Pokój AA

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10973
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Pokój AA

11-04-2026, 10:00

Zacząłbym na początku od dobrego psychologa z pełnym wywiadem na który trzeba poświęcić dobre kilkanaście godzin.

Nie ma nic bardziej pozbawianego sensu jak prochy które na moment uspokaja a później zaostrzaja stany. Wiem po sobie bo ile razy leciałem na jakiś dziwnych rzeczach po których szalałem jeszcze bardziej. Nonsens.

Powodzenia i stabilizacji psychicznej.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17627
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Pokój AA

11-04-2026, 21:00

Od Żyto. Nóweczka. Wbrew pozorom, w temacie.



W drugiej minucie, równo. Dziwny tekst wchodzi. ... tutaj?


// Który to już nowomodny, na odstawce? Jakiś trynd, czy coś.
lys på slutten av lys

dra til helvete
Awatar użytkownika
domeldoom
postuje jak opętany!
Posty: 392
Rejestracja: 28-07-2017, 12:53

Re: Pokój AA

13-04-2026, 07:32

Gothmog666 pisze:
11-04-2026, 00:30
Czy jest cokolwiek, co potrafi mi uspokoić nerwy? Zwyzywałem od głupich cip zastepczynie kierownika publicznie. Ludzie zrobili wielkie oczy, bo uderzyłem w świetość. Tylko dlatego, że spotykałem sie z corką prezesa tego Sądu, to zostało zamiecione pod dywan. Dajcie coś na nerwice, bo to powtorze znowu.
Myślę, że co można bezpiecznie poradzić, to, by Kolega odstawił alkohol i skierował się do odpowiednich lekarzy (psycholog, psychiatra) po pomoc.
Jak masz napad furii to licz powoli, spokojnie od 100 do 1 - powinno przejść, a potem szybciutko do ww. specjalistów.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
Awatar użytkownika
domeldoom
postuje jak opętany!
Posty: 392
Rejestracja: 28-07-2017, 12:53

Re: Pokój AA

14-04-2026, 11:51

Ascetic pisze:
11-04-2026, 21:00

W drugiej minucie, równo. Dziwny tekst wchodzi. ... tutaj?
Ja to niekumaty jestem, za bardzo 2+2=4 i nie rozumiem "poezji".
Ascetic pisze:
11-04-2026, 21:00
// Który to już nowomodny, na odstawce? Jakiś trynd, czy coś.
Chyba tak, posłuchaj Rutkowskiego, rozejrzyj się wokół - coraz więcej ludzie przestaje zmieniać sobie nastrój/psychikę substancjami wszelakimi.
Tak jak fajki poszły w odstawkę, tak i alko pójdzie niedługo.
To dobrze.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
Gothmog666
rozkręca się
Posty: 89
Rejestracja: 04-10-2009, 22:42

Re: Pokój AA

17-04-2026, 20:11

domeldoom pisze:
13-04-2026, 07:32
Gothmog666 pisze:
11-04-2026, 00:30
Czy jest cokolwiek, co potrafi mi uspokoić nerwy? Zwyzywałem od głupich cip zastepczynie kierownika publicznie. Ludzie zrobili wielkie oczy, bo uderzyłem w świetość. Tylko dlatego, że spotykałem sie z corką prezesa tego Sądu, to zostało zamiecione pod dywan. Dajcie coś na nerwice, bo to powtorze znowu.
Myślę, że co można bezpiecznie poradzić, to, by Kolega odstawił alkohol i skierował się do odpowiednich lekarzy (psycholog, psychiatra) po pomoc.
Jak masz napad furii to licz powoli, spokojnie od 100 do 1 - powinno przejść, a potem szybciutko do ww. specjalistów.
Ja przez 2 lata korzystałem z usług terapeuty, a używki ograniczyłem praktycznie do zera. Terapia pomaga zasadniczo z czymś, co jest problemem w życiu codziennym. Moim zaś była pewna apatia i spory deficyt asertywności, mający genezę w domu rodzinnym. Co z kolei przełożyło się na to, że często byłem wykorzystywany w pracy i w innych relacjach, byle tylko mieć święty spokój. Jakkolwiek paradoksalnie to nie zabrzmi, mój wybuch złości i wiązanka do wiceszefowej były pośrednio spowodowane tym, czego nauczyła mnie terapia. Bo i psychiatra i terapeuta mówili mi zawsze: musisz nauczyć się asertywności, bardziej stawiać na swoim, zaryzykować czasem, bo inaczej to się pogłębi. W istocie, przez ostatnie kilka lat mi to mocno pomogło i moje akcje zaczęły iść w górę, komfort życia też. Nowum życiowym dla mnie natomiast było to, że jedna paniusia sobie przyszła z dupy po znajomości na takie stanowisko i zrobiła ze mnie worek treningowy. Przez ponad 10 lat pracy zawodowej nie spotkałem się z czymś takim, a i wróciły mi demony z dzieciństwa, więc poleciałem po bandzie. Nie poradziłem sobie z tym nowum, postawiłem na szali swoją pracę stosując wulgaryzmy wobec przełożonej, ale nie żałuję tego. Dlatego, bo mi dała spokój i równie ważne jest to, że będę musiał się nauczyć jak kontrolować emocje od tej strony. Jak ktoś złośliwie i z całą mocą mnie prowokuje. Dzięki za rady, mimo wszystko.
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5269
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Pokój AA

17-04-2026, 21:50

^ No Panie, ale czego tu żałować? Skoro zasłużyła, to usłyszała. Czasami lepiej tak, niż udawać, że wszystko gra. A i opinia pójdzie, że nie masz hamulców :lol:
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Gothmog666
rozkręca się
Posty: 89
Rejestracja: 04-10-2009, 22:42

Re: Pokój AA

18-04-2026, 07:08

Problem zaczyna sie wtedy, kiedy wszyscy widzą, że coś jest nie tak, ale z godnością żula przyjmują kolejne chary na twarz od paniusi, ktora nigdy nie powinna zajmować takiego stanowiska. Ona karmi swoje ego, bo ludzie sie jej boja, ja trace nerwy, bo mnie wyprowadzała z rownowagi.

Sam nic nie zdziałam, chociaż znam prezesa i obaj dobrze wiemy, że on podstawie mojej opinii jednostkowej nie ma podstaw, żeby ją usunąć. Proponowal mi grupowe pismo, ale ludzie są zesrani i nic takiego ze mną nie napiszą. Jeden ma kredyt, inna geby do wykarmienia. Sytuacja patowa.

Jeśli chodzi zaś o środki na nerwy to wziąłem urlop i psychiatra przepisał mi Trittico. Lepiej po tym śpie i dobrze działa. Zdałem sobie przede wszystkim sprawe, że dbałem o wszystko, tylko nie o swoją bytność w pracy. A kilka dni w lesie i aktywność fizyczna to potega. Jak pisalem o tym wszystkim to sie najebałem kompletnie i chyba 4 dni dochodzilem do siebie, ze stanami lekowym, sercem bijacym jak oszalale itd. Nie dla mnie te zawody juz. Nie warto wracac do chlania.
Awatar użytkownika
domeldoom
postuje jak opętany!
Posty: 392
Rejestracja: 28-07-2017, 12:53

Re: Pokój AA

20-04-2026, 10:50

Kurwa, pierwszy raz w życiu miałem suchego kaca.
Ale tak serio kaca, kręciło mi flakami, źle się czułem, napady gorąca, zimne poty, ból głowy, hercklekoty itd...
W sobotę tak do 13 mnie męczyło.
Ja pierdolę, nigdy więcej tego nie chcę.
Jak ja mogłem tak żyć?????
Ostatnio zmieniony 20-04-2026, 11:06 przez domeldoom, łącznie zmieniany 1 raz.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11737
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Pokój AA

20-04-2026, 10:53

domeldoom pisze:
20-04-2026, 10:50
Kurwa, pierwszy raz w życiu miałem suchego kaca.
Ale tak serio kaca, kręciło mi flakami, źle się czułem, napady gorąca, zimne poty, ból głowy.
W sobotę tak do 13 mnie męczyło.
Ja pierdolę, nigdy więcej tego nie chcę.
Jak ja mogłem tak żyć?????

Całe szczęście dawno nie miałem. Mi jeszcze lęki dochodziły. Cały dzień potrafiło trzymać.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Awatar użytkownika
ŚWIADECTWA_JEZUSA
postuje jak opętany!
Posty: 321
Rejestracja: 25-10-2025, 16:05

Re: Pokój AA

21-04-2026, 08:00

Ogólnie kacor ma swoje plusy bo człowiek odcierpieć za grzechy musi. Chlanie jednak jakoś tam kojarzy się z konsekwencjami.

Gdyby wódeczka smakowała jako cola i kac nie istniał to sądzę że ta szmata dużo więcej by szkód czyniła.
POLSKA zawsze KATOLICKA
backslifer
w mackach Zła
Posty: 685
Rejestracja: 08-10-2018, 15:08

Re: Pokój AA

21-04-2026, 09:57

ŚWIADECTWA_JEZUSA pisze:
21-04-2026, 08:00
Ogólnie kacor ma swoje plusy bo człowiek odcierpieć za grzechy musi. Chlanie jednak jakoś tam kojarzy się z konsekwencjami.

Gdyby wódeczka smakowała jako cola i kac nie istniał to sądzę że ta szmata dużo więcej by szkód czyniła.
Kac to fajna sprawa, bo jest jednym ze skutecznych straszakow. Ja zawsze niesamowicie mocno je przezywalem (dla znajomych - czlowiek kac :nerd: ) i nie moglem zrozumiec jak mozna w ogole funkcjonowac na drugi dzien.
A co do Twojego zdania. Z jednej strony powinno to pierwotnie odstraszyc, bo organizm wyraznie daje sygnal, ze tego nie chce, a z drugiej strony taki stan rzeczy pcha w strone klinowania, bo po prostu nie wytrzymujesz i musisz sie napic. Wiec mozna pokusic sie o stwierdzenie, ze na jakims tam poziomie MOGLOBY to zmniejszyc przymus napicia sie tez dnia nastepnego. No ale tez kontrola by oslabla, bo konsekwencji mniej. Takie luzne gdybanie.
Dzieki kacom i ich wyraznym wspomnieniom omijam problem, w ktorym wielu trzezwych alkoholikow czasem miewa mile mysli o alkoholu, czy zwyczajnie teskni. Dla mnie wspomnienia tej chujni sa tak wyraziste, ze przykrywaja jakiekolwiek pozytywne mysli zwiazane z alkoholem. :hehehe:
Awatar użytkownika
domeldoom
postuje jak opętany!
Posty: 392
Rejestracja: 28-07-2017, 12:53

Re: Pokój AA

21-04-2026, 10:10

backslifer pisze:
21-04-2026, 09:57
ŚWIADECTWA_JEZUSA pisze:
21-04-2026, 08:00
Ogólnie kacor ma swoje plusy bo człowiek odcierpieć za grzechy musi. Chlanie jednak jakoś tam kojarzy się z konsekwencjami.

Gdyby wódeczka smakowała jako cola i kac nie istniał to sądzę że ta szmata dużo więcej by szkód czyniła.
Kac to fajna sprawa, bo jest jednym ze skutecznych straszakow. Ja zawsze niesamowicie mocno je przezywalem (dla znajomych - czlowiek kac :nerd: ) i nie moglem zrozumiec jak mozna w ogole funkcjonowac na drugi dzien.
A co do Twojego zdania. Z jednej strony powinno to pierwotnie odstraszyc, bo organizm wyraznie daje sygnal, ze tego nie chce, a z drugiej strony taki stan rzeczy pcha w strone klinowania, bo po prostu nie wytrzymujesz i musisz sie napic. Wiec mozna pokusic sie o stwierdzenie, ze na jakims tam poziomie MOGLOBY to zmniejszyc przymus napicia sie tez dnia nastepnego. No ale tez kontrola by oslabla, bo konsekwencji mniej. Takie luzne gdybanie.
Dzieki kacom i ich wyraznym wspomnieniom omijam problem, w ktorym wielu trzezwych alkoholikow czasem miewa mile mysli o alkoholu, czy zwyczajnie teskni. Dla mnie wspomnienia tej chujni sa tak wyraziste, ze przykrywaja jakiekolwiek pozytywne mysli zwiazane z alkoholem. :hehehe:
Ja niestety bardzo rzadko miewałem kaca, mam bardzo wysoką tolerancję na to świństwo :(
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
Awatar użytkownika
TheDude
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 7680
Rejestracja: 23-03-2011, 00:43

Re: Pokój AA

21-04-2026, 10:58

Za czasów liceum, studiów i jeszcze przez jakiś czas kac był dolegliwością, która trwała kilka godzin i potem można było w miarę normalnie funkcjonować. Niestety, im dalej w las tym coraz gorzej i straszniej (zwłaszcza po mocniejszych trunkach).

Obrazek
backslifer
w mackach Zła
Posty: 685
Rejestracja: 08-10-2018, 15:08

Re: Pokój AA

21-04-2026, 11:14

TheDude pisze:
21-04-2026, 10:58
Za czasów liceum, studiów i jeszcze przez jakiś czas kac był dolegliwością, która trwała kilka godzin i potem można było w miarę normalnie funkcjonować. Niestety, im dalej w las tym coraz gorzej i straszniej (zwłaszcza po mocniejszych trunkach).

Obrazek
To budzi zle wspomnienia, u mnie moment kiedy uderzalo 0.0 na alkomacie byl dokladnie tym momentem kiedy zaczynaly sie najgorsze leki. Wiekszosc dnia schodzilem z procentow i zawsze czekalem na ten moment jak na skazanie. Pieknie sie zyje na trzezwo, mimo wszystko.
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11737
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Pokój AA

21-04-2026, 11:22

backslifer pisze:
21-04-2026, 11:14
To budzi zle wspomnienia, u mnie moment kiedy uderzalo 0.0 na alkomacie byl dokladnie tym momentem kiedy zaczynaly sie najgorsze leki. Wiekszosc dnia schodzilem z procentow i zawsze czekalem na ten moment jak na skazanie. Pieknie sie zyje na trzezwo, mimo wszystko.
Same. Choć u mnie najgorszy moment z lękami był, że jeszcze odrobinę czułem alko, ale już zbliżało się do zera. Co niestety rodziło pokusę dotankowania zbiornika i robiło się czasem z tego takie alkoholowe perpetuum mobile.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Awatar użytkownika
domeldoom
postuje jak opętany!
Posty: 392
Rejestracja: 28-07-2017, 12:53

Re: Pokój AA

21-04-2026, 11:34

backslifer pisze:
21-04-2026, 11:14
Pieknie sie zyje na trzezwo, mimo wszystko.
<3
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
Awatar użytkownika
ŚWIADECTWA_JEZUSA
postuje jak opętany!
Posty: 321
Rejestracja: 25-10-2025, 16:05

Re: Pokój AA

21-04-2026, 11:52

Najgorzej właśnie się wpierdolić w te kleszcze- piję dalej bo boję się trzeźwienia. Modelowy ciąg alkoholowy najgprsze gówno.
POLSKA zawsze KATOLICKA
ODPOWIEDZ