Na tym zdjęciu widać przyrost kolejnych warstw:

Obrazek
Guilty of being right
Awatar użytkownika
Major Zagłoba
postuje jak opętany!
Posty: 548
Rejestracja: 08-11-2024, 16:30
Lokalizacja: Zaolzie
Kontakt:

Re: Materializm jako nałóg

10-01-2025, 15:31

Dobra, tam jeszcze pisało, żeby go trzymać w occie herbacianym. To po np tygodniu wyciągam grzyba, wkładam do octu (w którym go np kupiłem?) i daje do lodówki podobnie jak słój z kombuchą?
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10310
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: Materializm jako nałóg

10-01-2025, 16:12

Patrząc na wielkość tego słoiczka z mojego linku to po prostu całą zawartość wlejesz do pierwszej kombuchy, więc już go nie będziesz miał. Ja robiłem tak, że nie wyciągałem grzybka ze słoika jak już osiągnęła odpowiedni smak (czyli stopień odfermentowania) tylko wrzucałem całość do lodówki (żeby zwolnić dalszą fermentacje) i odlewałem po trochę jak chciałem się napić. Jak już zostawała resztka to przygotowywałem nową partię słodzonej herbaty i wlewałem do niego grzybek razem z resztką poprzedniej kombuchy.
Alternatywnie (a może i lepiej) byłoby pewnie oddzielić grzybek i trzymać go w lodówce osobno z pewną ilością kombuchy (a jak przeje cały cukier to octu herbacianego), ale to dodatkowa zabawa.
Grzybek jest dość odporny, jak jest wymęczony to najwyżej będzie wolniej pracował - żeby je zabić to chyba trzeba je mocno przesuszyć albo zostawić na długie miesiące bez pożywienia ;-)

Uwaga techniczna: grzybek dopasowuje się do wymiaru słoika/pojemnika, więc najlepiej mieć przynajmniej dwa o takiej samej średnicy.
Guilty of being right
Awatar użytkownika
TheDude
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 7752
Rejestracja: 23-03-2011, 00:43

Re: Materializm jako nałóg

10-01-2025, 17:20

Kurwa mać i mim na karuzeli. Co tu się odpierdala na tym forum do chuja...
Bassza meg mind.
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12212
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: Materializm jako nałóg

10-01-2025, 18:48

Chyba faktycznie kupię takiego grzyba. Wciąż zbieram cukier jak dają w knajpie saszetkę do kawy czy herbaty z myślą że to dla drożdży, ale równie dobrze może być dla grzyba.
Find your flow
Awatar użytkownika
Major Zagłoba
postuje jak opętany!
Posty: 548
Rejestracja: 08-11-2024, 16:30
Lokalizacja: Zaolzie
Kontakt:

Re: Materializm jako nałóg

10-01-2025, 19:37

Ja też se sprawie, lubię czasem porobić takie rzeczy.

Wysłane z mojego SM-A536B przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
Ubzdur
w mackach Zła
Posty: 876
Rejestracja: 16-02-2015, 19:12

Re: Materializm jako nałóg

11-01-2025, 10:21

Przydałby się trzeci wątek poboczny, kombucha i norwegia. No to zarzucę.
Podróżowanie i nowe doświadczenia to też materializm.
To przyszłość i rozwinięcie ascetycznej drogi
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12212
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: Materializm jako nałóg

22-05-2026, 17:50

Zrobiłem to, o czym myślałem już od jakiegoś czasu - wystawiłem prawie całą kolekcję płyt i kaset na sprzedaż i zrobiłem wielki reset. Wciąż mam do sprzedania pewnie jakieś 100 CD i 200 kaset, ale to już mniej niż połowa, która po prostu leży sobie w skrzynce, i jak tylko ktoś coś kupi, to tam zaglądam i pakuję.

Tymczasem poszedłem w zupełną rekompozycję. Kupiłem nowy sprzęt grający, więc mam jakość muzyki lepszą, niż miałem kiedykolwiek. Jednocześnie muszę przyznać, że mocno odszedłem od ekstremalnego metalu. Nie żeby całkowicie przestał słuchać, słucham prawie codziennie co treningów, ale już nie tak ekstremalnych rzeczy, a raczej Manowar, Metalliki, Grave Diggera, Slayera, Metal Church, Iron Maiden, Exodus, Testament, Kreatora, Sodom, Running Wild, Venom, Children of Bodom, Septic Flesh, Powerwolf, Candlemass, Majesty... W zasadzie to wczesny Sodom to chyba najbardziej ekstremalne, czego słucham, no, może jeszcze Vader.

Sprzęt grający ustawiony jest w sypialni, i to trochę zdefiniowało kierunek płytowy - sypialnia służy do relaksu, więc i muzyka powinna być relaksująca.

Cała tzw. kolekcja zaś ograniczona została przestrzennie do jednej szuflady - i myślę, że w niej zostanie. Są tam dyskografie Enyi, Summoning, sporo dungeon synthu, Loreena McKennitt, Current 93, Pink Floyd, dyskografia Black Sabbath, Opeth, Sol Invictus, prawie całe dysko Dead Can Dance. Z metalu o wartości relaksującej: 1 Paysage d'Hiver, "At the Heart of Winter", Drudkh "Forgotten Legends", Tiamat "Wildhoney".

Brakuje mi jeszcze trochę rzeczy, Bathory, kilku Agallochów, Candlemass, ale ogólnie czuję, że osiągnąłem pokój.
Find your flow
Awatar użytkownika
Bloodcult
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 7685
Rejestracja: 09-12-2006, 00:01
Lokalizacja: Łódź

Re: Materializm jako nałóg

22-05-2026, 18:14

Co kupiłeś za sprzęt ?
Grzegorz Braun to ruski agent

http://allegro.pl/uzytkownik/bloodcult
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12212
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: Materializm jako nałóg

22-05-2026, 18:43

Bloodcult pisze:
22-05-2026, 18:14
Co kupiłeś za sprzęt ?
Denon N12, w kategorii audiofilskiej pewnie nic specjalnego, ale ma możliwość rozbudowy, co z czasem pewnie zrobię, dokupię dedykowany amplituner, wymienię głośniki. Zależało mi na prostocie i kompaktowosci.
Find your flow
piotraz
rasowy masterfulowicz
Posty: 2515
Rejestracja: 01-04-2011, 11:14

Re: Materializm jako nałóg

22-05-2026, 18:59

Pokaż link, bo do sypialni czegoś brakuje. :darksidepepe:
ODPOWIEDZ