Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
0ms
rasowy masterfulowicz
Posty: 3290
Rejestracja: 02-02-2009, 22:05

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

07-02-2026, 16:16

hcpig pisze:
07-02-2026, 10:47
0ms pisze:
07-02-2026, 01:34
Rozumiem, że nie polujesz na lepsze/preferowane ekrany?
Kupiłem bo było tanie ale nawet ten najgorszy wariant (2DS, stary ze słabszym prockiem) rozpierdala możliwościami aczkolwiek jakby będzie gdzieś okazja na tani New 3DS/2DS to też zgarnę bo na nich da się grać też na emu N64, PSX, jest trochę gier które go wymagają + parę homebrewów ma go w też jako minimum (np. Quake 3 albo Diablo).
Chodziło mi o TN vs IPS - to też podnosi cenę 3DS. TN są tańsze. Do emulacji to wolę handheldy chińczyka, zwłaszcza, że już pod PS2 podjeżdzają w rozsądnych cenach.
hcpig pisze:
07-02-2026, 10:47
0ms pisze:
07-02-2026, 01:34
Potrzebne też do kompletu DSi do gier 2D sprzed 3DS, winna rozdziałka DS i skalowanie, tudzież jego (w strawnej formie) brak NDS -> 3DS. Chrono Trigger NDS wypala oczy na 3DS, mydło jak porty na Switch/2.
W to co grywam z bibliotek NDS wygląda spoko, btw nareszcie mam na czym odpalać gry z GBA nie dość że właśnie idealnie zrobione pod ten ekran to jeszcze żadna emulacja - natywnie! To jest dla mnie największy banger.
No, to jest fajny patent.
hcpig pisze:
07-02-2026, 10:47
0ms pisze:
07-02-2026, 01:34
Switch sam w sobie jest w porządku pod pewne tytuły, joycony
Nie miałem na myśle samego sprzętu tylko jego bibliotekę. Handheldy były zawsze do tyłu i przez te ograniczenia producenci byli zmuszeni do robienia gier jakie na dużych platformach już wyginęły. Od drugiej połowy lat '90 do powiedzmy startu Xbox Live panowała wielka pogarda dla gier 2D i to właśnie GBC/GBA/DS utrzymywały je głównie przy życiu, 3DS był już ostatnią platformą z wybitną i unikalną własną biblioteką a Switch to już kolejna bezpłciowa platforma a'la PS3 czy PS4 gdzie można portować wszystko z dużych konsol przy relatywnie niskim kompromisie co do jakości portów.., gry skrojone pod format portable bezpowrotnie wyginęły.
Kiedyś cieszyliśmy się, że FF6 w kieszeni, a teraz stękamy, że baterię żrą AAA ;)

Taka zawsze była kolej rzeczy. Różne wersje zależnie od platformy też wyginęły w pewnym momencie - nie przeszłoby z tymi budżetami i rozwleczonym developmentem. A przepaść między Switch a resztą current genów - choć tym razem zdecydowanie obiektywna - to wciąż mi się kojarzy z przypadkami np. Xbox vs PS2 i loterią pod którą platformę gra została pomyślana, a na jakiej jak bardzo została obcięta. W sumie nie było to takie fajne, tylko z perspektywy czasu jest to "interesujące" jak sobie Splinter Celle porównujemy. Kilka miesięcy temu widziałem tu i tam opinie, że "tyle mocy wystarczy" dla Switch 2, a dziś już jest narzekanie, że mydło, że Indy paskudny. No, bo Switch to właśnie przypadek takiego handhelda, który handheldem jest niejako przy okazji mimo faktu, że nakłada to fundamentalne ograniczenia na gry, i na dobrą sprawę wymaga odrębnego podejścia. No, ale co zrobisz kiedy kolejna Zelda, pomijając remastery, to pewnie będzie crossgen Switch 2-3, a Marian to za 3-4 lata jak dobrze pójdzie. Gównoporty, panie, gównoporty. Imponujące technicznie na papierze, nieprzyjemne w odbiorze rzeczywistym :) DQ 2D-HD tak gubi klatki na Switch 1, że głowa mała - UE zobowiązuje.
hcpig pisze:
07-02-2026, 10:47
Only MiSTer is real \m/ (do 5. generacji, bo potem to wolna amerykanka). Tłukę ostatnio namiętnie.
Mnie z tych FPGA bardziej od konsol jara udawanie 386/486 może pod tym kątem sobie kupie kiedyś aczkolwiek tutaj bardziej kuszą te chińskie 'nowe' laptopy typu Pocket 386 tylko znowu drogie są strasznie, w przeliczeniu ok 1000 zł. Szkoda że nie mam już swojego pierwszego desktopa 386SX 16 Mhz, ale to był rozpierdol i strasznie bym na tym eksperymentował, testował stare Linuxy i inne OS2.
ao486 jest całkiem w porządku, ale raczej bym radził eXodos. Jak chcesz zabawkę do starszych dosówek i wala ci się gdzieś jakieś Pi 4-5 to poszperaj za Dosbian. Wciąż Dosbox, ale boot masz prosto do środowiska i to naprawdę sporo daje, mentalnie.

Zaglądam czasem na te sprzęty na Vortexach, ale nie wiem czy to kiedykolwiek będzie dobra opcja. Raczej ciekawostka. VM i tak prześcigają to pod względem możliwości, wygody i ceny, a z nimi będzie tylko lepiej. Ale kibicuję.

Sam parę lat wstecz złożyłem sobie starego PC i różnica jest taka, że nawet nie ma co pisać. Glide jest, EAX/A3D jest, eXodos na boku ogarnie pre-Windows koncertowo i taki setup sobie chwalę. Na 486 jeszcze nie ma miejsca i mocy przerobowych, ale kiedyś będzie.
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10589
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

07-02-2026, 17:42

0ms pisze:
07-02-2026, 16:16
Taka zawsze była kolej rzeczy. Różne wersje zależnie od platformy też wyginęły w pewnym momencie - nie przeszłoby z tymi budżetami i rozwleczonym developmentem. A przepaść między Switch a resztą current genów - choć tym razem zdecydowanie obiektywna - to wciąż mi się kojarzy z przypadkami np. Xbox vs PS2 i loterią pod którą platformę gra została pomyślana, a na jakiej jak bardzo została obcięta. W sumie nie było to takie fajne, tylko z perspektywy czasu jest to "interesujące" jak sobie Splinter Celle porównujemy.
Mi się bardzo podobało, że kiedyś gry miały różne wersje, każda z indywidualnym sznytem zależnym od właściwości platformy np. 'wyblakła' paleta i metaliczny sound w Megadrive albo rozmyty ekran w N64. Właśnie na 3DSie mogłem cisnąć takie cuda jak SFA3 albo SSF2T czy Doom 2/1 skrojone pod moc i format GBA.

Dlatego też bardzo mnie jara jak wychodzą porty gier na stare konsole, od ostatntio GTA 3/VC i Doom 64 na Dreamcasta. Strasznie chciałby zobaczyć jak Saturn poradziłby sobie z Tekken 3 bo to (JEST możliwe) albo z SF3:3rd Strike, już teraz mamy doskonałem tech dema Resident Evil 2, Metal Gear Solid a nawet Unreala!


0ms pisze:
07-02-2026, 16:16
ao486 jest całkiem w porządku, ale raczej bym radził eXodos. Jak chcesz zabawkę do starszych dosówek i wala ci się gdzieś jakieś Pi 4-5 to poszperaj za Dosbian. Wciąż Dosbox, ale boot masz prosto do środowiska i to naprawdę sporo daje, mentalnie.
Jeżeli celem byłby tylko granie dosowe to wystarczy Dosbox-X jeżeli nie mówimy o realnym sprzęcie (zwłaszcza że super radzi sobie z emulacją 3dfx - to jest jedyny fork na którym udało mi się odpalić Blood z wersją alpha patcha pod Voodoo). Do tego muszę w końcu spróbować ponoć demona wydajśności Dosemu - trzeba mieć 32-bitowego Linuxa bez Pulseaudio i ponoć nawet gry na Build chodzą w najwyższych rozdzielczościach na słabym sprzęcie co nie jest możliwe przy Dosboxach...

... ale 386 albo 486 nie jest dla mnie do grania (tzn. nie tylko) tylko benchmarkowania, Linuxów i innych starych OSów i ogólnie badania granic możliwości sprzętu co jest fajniejsze niż granie (dzięki PCem/86Box oczywiście mogłem to i owo posprawdzać ale to nie to samo żywy hardware).

0ms pisze:
07-02-2026, 16:16
Sam parę lat wstecz złożyłem sobie starego PC i różnica jest taka, że nawet nie ma co pisać. Glide jest, EAX/A3D jest, eXodos na boku ogarnie pre-Windows koncertowo i taki setup sobie chwalę.
Jaki konfig?
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
Awatar użytkownika
0ms
rasowy masterfulowicz
Posty: 3290
Rejestracja: 02-02-2009, 22:05

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

07-02-2026, 20:24

hcpig pisze:
07-02-2026, 17:42
0ms pisze:
07-02-2026, 16:16
Taka zawsze była kolej rzeczy. Różne wersje zależnie od platformy też wyginęły w pewnym momencie - nie przeszłoby z tymi budżetami i rozwleczonym developmentem. A przepaść między Switch a resztą current genów - choć tym razem zdecydowanie obiektywna - to wciąż mi się kojarzy z przypadkami np. Xbox vs PS2 i loterią pod którą platformę gra została pomyślana, a na jakiej jak bardzo została obcięta. W sumie nie było to takie fajne, tylko z perspektywy czasu jest to "interesujące" jak sobie Splinter Celle porównujemy.
Mi się bardzo podobało, że kiedyś gry miały różne wersje, każda z indywidualnym sznytem zależnym od właściwości platformy np. 'wyblakła' paleta i metaliczny sound w Megadrive albo rozmyty ekran w N64. Właśnie na 3DSie mogłem cisnąć takie cuda jak SFA3 albo SSF2T czy Doom 2/1 skrojone pod moc i format GBA.
Do pewnego momentu to było fajne, ale po pluskwie milenijnej coraz bardziej upierdliwe.
hcpig pisze:
07-02-2026, 17:42
0ms pisze:
07-02-2026, 16:16
ao486 jest całkiem w porządku, ale raczej bym radził eXodos. Jak chcesz zabawkę do starszych dosówek i wala ci się gdzieś jakieś Pi 4-5 to poszperaj za Dosbian. Wciąż Dosbox, ale boot masz prosto do środowiska i to naprawdę sporo daje, mentalnie.
Jeżeli celem byłby tylko granie dosowe to wystarczy Dosbox-X jeżeli nie mówimy o realnym sprzęcie (zwłaszcza że super radzi sobie z emulacją 3dfx - to jest jedyny fork na którym udało mi się odpalić Blood z wersją alpha patcha pod Voodoo). Do tego muszę w końcu spróbować ponoć demona wydajśności Dosemu - trzeba mieć 32-bitowego Linuxa bez Pulseaudio i ponoć nawet gry na Build chodzą w najwyższych rozdzielczościach na słabym sprzęcie co nie jest możliwe przy Dosboxach...
Z tym Dosbox to jest bardzo różnie jeśli wejdziesz głębiej w temat. eXodos korzysta ze wszystkich forków (wyłączając wiadomy), zależnie od gry. Niektóre się nie lubią z tym czy tamtym, inne chodzą najlepiej pod 0.74 itd, itp. Wytrych nie istnieje tutaj i dlatego to jest poważany projekt. Kupa roboty, ogrom testów, obecnie wystartowali z analogicznym dla W9x - i jest co poprawiać po pierwszej wersji.
hcpig pisze:
07-02-2026, 17:42
... ale 386 albo 486 nie jest dla mnie do grania (tzn. nie tylko) tylko benchmarkowania, Linuxów i innych starych OSów i ogólnie badania granic możliwości sprzętu co jest fajniejsze niż granie (dzięki PCem/86Box oczywiście mogłem to i owo posprawdzać ale to nie to samo żywy hardware).

Co sprzęt to sprzęt, ale gdybym miał 386 to częściej bym na nim grał w Wing Commander niż instalował Linuxa z epoki. Nie ma co się łudzić, że to do nauki ;)

Btw, polecam CF-IDE do takich zabaw. Można sobie nawet wyprowadzić na front, druknąć coś takiego i mieć praktycznie carty z różnymi OS, zależnie od widzimisię :)

https://www.printables.com/model/708805 ... anel-mount
hcpig pisze:
07-02-2026, 17:42
0ms pisze:
07-02-2026, 16:16
Sam parę lat wstecz złożyłem sobie starego PC i różnica jest taka, że nawet nie ma co pisać. Glide jest, EAX/A3D jest, eXodos na boku ogarnie pre-Windows koncertowo i taki setup sobie chwalę.
Jaki konfig?
To trochę zależy ;) Obecnie z myślą o Splinter Cell: Athlon XP, GF4200Ti, DDR 512, Voodoo2 w SLI, Audigy 2ZS i Vortex 2, plus karta sieciowa i RetroNAS po kablu. W98 na SD-IDE po kilku pechowych dyskach, bardzo sobie chwalę takie rozwiązanie. Ubolewam nad ciszą dysku, ale noszę się z zakupem bzyczka.

Ogólnie to bardzo wygodny overkill: tylko wybryki programistycznej natury pokroju Mortyr się z nim nie lubią.
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10589
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

07-02-2026, 23:40

0ms pisze:
07-02-2026, 20:24

To trochę zależy ;) Obecnie z myślą o Splinter Cell: Athlon XP, GF4200Ti, DDR 512, Voodoo2 w SLI, Audigy 2ZS i Vortex 2, plus karta sieciowa i RetroNAS po kablu. W98 na SD-IDE po kilku pechowych dyskach, bardzo sobie chwalę takie rozwiązanie. Ubolewam nad ciszą dysku, ale noszę się z zakupem bzyczka.

Ogólnie to bardzo wygodny overkill: tylko wybryki programistycznej natury pokroju Mortyr się z nim nie lubią.
Ja planuje od lat tylko przegrane na aukcjach mi to sabotują:

1. Voodoo 5 + Pentium 4 Extreme Edition z Win98SE ale niekoniecznie bo szkoda odpuścić cały wysiłek community, które przez prawie dekadę wydawało aftermarketowe sterowniki do V5 i nie przetestować tego na WinXP, może nawet 7, oczywiście też Linuxy.

2. Overkill PCIowy- postawą tego builda będzie jedyna sensowna karta Nshittji czyli Zotac GeForce 520 GT dla PCI (nie PCI-E!!! Zwykłe PCi sprzed ery pozerskiego AGP) i wokół tego jakieś top dogi PCIowe więc pewnie też P4.

3. Stary PC jaki miałem czyli okolice 200 MHz ale bez Virge / V2/ V. Rush bo to już miałem i nie muszę wchodzić 2 razy do tej samej rzeki, zamiast tego coś alternatywnego z pierwszeństwem dla starych kart PowerVR.

A póki co dalej mam swojego C2D z 2008, na który obecnie jest hype bo jesteśmy w erze gdy ludzie budują late XP gaming PC.
0ms pisze:
07-02-2026, 20:24
tylko wybryki programistycznej natury pokroju Mortyr się z nim nie lubią.
Do dzisiaj tego nie udało mi się odpalić na nowszym sprzęcie, ani na Win7 ani pod Linuxem. Na Pentium 200 chodziło ale za wolno więc nie skończyłem w '99 jak to wyszło.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
Awatar użytkownika
0ms
rasowy masterfulowicz
Posty: 3290
Rejestracja: 02-02-2009, 22:05

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

08-02-2026, 00:53

hcpig pisze:
07-02-2026, 23:40
1. Voodoo 5 + Pentium 4 Extreme Edition z Win98SE ale niekoniecznie bo szkoda odpuścić cały wysiłek community, które przez prawie dekadę wydawało aftermarketowe sterowniki do V5 i nie przetestować tego na WinXP, może nawet 7, oczywiście też Linuxy.
No właśnie sensu te karty nie mają dla mnie najmniejszego (duh). Nie, że nie byłoby fajnie mieć, bo 3dfx cvlt eternal itd, ale... nie jestem tu w stanie z siebie wykrzesać entuzjazmu, zwłaszcza przy tych cenach.
hcpig pisze:
07-02-2026, 23:40
2. Overkill PCIowy- postawą tego builda będzie jedyna sensowna karta Nshittji czyli Zotac GeForce 520 GT dla PCI (nie PCI-E!!! Zwykłe PCi sprzed ery pozerskiego AGP) i wokół tego jakieś top dogi PCIowe więc pewnie też P4.
Z P4 już ciekawszy byłby dual boot W98 i W10 z 2015. Też bezużyteczny, ale zabawny.
hcpig pisze:
07-02-2026, 23:40
3. Stary PC jaki miałem czyli okolice 200 MHz ale bez Virge / V2/ V. Rush bo to już miałem i nie muszę wchodzić 2 razy do tej samej rzeki, zamiast tego coś alternatywnego z pierwszeństwem dla starych kart PowerVR.
Kliknąłem sobie niedawno Herculesa, nigdy nie miałem PowerVR.
hcpig pisze:
07-02-2026, 23:40
A póki co dalej mam swojego C2D z 2008, na który obecnie jest hype bo jesteśmy w erze gdy ludzie budują late XP gaming PC.
Na Core Duo jest hype? To bez wartości jest, chyba że nostalgiczna. XP to prosta sprawa dla mnie, generalnie SoundBlaster dla EAX4/5 i cokolwiek. U mnie to już daleko poza tego rodzaju nostalgią, która nakazywałaby mi polować na konkretne komponenty, mam swojego PC z epoki wciąż, i zostanie jaki jest. Teraz do XP mam Ivy Bridge, 980Ti kupione za bezcen i dziękuję, nie zaglądam nawet pod maskę. Half-Life 2 2004 renderuje wszystko poprawnie, tj. Nvidia naprawili tę mgłę w międzyczasie, przynajmniej na Maxwell, i nie trzeba się bawić w GPU z epoki (pobawiłem się chwilę, fajnie było, ale znowu: nie mam nostalgii jak do np. Voodoo 1-2).

W sumie znowu Splinter Cell jest potencjalnie problematyczny tutaj, ale jestem przygotowany.

Swoją drogą Cyberpunk dobrze sobie radzi na tym leciwym i7-3770k - przez kilka miesięcy miałem na tym Bazzite. DDR3 po sufit, 1080Ti i naprawdę dało się żyć.
hcpig pisze:
07-02-2026, 23:40
Do dzisiaj tego nie udało mi się odpalić na nowszym sprzęcie, ani na Win7 ani pod Linuxem. Na Pentium 200 chodziło ale za wolno więc nie skończyłem w '99 jak to wyszło.
Z 300MHz byłoby chyba OK, mam nawet gdzieś takie K6-2, V3 na AGP styknie. Próbowałem zwalniaczy na obecnym, działały dokładnie tak jak pamiętam, tj. zawracanie dupy.
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10589
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

08-02-2026, 02:00

0ms pisze:
08-02-2026, 00:53

No właśnie sensu te karty nie mają dla mnie najmniejszego (duh). Nie, że nie byłoby fajnie mieć, bo 3dfx cvlt eternal itd, ale... nie jestem tu w stanie z siebie wykrzesać entuzjazmu, zwłaszcza przy tych cenach.
Nie musi mieć sensu, miałem każdą generacją Voodoo poza 5/4 i już mam obsesję na tym punkcie, chce zobaczyć na co stać tę kartę nie nie chodzi o Glide (już V3 ma problem z Glide przy niektórych pozycjach wydanych przed jej premierą np. Mechwarrior 2) ale o DirectX i ile da się pchnąć stosując też wynalazki typu 3D Analyze w grach wymagających T&L itp. tylko ci co wystawiają na 'Kup Teraz' dają ceny z dupy a licytacje przegrywam gdzieś w okolicach ponad 1000 zł, może na jakiejś giełdzie się kiedyś trafi albo u kogoś kto nie kojarzy co ma.
0ms pisze:
08-02-2026, 00:53
Na Core Duo jest hype? To bez wartości jest, chyba że nostalgiczna.
Źle napisałem, nie na C2D jest hype ale ogólnie na budowanie kompa pod granie WinXP, które nie jest AŻ tak problematyczne na nowym sprzęcie jak to z Win9x ale i tak są jakieś problemy np. Far Cry 1 bez patchy na Wind od Vista w górę nie wyświetla odbić terenu w wodzie.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
Awatar użytkownika
0ms
rasowy masterfulowicz
Posty: 3290
Rejestracja: 02-02-2009, 22:05

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

08-02-2026, 03:48

Te późne Voodoo to bardziej w ramkę niż do testów.

Pewnie mało jest nieświadomych właścicieli. Na tym etapie domyślnie brało się konkurencję.
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10589
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

08-02-2026, 09:01

0ms pisze:
08-02-2026, 03:48
Te późne Voodoo to bardziej w ramkę niż do testów.
Nie nie nie, właśnie nic nie jest tak predysponowane do testów co ta karta. Mierzą mnie filmiki gdzie ktoś na niej pokazuje np. Q3A, Unreala czy RtCW - wiadomo że coś takiego będzie śmigać ale jest masa gier do 2004, które stanowiłyby wyzwanie i to jest ciekawe. Na włoskiej stronie o 3dfx wykonywano wiele fajnych testów ale już linki do screenów czy filmów dawno wygasły, na youtube natomiast tak ciekawych przykładów późnych, wymagających jest niewiele ale to co jest to powala bo znalazłem np. Morrowind, WoW (jakiś stary build oczywiście), Doom 3, Painkiller, HL2 czy nawet SiN Episodes: Emergence z 2006!

Do tego pod sam koniec lat '90 rozwaliła mnie robiona pod akceleratory emulacja konsol, to było nie do uwierzenia że miałem PSX w domu dzięki Bleem! na którym odpaliłem wszystko co spróbowałem / do czego miałem dostęp (Tekken 3, oczywiście chodził wolno ale sam fakt odpalenia tego na moim P200 MMMX gdzieś na przełomie 1999 i 2000 totalnie mnie rozjebał), potem jeszcze superszybki Ultrahle na Celeronie 400 z Voodoo 3 i znowu - bastion N64 padł... zawsze chciałem zobaczyć czy ruszy emulacja Saturna ale te kompy były na nią za słabe więc pierwsze co bym sprawdził na takim kombo V5 + P4 to Satourne, GiriGiri albo stare buildy SSF czy dadzą radę odpalić, co już sprawdziłem na nowych kompach że jest z nimi kompatybilne np. NiGHTS. No i Dreamcast z Chankast / nullDC...
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
ODPOWIEDZ