Jak można temu zaradzić. W przypadku osób ze schizofrenią albo autyzmem nacechowanym turbokitycznością tylko farmakologia. Ważny jest efekt. Żyjemy w czasach kiedy podłoże chorób psychicznych jest badane naprawdę na fundamencie naukowym a nie czary mary.
Nie da się tak funkcjonować kiedy jak w tej chwili bo trzy tygodnie spokoju to coś narasta w głowie. Szumy, głosy, przewidzenia,wzmożone napięcie, paranoja- i co zejsć do bunkru który mam w domu ,który wybudowałem bo mam paranoję ,z której zdaję sobie sprawę ale mój umysł niekoniecznie.
Tak się nie da stad tak agresywne leczenie. 1 kwietnia przyjme pierwszą dawkę w warunkach domowych pod obserwacją mojego psychiatry. To nie byle debil.
Pokój AA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10819
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10819
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Z histori mieliśmy kiedyś na osiedlu lokal o jakże oryginalnej nazwie tu na śląsku Barbórka. Miejscowa mordowania ale śp właściciel lokalu Andrzej do wódki serwował polędwiczki na gorącym kaniemu i to był sztos nad sztosy, lokalni myśliwi podrzycali mu co lepszy ochłapy mięsa więc czasem szło naprawdę zjejśc godną dziczyznę. Lokal jak miliony innych na ślasku ,jebało komuną tak że na wejsciu odór taniego płynu do mycia podłog zabijał wszystkich w połączeni z zapachem piwska i starym olejem było to kombo. Często jak miałem gówniany dzień i nie chciałem wracać do domu bo moja ówczesna dziewczyna dawała wszystkim na osiedlu chyba tylko nie mi więc całymi wieczorami przesiadywałem w barbórce wraz z paroma osobnikami przy kielichu. Zaraz rozwinę.
Sptkałem tam przy kielichu jednego jegomościa. Cięzko nawiązuje znajomości szczególnie jak mam parszywy humor i zatapiam smutki w gorzale ale gdzie tam się przy kielichu do mnie uczepił. Widać było że też taki odrzut życia co go przemieliło.
Facet jak ja - topiliśmy smutki w wódzie ,papierosach czasem pykając na automatach do gier(piękne czasy kiedy nie było ustawy hazardowej i odpalało się automat kopnięciem w trzewia) zaproponował mi kupno działek. I tak te działki zacząłem od Niego kupować. Za np te które kupiłem za 54 tys złotych ostatnio sprzedałem za kwotę 9 razy wyższa na osiedlach dweloperskichm dla takiej kasty dupków nowobogackich która sam reprezentuje. Leżały te działki kilkanaście lat. Nawet nie chcaiło mi się ich kosić -dopiero w momencie jak urzad gminy wysyłał mi pisma z pogróżkami ,że mam zrobić porządek to robiłem.
i tak to od Niego skupowałem. On nie żyje. Z tego co mi wiadomo. Barbórki dawno nie ma.
Sptkałem tam przy kielichu jednego jegomościa. Cięzko nawiązuje znajomości szczególnie jak mam parszywy humor i zatapiam smutki w gorzale ale gdzie tam się przy kielichu do mnie uczepił. Widać było że też taki odrzut życia co go przemieliło.
Facet jak ja - topiliśmy smutki w wódzie ,papierosach czasem pykając na automatach do gier(piękne czasy kiedy nie było ustawy hazardowej i odpalało się automat kopnięciem w trzewia) zaproponował mi kupno działek. I tak te działki zacząłem od Niego kupować. Za np te które kupiłem za 54 tys złotych ostatnio sprzedałem za kwotę 9 razy wyższa na osiedlach dweloperskichm dla takiej kasty dupków nowobogackich która sam reprezentuje. Leżały te działki kilkanaście lat. Nawet nie chcaiło mi się ich kosić -dopiero w momencie jak urzad gminy wysyłał mi pisma z pogróżkami ,że mam zrobić porządek to robiłem.
i tak to od Niego skupowałem. On nie żyje. Z tego co mi wiadomo. Barbórki dawno nie ma.
