Przeciez to Nietzsche.
Dowcipy v. n'ta
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- trup
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17718
- Rejestracja: 26-11-2009, 14:38
Re: Dowcipy v. n'ta
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
- 10,5
- postuje jak opętany!
- Posty: 338
- Rejestracja: 09-12-2014, 08:28
Re: Dowcipy v. n'ta
To nie jest zabawne. Jestem z Katowic i kilka lat temu zostałem zaatakowany przez dzika idąc z psem. O 16:00, 100 metrów od boiska dla dzieci i przedszkola.Hatefire pisze: ↑19-04-2026, 15:01Zabawna historia w piątek mnie spotkała.
Korzystając z pogody wybrałem się na rower pokręcić się trochę koło komina. No i żeby odpocząć to w pewnym momencie sobie przysiadłem na ławeczce. Taki teren pomiędzy torowiskiem a takimi starymi, małymi domkami kokejarskimi. Dla znających Katowice, to Załęska Hałda, ul. Przodowników/Przewozowa, te domki było widać z nieistniejącego obecnie przystanku kolejowego Katowice-Brynów.
Niedaleko mojego miejsca postoju podjechał samochód w barwach TVP i wysiada z niego kobieta, młoda tak przed 30 i zmierza w moim kierunku. Podeszła i pyta mnie czy wiem czy dziki robią, w tej okolicy szkody. Ja zgodnie z prawdą odpowiadam, że nie wiem, bo tu nie mieszkam. Pani straciła rezon, ale po chwili namysłu pyta mnie czy teraz jeździłem po okolicy na rowerze. Odpowiadam, że tak. Pani na to, a może widział Pan tu jakieś miejsca zryte przez dziki?
W tym momencie diabełek na moim ramieniu zaczął mi szeptać, żeby wpuścić ich jakąś gruntówką, w jakieś haszcze. W pobliżu akurat trochę takich miejsc jest. No, ale jako że mam dobre serce, to żal mi się zrobiło kobiety. Młoda, pewnie niedawno studia kończyła, może dziennikarstwo. Miała marzenia, że będzie świat zmieniać, cieszyła się, że dostała pracę w tv. No, a tu rzeczywistość brutalna. Kazali jej nakręcić setkę z trawnikiem z rozjebanym przez dziki i wypowiedziami autochtonów wściekłych na dziki/przestraszonych dzikami/pijanych i zabawnych. No i jeździ biedna pół dnia po Katowicach szukając dzikich świń. No to powiedziałem, znowu zgodnie z prawdą, że nic takiego nie rzuciło mi się w oczy. Pani wyraźnie posmutniała i słabym głosem powiedziała dziękuję za pomoc i miłego dnia.
Zgłaszałem to wszędzie, gdzie się dało. Teren ogrodzili biało-czerwoną taśmą.. Taśmą platikową - N A D Z I K I. Na wysokości ponad metra.... Generalnie nie ma tygodnia, żebym nie spotkał dzików.
A wiecie kto jest temu winien? Oczywiście pojebany człowiek, ktory wyrzuca tony jedzenia na smietnik. Osiedla, gdzie śmietniki są zamykane nei są nawiedzane przez dziki. Móglbym o tym pisać dłużej, ale nie o tym chciałem, tylko o tym, że wszyscy w południowych dzielnicach Katowic wiedzą gdzie są dziki. Ale widocznie pani dziennikarka nie była stad...
Nono.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11746
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Dowcipy v. n'ta
Znam to. Mieszkam na parterze i zdarza się, że mogę je obserwować z balkonu na wyciągnięcie ręki, a trawnik regularnie wygląda jak pole bitwy pod Verdun. Śmietniki śmietnikami. U mnie na osiedlu są debile co specjalnie im żarcie wyrzucają. Zagniją takiemu kartofle w piwnicy i jeb na dwór, żeby sobie świnki pojadły. Natomiast nie ma co też siać paniki. Statystycznie to prędzej cię myśliwy na spacerze w lesie postrzeli niż dzik ci krzywdę zrobi. Swoją drogą musiałeś mieć strasznego pecha. Ja z moim psem też dwa czy trzy razy nadziałem się na dziki i spierdalały mimo, że moja pieseł to 6 kg uroczości o wartości bojowej ujemnej.10,5 pisze: ↑20-04-2026, 10:24To nie jest zabawne. Jestem z Katowic i kilka lat temu zostałem zaatakowany przez dzika idąc z psem. O 16:00, 100 metrów od boiska dla dzieci i przedszkola.
Zgłaszałem to wszędzie, gdzie się dało. Teren ogrodzili biało-czerwoną taśmą.. Taśmą platikową - N A D Z I K I. Na wysokości ponad metra.... Generalnie nie ma tygodnia, żebym nie spotkał dzików.
A wiecie kto jest temu winien? Oczywiście pojebany człowiek, ktory wyrzuca tony jedzenia na smietnik. Osiedla, gdzie śmietniki są zamykane nei są nawiedzane przez dziki. Móglbym o tym pisać dłużej, ale nie o tym chciałem, tylko o tym, że wszyscy w południowych dzielnicach Katowic wiedzą gdzie są dziki. Ale widocznie pani dziennikarka nie była stad...
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- 10,5
- postuje jak opętany!
- Posty: 338
- Rejestracja: 09-12-2014, 08:28
Re: Dowcipy v. n'ta
"Legendarna" locha z młodymi. Mój pies to husky - samcze dziki przed nim uciekają, ale instynkt matki jest silniejszy niż strach.Hatefire pisze: ↑20-04-2026, 10:42Znam to. Mieszkam na parterze i zdarza się, że mogę je obserwować z balkonu na wyciągnięcie ręki, a trawnik regularnie wygląda jak pole bitwy pod Verdun. Śmietniki śmietnikami. U mnie na osiedlu są debile co specjalnie im żarcie wyrzucają. Zagniją takiemu kartofle w piwnicy i jeb na dwór, żeby sobie świnki pojadły. Natomiast nie ma co też siać paniki. Statystycznie to prędzej cię myśliwy na spacerze w lesie postrzeli niż dzik ci krzywdę zrobi. Swoją drogą musiałeś mieć strasznego pecha. Ja z moim psem też dwa czy trzy razy nadziałem się na dziki i spierdalały mimo, że moja pieseł to 6 kg uroczości o wartości bojowej ujemnej.10,5 pisze: ↑20-04-2026, 10:24To nie jest zabawne. Jestem z Katowic i kilka lat temu zostałem zaatakowany przez dzika idąc z psem. O 16:00, 100 metrów od boiska dla dzieci i przedszkola.
Zgłaszałem to wszędzie, gdzie się dało. Teren ogrodzili biało-czerwoną taśmą.. Taśmą platikową - N A D Z I K I. Na wysokości ponad metra.... Generalnie nie ma tygodnia, żebym nie spotkał dzików.
A wiecie kto jest temu winien? Oczywiście pojebany człowiek, ktory wyrzuca tony jedzenia na smietnik. Osiedla, gdzie śmietniki są zamykane nei są nawiedzane przez dziki. Móglbym o tym pisać dłużej, ale nie o tym chciałem, tylko o tym, że wszyscy w południowych dzielnicach Katowic wiedzą gdzie są dziki. Ale widocznie pani dziennikarka nie była stad...
Nono.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11746
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Dowcipy v. n'ta

Urocze. To potrwa, ale prawnicy Disneya pewnie z czasem ich dojadą xD
Dziś cyknięte Sosnowiec, Modrzejów.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7684
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: Dowcipy v. n'ta
^ Gdyby wykorzystali jakieś motywy czy postacie od Nintendo to już by ich ścigały żółte ludziki 
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11746
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Dowcipy v. n'ta
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5274
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Dowcipy v. n'ta
Nie powiem, leciutko prychnąłem
Timmy wciąż żyje, a Niemcy już planują. Humbak ma zostać paliwem.
https://www.o2.pl/informacje/timmy-wcia ... 815167840a
Timmy wciąż żyje, a Niemcy już planują. Humbak ma zostać paliwem.
https://www.o2.pl/informacje/timmy-wcia ... 815167840a
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- ggfh
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1202
- Rejestracja: 09-03-2015, 17:32
Re: Dowcipy v. n'ta
Dziwne, ze nie chca z niego mydla zrobic. Albo abazurow
- Dragazes
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1055
- Rejestracja: 27-02-2012, 00:24
Re: Dowcipy v. n'ta
Przypomina to trochę historie żubra włóczykija, który wędrował sobie po Polsce i na swoje nieszczęście zawędrował na terytorium Rzeszy, gdzie natychmiast wykonano na nim wyrok.
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
-
Alter Ego
- zaczyna szaleć
- Posty: 253
- Rejestracja: 07-02-2026, 12:51
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16560
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Dowcipy v. n'ta
Hatefire pisze: ↑20-04-2026, 10:42Znam to. Mieszkam na parterze i zdarza się, że mogę je obserwować z balkonu na wyciągnięcie ręki, a trawnik regularnie wygląda jak pole bitwy pod Verdun. Śmietniki śmietnikami. U mnie na osiedlu są debile co specjalnie im żarcie wyrzucają. Zagniją takiemu kartofle w piwnicy i jeb na dwór, żeby sobie świnki pojadły. Natomiast nie ma co też siać paniki. Statystycznie to prędzej cię myśliwy na spacerze w lesie postrzeli niż dzik ci krzywdę zrobi. Swoją drogą musiałeś mieć strasznego pecha. Ja z moim psem też dwa czy trzy razy nadziałem się na dziki i spierdalały mimo, że moja pieseł to 6 kg uroczości o wartości bojowej ujemnej.10,5 pisze: ↑20-04-2026, 10:24To nie jest zabawne. Jestem z Katowic i kilka lat temu zostałem zaatakowany przez dzika idąc z psem. O 16:00, 100 metrów od boiska dla dzieci i przedszkola.
Zgłaszałem to wszędzie, gdzie się dało. Teren ogrodzili biało-czerwoną taśmą.. Taśmą platikową - N A D Z I K I. Na wysokości ponad metra.... Generalnie nie ma tygodnia, żebym nie spotkał dzików.
A wiecie kto jest temu winien? Oczywiście pojebany człowiek, ktory wyrzuca tony jedzenia na smietnik. Osiedla, gdzie śmietniki są zamykane nei są nawiedzane przez dziki. Móglbym o tym pisać dłużej, ale nie o tym chciałem, tylko o tym, że wszyscy w południowych dzielnicach Katowic wiedzą gdzie są dziki. Ale widocznie pani dziennikarka nie była stad...
Żarcie żarciem, ale strasznie skurczyła im się przestrzeń życiowa. Tam gdzie kiedyś był las, teraz jest droga, gdzie kiedyś była fajna dolina albo niewielkie wzgórze pokryte lasem, jeb, wszystko powycinane i już deweloper postawił tam domki. A że lokalizacja fajna, to i kupcy się znaleźli. Po moim osiedlu ostatnio prócz zajęcy spotkałem lisy, dziki i w jedynym miejscu gdzie jest jeszcze większa przestrzeń - sarny. Skoro nie mają już swego miejsca, to zaczynają z nami koegzystować.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10993
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Dowcipy v. n'ta
Hatefire pisze: ↑20-04-2026, 10:42Znam to. Mieszkam na parterze i zdarza się, że mogę je obserwować z balkonu na wyciągnięcie ręki, a trawnik regularnie wygląda jak pole bitwy pod Verdun. Śmietniki śmietnikami. U mnie na osiedlu są debile co specjalnie im żarcie wyrzucają. Zagniją takiemu kartofle w piwnicy i jeb na dwór, żeby sobie świnki pojadły. Natomiast nie ma co też siać paniki. Statystycznie to prędzej cię myśliwy na spacerze w lesie postrzeli niż dzik ci krzywdę zrobi. Swoją drogą musiałeś mieć strasznego pecha. Ja z moim psem też dwa czy trzy razy nadziałem się na dziki i spierdalały mimo, że moja pieseł to 6 kg uroczości o wartości bojowej ujemnej.10,5 pisze: ↑20-04-2026, 10:24To nie jest zabawne. Jestem z Katowic i kilka lat temu zostałem zaatakowany przez dzika idąc z psem. O 16:00, 100 metrów od boiska dla dzieci i przedszkola.
Zgłaszałem to wszędzie, gdzie się dało. Teren ogrodzili biało-czerwoną taśmą.. Taśmą platikową - N A D Z I K I. Na wysokości ponad metra.... Generalnie nie ma tygodnia, żebym nie spotkał dzików.
A wiecie kto jest temu winien? Oczywiście pojebany człowiek, ktory wyrzuca tony jedzenia na smietnik. Osiedla, gdzie śmietniki są zamykane nei są nawiedzane przez dziki. Móglbym o tym pisać dłużej, ale nie o tym chciałem, tylko o tym, że wszyscy w południowych dzielnicach Katowic wiedzą gdzie są dziki. Ale widocznie pani dziennikarka nie była stad...
Peirdolisz bez sensu jak zawsze. Samych odnotowanych ataków przez dziki na ludzi w Warszawie w 2025 roku to 121 jednostkowych przypadków. W skali kraju to są tysiące zgłoszeń.
Nie wnikając w to w jakim stopniu sam człowiek jest odpowiedzialny za pewne zachowania dzikich zwierząt. Ale ostrożnie z tą statystyką.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11746
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Dowcipy v. n'ta
Szybki gugiel. Ostatnie 10 lat jedna osoba zginęła z powodu ataku dzika. W tym samym okresie body count myśliwych to 28 xDtomaszm pisze: ↑22-04-2026, 18:12Peirdolisz bez sensu jak zawsze. Samych odnotowanych ataków przez dziki na ludzi w Warszawie w 2025 roku to 121 jednostkowych przypadków. W skali kraju to są tysiące zgłoszeń.
Nie wnikając w to w jakim stopniu sam człowiek jest odpowiedzialny za pewne zachowania dzikich zwierząt. Ale ostrożnie z tą statystyką.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10993
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Dowcipy v. n'ta
Przerażająca statystyka jak na 10 lat uwzględniając poprowadzenie przynajmniej paru tysięcy km dróg wzdłóz Polski gdzie nic się nie dzieje bez decyzji o odstrzale zwierzyny. Wygodnie pewnie się też Tobie w kwadracioku mieszka w Katowicach i jak myślisz co się stało między wierszami żeby kwadraciok wybudować. Taka już jest nasza ekspansja ludzka.
Statystyka którą przytoczyłeś dotyczy między innymi myśliwych postrzelonych przez myśliwych ze skutkiem śmiertelnym na polowaniach. Przytocz teraz statystykę wypadków śmiertelnych z udziałem zwierzyny w tym dzików na polskich drogach:D
Ja nic nie bronie bo patologie są w środowisku myśliwskim jak wszędzie. Wśród prawników,lekarzy,urzędników etc. Zapewniam Cię ,że na skutek działań myśliwych więcej osób nie ginie jak na skutek chociażby błędów lekarskich czy urzędników którzy zezwolili na budowę domów jednorodzinnych na terenach zagrożonych powodzią. To są grupy osób porównywalne ilościowo.
Możesz spokojnie teraz dać upust że zwierzęta dzikie mogą żyć w symbiozie z galopującym ludzką rozbudową infrastrukturalną ale tak nigdy nie będzie.
Statystyka którą przytoczyłeś dotyczy między innymi myśliwych postrzelonych przez myśliwych ze skutkiem śmiertelnym na polowaniach. Przytocz teraz statystykę wypadków śmiertelnych z udziałem zwierzyny w tym dzików na polskich drogach:D
Ja nic nie bronie bo patologie są w środowisku myśliwskim jak wszędzie. Wśród prawników,lekarzy,urzędników etc. Zapewniam Cię ,że na skutek działań myśliwych więcej osób nie ginie jak na skutek chociażby błędów lekarskich czy urzędników którzy zezwolili na budowę domów jednorodzinnych na terenach zagrożonych powodzią. To są grupy osób porównywalne ilościowo.
Możesz spokojnie teraz dać upust że zwierzęta dzikie mogą żyć w symbiozie z galopującym ludzką rozbudową infrastrukturalną ale tak nigdy nie będzie.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11746
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Dowcipy v. n'ta
Racja, niesłusznie wliczyłem myśliwych do ofiar jako ludzi.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy





