No właśnie też bym się spodziewał, ale jeśli się zastanowić to jest to rozumowanie a la 90s, czyli z czasów jeszcze niszy.
Fakty wyglądają mniej więcej tak: gry są teraz (naj)większe, (naj)droższe, (naj)bardziej złożone, zabezpieczenia są znacznie trudniejsze - adekwatne do zagrożonych zysków - a AAA to po dekadach konsolidacji gwarantowane gigantyczne korpo z przerośniętym Legal. To się w sumie spina, że przez ostatnią dekadę scena crackerska to było Denuvo vs jakiś autystyk od FIFA, pojeb Empress i chyba jacyś chińczycy. Normalni ludzie zdolni do rozwalenia czegoś takiego zarabiają adekwatnie do i na swojej wiedzy, i nie mają powodu żeby sobie życie sabotować - mamy szereg czynników redukujących pulę potencjalnych ochotników. Razor ostatnio "wrócili", ale nie wiem czy w ramach WarCraft 1-2 Remastered mieli jakoś zajebiście dużo prestiżowej roboty. Ale demko fajne.




