Pokój AA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10973
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Zacząłbym na początku od dobrego psychologa z pełnym wywiadem na który trzeba poświęcić dobre kilkanaście godzin.
Nie ma nic bardziej pozbawianego sensu jak prochy które na moment uspokaja a później zaostrzaja stany. Wiem po sobie bo ile razy leciałem na jakiś dziwnych rzeczach po których szalałem jeszcze bardziej. Nonsens.
Powodzenia i stabilizacji psychicznej.
Nie ma nic bardziej pozbawianego sensu jak prochy które na moment uspokaja a później zaostrzaja stany. Wiem po sobie bo ile razy leciałem na jakiś dziwnych rzeczach po których szalałem jeszcze bardziej. Nonsens.
Powodzenia i stabilizacji psychicznej.
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17627
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Pokój AA
Od Żyto. Nóweczka. Wbrew pozorom, w temacie.
W drugiej minucie, równo. Dziwny tekst wchodzi. ... tutaj?
// Który to już nowomodny, na odstawce? Jakiś trynd, czy coś.
W drugiej minucie, równo. Dziwny tekst wchodzi. ... tutaj?
// Który to już nowomodny, na odstawce? Jakiś trynd, czy coś.
lys på slutten av lys
dra til helvete
dra til helvete
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 392
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Myślę, że co można bezpiecznie poradzić, to, by Kolega odstawił alkohol i skierował się do odpowiednich lekarzy (psycholog, psychiatra) po pomoc.Gothmog666 pisze: ↑11-04-2026, 00:30Czy jest cokolwiek, co potrafi mi uspokoić nerwy? Zwyzywałem od głupich cip zastepczynie kierownika publicznie. Ludzie zrobili wielkie oczy, bo uderzyłem w świetość. Tylko dlatego, że spotykałem sie z corką prezesa tego Sądu, to zostało zamiecione pod dywan. Dajcie coś na nerwice, bo to powtorze znowu.
Jak masz napad furii to licz powoli, spokojnie od 100 do 1 - powinno przejść, a potem szybciutko do ww. specjalistów.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 392
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Ja to niekumaty jestem, za bardzo 2+2=4 i nie rozumiem "poezji".
Chyba tak, posłuchaj Rutkowskiego, rozejrzyj się wokół - coraz więcej ludzie przestaje zmieniać sobie nastrój/psychikę substancjami wszelakimi.
Tak jak fajki poszły w odstawkę, tak i alko pójdzie niedługo.
To dobrze.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
-
Gothmog666
- rozkręca się
- Posty: 89
- Rejestracja: 04-10-2009, 22:42
Re: Pokój AA
Ja przez 2 lata korzystałem z usług terapeuty, a używki ograniczyłem praktycznie do zera. Terapia pomaga zasadniczo z czymś, co jest problemem w życiu codziennym. Moim zaś była pewna apatia i spory deficyt asertywności, mający genezę w domu rodzinnym. Co z kolei przełożyło się na to, że często byłem wykorzystywany w pracy i w innych relacjach, byle tylko mieć święty spokój. Jakkolwiek paradoksalnie to nie zabrzmi, mój wybuch złości i wiązanka do wiceszefowej były pośrednio spowodowane tym, czego nauczyła mnie terapia. Bo i psychiatra i terapeuta mówili mi zawsze: musisz nauczyć się asertywności, bardziej stawiać na swoim, zaryzykować czasem, bo inaczej to się pogłębi. W istocie, przez ostatnie kilka lat mi to mocno pomogło i moje akcje zaczęły iść w górę, komfort życia też. Nowum życiowym dla mnie natomiast było to, że jedna paniusia sobie przyszła z dupy po znajomości na takie stanowisko i zrobiła ze mnie worek treningowy. Przez ponad 10 lat pracy zawodowej nie spotkałem się z czymś takim, a i wróciły mi demony z dzieciństwa, więc poleciałem po bandzie. Nie poradziłem sobie z tym nowum, postawiłem na szali swoją pracę stosując wulgaryzmy wobec przełożonej, ale nie żałuję tego. Dlatego, bo mi dała spokój i równie ważne jest to, że będę musiał się nauczyć jak kontrolować emocje od tej strony. Jak ktoś złośliwie i z całą mocą mnie prowokuje. Dzięki za rady, mimo wszystko.domeldoom pisze: ↑13-04-2026, 07:32Myślę, że co można bezpiecznie poradzić, to, by Kolega odstawił alkohol i skierował się do odpowiednich lekarzy (psycholog, psychiatra) po pomoc.Gothmog666 pisze: ↑11-04-2026, 00:30Czy jest cokolwiek, co potrafi mi uspokoić nerwy? Zwyzywałem od głupich cip zastepczynie kierownika publicznie. Ludzie zrobili wielkie oczy, bo uderzyłem w świetość. Tylko dlatego, że spotykałem sie z corką prezesa tego Sądu, to zostało zamiecione pod dywan. Dajcie coś na nerwice, bo to powtorze znowu.
Jak masz napad furii to licz powoli, spokojnie od 100 do 1 - powinno przejść, a potem szybciutko do ww. specjalistów.
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5269
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Pokój AA
^ No Panie, ale czego tu żałować? Skoro zasłużyła, to usłyszała. Czasami lepiej tak, niż udawać, że wszystko gra. A i opinia pójdzie, że nie masz hamulców 
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
-
Gothmog666
- rozkręca się
- Posty: 89
- Rejestracja: 04-10-2009, 22:42
Re: Pokój AA
Problem zaczyna sie wtedy, kiedy wszyscy widzą, że coś jest nie tak, ale z godnością żula przyjmują kolejne chary na twarz od paniusi, ktora nigdy nie powinna zajmować takiego stanowiska. Ona karmi swoje ego, bo ludzie sie jej boja, ja trace nerwy, bo mnie wyprowadzała z rownowagi.
Sam nic nie zdziałam, chociaż znam prezesa i obaj dobrze wiemy, że on podstawie mojej opinii jednostkowej nie ma podstaw, żeby ją usunąć. Proponowal mi grupowe pismo, ale ludzie są zesrani i nic takiego ze mną nie napiszą. Jeden ma kredyt, inna geby do wykarmienia. Sytuacja patowa.
Jeśli chodzi zaś o środki na nerwy to wziąłem urlop i psychiatra przepisał mi Trittico. Lepiej po tym śpie i dobrze działa. Zdałem sobie przede wszystkim sprawe, że dbałem o wszystko, tylko nie o swoją bytność w pracy. A kilka dni w lesie i aktywność fizyczna to potega. Jak pisalem o tym wszystkim to sie najebałem kompletnie i chyba 4 dni dochodzilem do siebie, ze stanami lekowym, sercem bijacym jak oszalale itd. Nie dla mnie te zawody juz. Nie warto wracac do chlania.
Sam nic nie zdziałam, chociaż znam prezesa i obaj dobrze wiemy, że on podstawie mojej opinii jednostkowej nie ma podstaw, żeby ją usunąć. Proponowal mi grupowe pismo, ale ludzie są zesrani i nic takiego ze mną nie napiszą. Jeden ma kredyt, inna geby do wykarmienia. Sytuacja patowa.
Jeśli chodzi zaś o środki na nerwy to wziąłem urlop i psychiatra przepisał mi Trittico. Lepiej po tym śpie i dobrze działa. Zdałem sobie przede wszystkim sprawe, że dbałem o wszystko, tylko nie o swoją bytność w pracy. A kilka dni w lesie i aktywność fizyczna to potega. Jak pisalem o tym wszystkim to sie najebałem kompletnie i chyba 4 dni dochodzilem do siebie, ze stanami lekowym, sercem bijacym jak oszalale itd. Nie dla mnie te zawody juz. Nie warto wracac do chlania.
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 392
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Kurwa, pierwszy raz w życiu miałem suchego kaca.
Ale tak serio kaca, kręciło mi flakami, źle się czułem, napady gorąca, zimne poty, ból głowy, hercklekoty itd...
W sobotę tak do 13 mnie męczyło.
Ja pierdolę, nigdy więcej tego nie chcę.
Jak ja mogłem tak żyć?????
Ale tak serio kaca, kręciło mi flakami, źle się czułem, napady gorąca, zimne poty, ból głowy, hercklekoty itd...
W sobotę tak do 13 mnie męczyło.
Ja pierdolę, nigdy więcej tego nie chcę.
Jak ja mogłem tak żyć?????
Ostatnio zmieniony 20-04-2026, 11:06 przez domeldoom, łącznie zmieniany 1 raz.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11741
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Pokój AA
Całe szczęście dawno nie miałem. Mi jeszcze lęki dochodziły. Cały dzień potrafiło trzymać.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- ŚWIADECTWA_JEZUSA
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 25-10-2025, 16:05
Re: Pokój AA
Ogólnie kacor ma swoje plusy bo człowiek odcierpieć za grzechy musi. Chlanie jednak jakoś tam kojarzy się z konsekwencjami.
Gdyby wódeczka smakowała jako cola i kac nie istniał to sądzę że ta szmata dużo więcej by szkód czyniła.
Gdyby wódeczka smakowała jako cola i kac nie istniał to sądzę że ta szmata dużo więcej by szkód czyniła.
POLSKA zawsze KATOLICKA
-
backslifer
- w mackach Zła
- Posty: 686
- Rejestracja: 08-10-2018, 15:08
Re: Pokój AA
Kac to fajna sprawa, bo jest jednym ze skutecznych straszakow. Ja zawsze niesamowicie mocno je przezywalem (dla znajomych - czlowiek kacŚWIADECTWA_JEZUSA pisze: ↑21-04-2026, 08:00Ogólnie kacor ma swoje plusy bo człowiek odcierpieć za grzechy musi. Chlanie jednak jakoś tam kojarzy się z konsekwencjami.
Gdyby wódeczka smakowała jako cola i kac nie istniał to sądzę że ta szmata dużo więcej by szkód czyniła.
A co do Twojego zdania. Z jednej strony powinno to pierwotnie odstraszyc, bo organizm wyraznie daje sygnal, ze tego nie chce, a z drugiej strony taki stan rzeczy pcha w strone klinowania, bo po prostu nie wytrzymujesz i musisz sie napic. Wiec mozna pokusic sie o stwierdzenie, ze na jakims tam poziomie MOGLOBY to zmniejszyc przymus napicia sie tez dnia nastepnego. No ale tez kontrola by oslabla, bo konsekwencji mniej. Takie luzne gdybanie.
Dzieki kacom i ich wyraznym wspomnieniom omijam problem, w ktorym wielu trzezwych alkoholikow czasem miewa mile mysli o alkoholu, czy zwyczajnie teskni. Dla mnie wspomnienia tej chujni sa tak wyraziste, ze przykrywaja jakiekolwiek pozytywne mysli zwiazane z alkoholem.
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 392
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Ja niestety bardzo rzadko miewałem kaca, mam bardzo wysoką tolerancję na to świństwobackslifer pisze: ↑21-04-2026, 09:57Kac to fajna sprawa, bo jest jednym ze skutecznych straszakow. Ja zawsze niesamowicie mocno je przezywalem (dla znajomych - czlowiek kacŚWIADECTWA_JEZUSA pisze: ↑21-04-2026, 08:00Ogólnie kacor ma swoje plusy bo człowiek odcierpieć za grzechy musi. Chlanie jednak jakoś tam kojarzy się z konsekwencjami.
Gdyby wódeczka smakowała jako cola i kac nie istniał to sądzę że ta szmata dużo więcej by szkód czyniła.) i nie moglem zrozumiec jak mozna w ogole funkcjonowac na drugi dzien.
A co do Twojego zdania. Z jednej strony powinno to pierwotnie odstraszyc, bo organizm wyraznie daje sygnal, ze tego nie chce, a z drugiej strony taki stan rzeczy pcha w strone klinowania, bo po prostu nie wytrzymujesz i musisz sie napic. Wiec mozna pokusic sie o stwierdzenie, ze na jakims tam poziomie MOGLOBY to zmniejszyc przymus napicia sie tez dnia nastepnego. No ale tez kontrola by oslabla, bo konsekwencji mniej. Takie luzne gdybanie.
Dzieki kacom i ich wyraznym wspomnieniom omijam problem, w ktorym wielu trzezwych alkoholikow czasem miewa mile mysli o alkoholu, czy zwyczajnie teskni. Dla mnie wspomnienia tej chujni sa tak wyraziste, ze przykrywaja jakiekolwiek pozytywne mysli zwiazane z alkoholem.![]()
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7681
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: Pokój AA
Za czasów liceum, studiów i jeszcze przez jakiś czas kac był dolegliwością, która trwała kilka godzin i potem można było w miarę normalnie funkcjonować. Niestety, im dalej w las tym coraz gorzej i straszniej (zwłaszcza po mocniejszych trunkach).


-
backslifer
- w mackach Zła
- Posty: 686
- Rejestracja: 08-10-2018, 15:08
Re: Pokój AA
To budzi zle wspomnienia, u mnie moment kiedy uderzalo 0.0 na alkomacie byl dokladnie tym momentem kiedy zaczynaly sie najgorsze leki. Wiekszosc dnia schodzilem z procentow i zawsze czekalem na ten moment jak na skazanie. Pieknie sie zyje na trzezwo, mimo wszystko.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11741
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Pokój AA
Same. Choć u mnie najgorszy moment z lękami był, że jeszcze odrobinę czułem alko, ale już zbliżało się do zera. Co niestety rodziło pokusę dotankowania zbiornika i robiło się czasem z tego takie alkoholowe perpetuum mobile.backslifer pisze: ↑21-04-2026, 11:14To budzi zle wspomnienia, u mnie moment kiedy uderzalo 0.0 na alkomacie byl dokladnie tym momentem kiedy zaczynaly sie najgorsze leki. Wiekszosc dnia schodzilem z procentow i zawsze czekalem na ten moment jak na skazanie. Pieknie sie zyje na trzezwo, mimo wszystko.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 392
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
<3
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
- ŚWIADECTWA_JEZUSA
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 25-10-2025, 16:05
Re: Pokój AA
Najgorzej właśnie się wpierdolić w te kleszcze- piję dalej bo boję się trzeźwienia. Modelowy ciąg alkoholowy najgprsze gówno.
POLSKA zawsze KATOLICKA

