Może się mylę, ale mi to się wydaje że jest dokładnie odwrotnie, tzn ten styl pisania w Internecie to nie jest konwencja tylko właśnie jej brak. Jak ma się poczucie bezpieczeństwa, bo jest się za ekranem i jeszcze anonimowo (albo i nie - przecież w mediach społecznościowych ludzie piszą takie rzeczy pod własnymi nazwiskami, że można zdębieć) to można napisać wszystko i każdemu. A potem jest faktycznie tak, że kto w necie podskakuje i jest ura bura, to na żywo okazuje się, że siedzi cicho bo głupio kogoś nazwać prosto w twarz chujem - dlatego, że zabrania tego konwencja społeczna, którą przy pisaniu w necie można zignorować.
Istnieją w necie miejsca, w których jakieś podstawowe zasady poszanowania są respektowane, ale na forach metalowych to zawsze było luźno traktowane, a im bardziej ekstremalna muzyka, tym i bardziej ekstremalni ludzie jej słuchają - zwłaszcza jak chodzi o posiadanie różnych zaburzeń, problemów emocjonalnych, ale też poglądów. I jak się to połączy z powyższym, tj. brakiem hamulców w necie i jeszcze do tego ze słaba moderacją (albo w ogóle jej brakiem) forum, to efekty są takie, jak widać - jad leje się bez żadnych ograniczeń.


