Heh. Od paru dni na lisdeksamfetaminie i zupełnie inna percepcja rzeczywistości. Nawet żadnego chuja nie puściłem na głos ani nikogo nie zjebałem w pracy. Moc okrutna. Nawet nie potrafię się wkurwic co było u mnie standardem. Trochę fizycznie oslablem w sensie ze 10 km spacer mi wystarcza nie 20 i 2 razy tylko w tygodniu dźwigam ciężary ale pewnie z biegiem czasu organizm się przyzwyczai. Poza tym inny człowiek.
W pracy zdecydowanie lepiej, przestałem robić 10 rzeczy na raz, nie bladze myślami, samosienienskrecam na porażki, niepowodzenia, potrafię się skoncentrować na rzeczach które wydawały mi się nudne.
No i grupa terapeutyczna dla adhdowcow 2 razy w miesiącu w Katowicach która łączę z wizytą na basenie i saunowaniem.
Zmieniłem też podejście do życia że olewam to ślepa pogoń za pieniędzmi. To co mam w zupełności mi wystarcza. Zmiana priorytetów. Oczywiście Kancelarie rozwijam dalej projekty słupów przemysłowych i represje wojenne ida kapitalnie ale poza działania kancelarii się nie wychylam.
Pokój AA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10926
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Ostatnio zmieniony 04-04-2026, 09:56 przez tomaszm, łącznie zmieniany 6 razy.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10926
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
domeldoom pisze: ↑29-03-2026, 21:33Cześć,
kurwa, ale mnie zmiotło.
Uzależnienie uderzyło jak tsunami.
Niby wszystko było OK, poukładane, radośc z zycia i nagle pierdolnęło.
W nocy lekki sen alkoholowy, potem przebudzenie. Zasnąłęm io jakieś koszmary mnei naszły.
Od rana zapierdalam z kiełbasami, ale już nie w sosie.
No i kurwa huknęło.
Leżałem i beczałem jak dziecko, miałem takiego doła jak chyba nigdy.
Nie myślałem i piciu, ale tak działa uzależnienie. Koszmarny nastrój, do niedawna regulowany alkoholem.
Przetrwałem, ale kurwa cudem.
To czwarty taki strzał od 1,5 roku, jak nie piję.
To była kurwa istna masakra, dół dołów.
Ja pierdolę...
Aż mi siew głowie kręci.
Spierdalam do wyra, biorę książkę i próbuję zasnąć.
Jebane życie.
Mikro pocieszenie: zrobiłem jak dotąd najlepszą białą kiełbasę w życiu, 35 kg wędlin ogólnie i kurwa kiełbaski-kółeczka do koszyczka, kurwa jego mać...
Kurwa i tak do końca życia...
Ehhhh...
Aha, zacząłem chodzić na AA.
Spoko, za dużo dyrdymałów nt. boga itd., ale idzie ścierpieć.
Całość ma jednak wartość dodaną.
No i czuję się spełniony - rozsądnie gadam, ludzie słuchają. Za każdym razem mi ktoś dziękuje za słowa i to co mówię - dociera do nich, bardzo to miłe jak podchodzą i dziękują, tak szczerze.
Najlepszego Wszystkim.
![]()
Na spotkaniach adhd całe szczęście dyrdymalow jest mniej. Dużo za to osób z wszelkami uzależnienimi krzyżowi od seksoholikow, graczy komputerowych, maniaklanych ludzi co składają zestawy lego albo rozwiązują krzyżówki po dragi, alkohol po ludzi co oddają rocznie 100 skoków na spadochronie. Wszystkich łączy potrzeba kompulsynwego robienia czegoś.
Bardzo dużo praktycznej wiedzy jak przyjmować leki, jak sobie radzić z sytuacją że może ci się nie chcieć a wcześniej za bardzo się ci chciało i mogłeś angażować się ponad normę a organizm zwalnia z głową.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10926
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Tak jeszcze odnośnie lideksomafetaminy wspianiałe jest to ,że jej działanie jest NATYCHMIASTOWE. Natomiast jest bardzo uzależniająca i nie potrafię sobie wyobrazić by bez niej funkcjonować. Poziom komfortu życia wzrósł o jakieś 300%. Były obawy czy nie spadnie motoryka prowadzenia samochodu, czy nie spowoduje zaburzeń snu, czy popęd seksualnego nie obniży- totalnie zbędne obawy. WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA W CZŁOWIEKU. Sposób nawet myślenia, funkcjonowania, totalnie wszystko. Prozaiczne rzeczy zaczynają cieszyć, nic nie pobudza człowieka do eksplozji czy implozji, człowiek zaczyna śmiać sie z własnych ułomności, nie ma wiecznego wkurwu, w ogole nie ma wkurwu, chaosu myśli, pobudzenia które prowadziło do używek, ryzykownych zachowań seksualnych i masy innych niekontrolowanych rzeczy. Sposób myślenia rzeczywisty a nie urojony(śmieją się ze mnie, na pewno coś knują, chcą mnie zniszczyć, nikomu nie można ufać, muszę ich sam zniszczyć póki mnie nie zniszczą). Napadów paniki i ciągłej potrzeby izolowania. Napadów paranoi.
Gdzieś ta lideskoamfetamina wyłącza ten zapalnik. Tak jak powiedział mój psychiatra trafi cię Tomek w punkt i przywrócimy normalne życie, które zaczniesz na nowo.
Moze to zabrzmieć głupio to co napiszę ale jest to zupełnie szczere że pierwszy raz chyba od niepamiętnych czasów czuje się dobrze i aż mi sie łzy w oczach nazbierały bo czasem traciłęm wiarę w normalność.
Co ciekawe lek dopuszczony od 2025 w polskim obiegu farmacetycznym.
Gdzieś ta lideskoamfetamina wyłącza ten zapalnik. Tak jak powiedział mój psychiatra trafi cię Tomek w punkt i przywrócimy normalne życie, które zaczniesz na nowo.
Moze to zabrzmieć głupio to co napiszę ale jest to zupełnie szczere że pierwszy raz chyba od niepamiętnych czasów czuje się dobrze i aż mi sie łzy w oczach nazbierały bo czasem traciłęm wiarę w normalność.
Co ciekawe lek dopuszczony od 2025 w polskim obiegu farmacetycznym.
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2457
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
Re: Pokój AA
Ja u mojego młodego concentra i coś jeszcze juz odrzucone bo zero działania, i niedługo próbujemy właśnie elvanse, może to pomoże.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10926
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Na mnie działa wyśmienicie. Ja właśnie elvanse biorę. Nie wiem jak u dziecka będzie działać i jaka dawka ale to już lekarz dookresli. Ja przyjmuje 30 i jest absolutnie optymalna. Warto dać szansę chociaż ja wiedzy nie mam żadnej odnośnie innych środków.
Z ciekawości ten psychiatra który mnie leczy pomógł wprowadzić w obieg farmaceutyczny ten lek.
Z ciekawości ten psychiatra który mnie leczy pomógł wprowadzić w obieg farmaceutyczny ten lek.
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2457
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
Re: Pokój AA
Od 6 roku można podawać, także łapie się kolejnych cudówtomaszm pisze: ↑04-04-2026, 15:08Na mnie działa wyśmienicie. Ja właśnie elvanse biorę. Nie wiem jak u dziecka będzie działać i jaka dawka ale to już lekarz dookresli. Ja przyjmuje 30 i jest absolutnie optymalna. Warto dać szansę chociaż ja wiedzy nie mam żadnej odnośnie innych środków.
Z ciekawości ten psychiatra który mnie leczy pomógł wprowadzić w obieg farmaceutyczny ten lek.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10926
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Wiem że mój lekarz też prowadzi dzieci jak coś nazywa się Gniewko Więckiewicz. Facet ma pojęcie co robi. Nie dziwię Ci się że robisz co możesz i prawidłowo. Czasy się zmieniły. Mi rodzice kupowali klocki lego żebym się uspokoił i zaczął składać ale nie te czasy.
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2457
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
Re: Pokój AA
Dlatego pisałem ci to w privie;)
- domeldoom
- postuje jak opętany!
- Posty: 384
- Rejestracja: 28-07-2017, 12:53
Re: Pokój AA
Płowokazja, łućcie go tygłysom na pożałcie.Hatefire pisze: ↑03-04-2026, 23:14No właśnie siedzę w kuchni i pilnuję kiełbasy w pomidorach i cebuli, przy okazji marnując życie na necie. No i też włączyło mi się, żeby wysłać wsparcie. No, ale biorąc pod uwagę poprzednie wpisy Szanownego Kolegi w tym temacie (pomijam już całą resztę) też mi się taki troll alert włączył. Nie wiem, może to tylko paranoja indukowana ćwierć wiekiem obcowania z internetem.backslifer pisze: ↑03-04-2026, 23:04To by cos tam tlumaczylo...
A tak serio, to ciezko mi czasem stwierdzic, czy trollujesz, czy czas na specjaliste.
"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10926
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Spoko:) Generalnie ostatnie 3 miesiące spędziłem od lekarza do lekarza i mało co pamiętam.w sumie tak mi się wszystko zaczęło mieszać, że pewnych epizodow nie pamiętam w ogóle.Walcz o dziecko. Później niestety takie zaniedbane adhd płynie w skrajna destrukcje najczęściej. Trzymam kciuki i powodzenia dla Was.

