Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10627
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

21-02-2026, 07:27

Tymczasem w Microshicie tsunami, nie dość że nowy Xbox ma być pecetem z Winslopem 11 to jeszcze nowa kierowniczka sekcji wywodzi się z sektora usług oraz AI, co może pójść nie tak?
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
Awatar użytkownika
0ms
rasowy masterfulowicz
Posty: 3295
Rejestracja: 02-02-2009, 22:05

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

21-02-2026, 12:55

Na oko tam dywizja gier została centralnie wysterowana do obecnej sytuacji, w której Microsoft ma czarno na białym, że pora sobie przestać zawracać dupę produkcją sprzętu, "ufff" + "wreszcie." Spencer po prostu robił za twarz tych decyzji, i w sumie pasuje, że dał sobie spokój. To był przecież lifer - nie uwierzę, że po 40 latach znikąd nagle poczuł zew przygody.

Jak to ktoś powiedział niedawno Microsoft zdał sobie sprawę, że nie konkuruje z Sony, które zeżreć może dla zabawy i nawet tego nie poczuć.
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10627
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

21-02-2026, 13:23

0ms pisze:
21-02-2026, 12:55
Jak to ktoś powiedział niedawno Microsoft zdał sobie sprawę, że nie konkuruje z Sony, które zeżreć może dla zabawy i nawet tego nie poczuć.
Moim zdaniem mogliby zgnieść Sony ale konkurując na ich własnym poletku - mają kasę, milion studiów, od czasów PS3 exy Sony to w kółko ta sama drętwa 'filmowa' żenada w stylu Last of Us, Uncharted czy Nu-God of War, wszystkie te gry są tak samo przewidywalne i wtórne - CO W TYM TRUDNEGO by je skopiować?

Ten Wolverine będzie na 100% pozbawionym ambicji reskinem Spider-Mana, z takim budżetem mogliby wydać równolegle 3 gry w tym stylu.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
Awatar użytkownika
0ms
rasowy masterfulowicz
Posty: 3295
Rejestracja: 02-02-2009, 22:05

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

21-02-2026, 14:47

hcpig pisze:
21-02-2026, 13:23
0ms pisze:
21-02-2026, 12:55
Jak to ktoś powiedział niedawno Microsoft zdał sobie sprawę, że nie konkuruje z Sony, które zeżreć może dla zabawy i nawet tego nie poczuć.
Moim zdaniem mogliby zgnieść Sony ale konkurując na ich własnym poletku - mają kasę, milion studiów, od czasów PS3 exy Sony to w kółko ta sama drętwa 'filmowa' żenada w stylu Last of Us, Uncharted czy Nu-God of War, wszystkie te gry są tak samo przewidywalne i wtórne - CO W TYM TRUDNEGO by je skopiować?
ROI. Zauważ, że zbiega się to wszystko z bardzo wydłużonym w tej generacji szczególnie cyklem deweloperskim, eksponencjalnym wzrostem budżetów, długo zamrożonymi cenami, których obchodzenie passami, dlc itd przestało się właśnie spinać (dwie podwyżki ceny bazowej w ostatnich latach), do tego niekoniecznie wzrostem sprzedaży, często spadkiem. Być może mamy też przesycenie rynku, przynajmniej na dojne krowy tego biznesu.

Plan Sony z kolei to była zabawa w VC i teraz ewidentnie nie wiedzą co z tym fantem zrobić. Nie mają tak głębokich kieszeni jak VC (albo Tencent, vide Highguard), nie mogą sobie pozwolić na tyle porażek, rura zmiękła jak tylko zaczęły te gry wychodzić i się okazało, że 1/12 jest mało prawdopodobne. Rzucili Bluepoint na ten plan i ledwie ich zakupili już zamykają, twórcy Horizon są już blisko w tej kolejce, a Bungie właśnie zmienia pampersy na premierę, choć szanse tu są względnie wysokie.

Biznes typu wydajemy pod 100M rocznie przez 5-8 lat po czym... puszczamy w ruch koło ruletki sprzedażowej - sprzeda się albo nie (zaznaczyć trzeba, że to plan na current gen, a nie potencjalny cross-gen z np. PS6 gdzie budżety i roboczogodziny znowu puchną). I jeśli sprzeda się na poziomie gry z poprzedniej generacji, która kosztowała może połowę... Satya się na coś takiego może skrzywić.

W takim kontekście zaczyna mieć jakąś logikę ten Everything is an Xbox plan i np. trzymanie przy życiu Double Fine. 5 lat po Psychonauts wydali 2 gry. Studio duże nie jest, 2 kafelki więcej do streamingu, koszt względnie skromny. Co wyrabia marketing Microsoft z tymi grami - tego nie wiem, może liczą, że platforma sama wypromuje co wypromuje a la Netflix landing page, bo focus już nie jest na pozyskanie użytkownika tylko utrzymanie subskrypcji (co też ma sens, bo tak zaczęła wyglądać sytuacja na streamingach filmowych).

Jakkolwiek może to brzmieć to wszystko wskazuje na to, że branża gier doprowadziła do sytuacji, w której nie opłaca się jej robić gier.
ODPOWIEDZ