Pokój AA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10766
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Ja żadnego trollongu nie uprawiam. Klne się na własne życie. Mam coś z głową - od paru miesięcy nie potrafię sobie z tym poradzić. Badania na schizofrenie wykluczyły chorobę. Nie oczekuje współczucia bo sobie nie zasłużyłem.
Przynoszę wstyd rodzinie, bliskim, samemu sobie.
Nie jestem w stanie panować nad sobą - wczorajsze wybryki tylko potwierdziły to że ludzie najbliżsi mi sa przerażeni.
Przynoszę wstyd rodzinie, bliskim, samemu sobie.
Nie jestem w stanie panować nad sobą - wczorajsze wybryki tylko potwierdziły to że ludzie najbliżsi mi sa przerażeni.
Ostatnio zmieniony 05-02-2026, 13:49 przez tomaszm, łącznie zmieniany 1 raz.
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1085
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Pokój AA
Ja tam niezmiennie uważam, że zacząć trzeba od siebie. Owszem. Farmakologia pomoże, ale jak się nie chce do końca życia brać tego gówna, to prędzej czy później trzeba stanąć oko w oko z detoksem i ze swoimi demonami, które w nas siedzą. To jest nie do uniknięcia.
W przypadku tomaszam widzę problem tego typu, że u niego jest bardzo duże ego. A ego jest wrogiem naszego prawdziwego ja. Tomaszm karmi na każdym kroku swoje ego i nie dopuszcza do głosu swojej prawdziwej natury ukrytej pod ego.
Tomasz... Jesteś tylko simsem. Nie jesteś panem i władcą tego świata. Twoje prawdziwe JA jest Twoim przeciwieństwem. Trudno to pewnie Tobie zrozumieć, ponieważ kierujesz się głosem EGO, które wyrosło w Twojej głowie od dzieciństwa, aż do teraz.
Twoje prawdziwe JA jest z Tobą od momentu narodzin. Na tej strukturze życie ukształtowało Twoje EGO, które jest wynikiem Twoich doświadczeń życiowych. EGO to tylko wynik Twojego życia, ale źródło życia, ten mały strumyczek, który jest z Tobą od początku i będzie aż do samego końca, ten fundament na którym wszystko stoi... To Twoje prawdziwe JA.
Spróbuj odkryć to w sobie...
Spróbuj...
To już będzie duży krok na wyprostowanie swojego życia.
W przypadku tomaszam widzę problem tego typu, że u niego jest bardzo duże ego. A ego jest wrogiem naszego prawdziwego ja. Tomaszm karmi na każdym kroku swoje ego i nie dopuszcza do głosu swojej prawdziwej natury ukrytej pod ego.
Tomasz... Jesteś tylko simsem. Nie jesteś panem i władcą tego świata. Twoje prawdziwe JA jest Twoim przeciwieństwem. Trudno to pewnie Tobie zrozumieć, ponieważ kierujesz się głosem EGO, które wyrosło w Twojej głowie od dzieciństwa, aż do teraz.
Twoje prawdziwe JA jest z Tobą od momentu narodzin. Na tej strukturze życie ukształtowało Twoje EGO, które jest wynikiem Twoich doświadczeń życiowych. EGO to tylko wynik Twojego życia, ale źródło życia, ten mały strumyczek, który jest z Tobą od początku i będzie aż do samego końca, ten fundament na którym wszystko stoi... To Twoje prawdziwe JA.
Spróbuj odkryć to w sobie...
Spróbuj...
To już będzie duży krok na wyprostowanie swojego życia.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1085
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Pokój AA
Tak jak ja uciekam w matriks bojąc się, że jestem Bogiem swojego życia. Praktycznie nie dopuszczam do siebie tej myśli.
Tak Ty tomaszm masz na odwrót. Myślisz, że jesteś Panem i Władcą, a nie dopuszczasz myśli, że jest na odwrót.
Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku, ale obaj tkwimy w tym samym miejscu. Tylko na przeciwległych biegunach.
Tak Ty tomaszm masz na odwrót. Myślisz, że jesteś Panem i Władcą, a nie dopuszczasz myśli, że jest na odwrót.
Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku, ale obaj tkwimy w tym samym miejscu. Tylko na przeciwległych biegunach.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
-
olgims
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1962
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: Pokój AA
Ale kolega Tomasz jest radca prawnym/adwokatem (?) to może po prostu robi sobie tzw.
podkładkę używając do tego forum
A tak serio - psychoza alkoholowa/narkotykowa to dość powszechna sprawa zwłaszcza przy wieloletnim nadużywaniu do tego na pewno podbita sporą ilością stresu. Efekt - kolega Tomasz zamienia się w bombę atomową. W każdym razie trzymam kciuki za szybki powrót do pionu!
podkładkę używając do tego forum
A tak serio - psychoza alkoholowa/narkotykowa to dość powszechna sprawa zwłaszcza przy wieloletnim nadużywaniu do tego na pewno podbita sporą ilością stresu. Efekt - kolega Tomasz zamienia się w bombę atomową. W każdym razie trzymam kciuki za szybki powrót do pionu!
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ
-
olgims
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1962
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: Pokój AA
Znałem kiedyś jednego schizofrenika, który pierdolił identyczne farmazony. Skończył na klonach. Może przebadaj sobie kurwa łeb zanim zaczniesz wciskać te idiotyzmy przypadkowym ludziom.tomekw48 pisze: ↑05-02-2026, 13:49Tak jak ja uciekam w matriks bojąc się, że jestem Bogiem swojego życia. Praktycznie nie dopuszczam do siebie tej myśli.
Tak Ty tomaszm masz na odwrót. Myślisz, że jesteś Panem i Władcą, a nie dopuszczasz myśli, że jest na odwrót.
Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku, ale obaj tkwimy w tym samym miejscu. Tylko na przeciwległych biegunach.
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10766
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
W całym tym jebanym kongklomeracie psychozy, bo odpłynąlem parę miesięcy temu mój psychiatra Gniewko powiedział mi jedno - lepiej nie będzie dopóki agresywnej farmakologi nie wprowadzimy. Te wszystkie antydepresanty może cię wycisza. Może. Efekt zaden. Tak naprawdę.
Wczoraj przekroczyłem rubikon. Nawet nie wiem jak przeprosić barmanke jak wziąłem tulipana i przystawiłem Jej do gardła. Jestem tak kurwa zażenowany sobą. Odejdzie ode mnie Luba z dzieckiem. To się pochlastam.
Nie ma już dla mnie jakiegos rubikonu bo dostanę jakiegoś aktu szału i nie wiem co robię.
Wczoraj przekroczyłem rubikon. Nawet nie wiem jak przeprosić barmanke jak wziąłem tulipana i przystawiłem Jej do gardła. Jestem tak kurwa zażenowany sobą. Odejdzie ode mnie Luba z dzieckiem. To się pochlastam.
Nie ma już dla mnie jakiegos rubikonu bo dostanę jakiegoś aktu szału i nie wiem co robię.
Ostatnio zmieniony 05-02-2026, 14:22 przez tomaszm, łącznie zmieniany 2 razy.
- Żwirek i Muchomorek
- w mackach Zła
- Posty: 678
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Pokój AA
+ miliardolgims pisze: ↑05-02-2026, 13:52Znałem kiedyś jednego schizofrenika, który pierdolił identyczne farmazony. Skończył na klonach. Może przebadaj sobie kurwa łeb zanim zaczniesz wciskać te idiotyzmy przypadkowym ludziom.tomekw48 pisze: ↑05-02-2026, 13:49Tak jak ja uciekam w matriks bojąc się, że jestem Bogiem swojego życia. Praktycznie nie dopuszczam do siebie tej myśli.
Tak Ty tomaszm masz na odwrót. Myślisz, że jesteś Panem i Władcą, a nie dopuszczasz myśli, że jest na odwrót.
Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku, ale obaj tkwimy w tym samym miejscu. Tylko na przeciwległych biegunach.
Przygody Batona na czarnym lądzie
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1085
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Pokój AA
Wy tam zaraz że schizofrenia.
Nie patrzyliście nigdy na życie jak na przygodę od totalnego zniewolenia do całkowitej wolności? Od niewolnika do Boga?
Pewnie nawet nie poświęcacie żadnej uwagi swojemu wnętrzu. Jesteście jak komputery które nie wiedzą że są komputerami.
Nie patrzyliście nigdy na życie jak na przygodę od totalnego zniewolenia do całkowitej wolności? Od niewolnika do Boga?
Pewnie nawet nie poświęcacie żadnej uwagi swojemu wnętrzu. Jesteście jak komputery które nie wiedzą że są komputerami.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10766
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
I szczerze bo dla mnie nie ma wyjścia, bez względu co tez psychiatrzy orzekna- jeśli leczenie zamknięte - spoko, biorę na klatę. Wstydu tyle Przynoszę rodzinie - w lustro nie mogę sobie spojrzeć. Obrzydzenie mnie bierze.
Nienawidzę sam siebie.
Stałem się nieobliczalny.
I to siedzi w głowie.
Nienawidzę sam siebie.
Stałem się nieobliczalny.
I to siedzi w głowie.
-
olgims
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1962
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: Pokój AA
chłopie twoje wywody metafizyczne są na poziomie 12latka, a na dodatek masz strumienie świadomości jakbyś był naćpany albo psychiczny, nie ma z czym dyskutować.tomekw48 pisze: ↑05-02-2026, 14:38Wy tam zaraz że schizofrenia.
Nie patrzyliście nigdy na życie jak na przygodę od totalnego zniewolenia do całkowitej wolności? Od niewolnika do Boga?
Pewnie nawet nie poświęcacie żadnej uwagi swojemu wnętrzu. Jesteście jak komputery które nie wiedzą że są komputerami.
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ
- Duban
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1154
- Rejestracja: 14-03-2006, 13:32
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Pokój AA
Jesteś chory. Zacznij się leczyć. Choroba to nie powód, żeby się sobą brzydzić. Z Twoimi możliwościami finansowymi i znajomościami to jest kwestia wykonania kilku telefonów. Inaczej to albo trolling, albo pierdolenie. I nie klnij się na cokolwiek. Zacznij działać.
If you believe the western sun
is falling down on everyone.
You're breaking free and the morning's come.
If you would know your time has come.
is falling down on everyone.
You're breaking free and the morning's come.
If you would know your time has come.
-
olgims
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1962
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: Pokój AA
Tomaszu ale nie ma co siebie nienawidzić, chodzi o to, żeby sobie uświadomić, że masz po co żyć - rodzina! Cała reszta powinna być temu podporządkowana.tomaszm pisze: ↑05-02-2026, 14:39I szczerze bo dla mnie nie ma wyjścia, bez względu co tez psychiatrzy orzekna- jeśli leczenie zamknięte - spoko, biorę na klatę. Wstydu tyle Przynoszę rodzinie - w lustro nie mogę sobie spojrzeć. Obrzydzenie mnie bierze.
Nienawidzę sam siebie.
Stałem się nieobliczalny.
I to siedzi w głowie.
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1085
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Pokój AA
Dziwne że poruszam temat alternatywnej duchowości która przedstawia autentyczne fakty, a nie mity tak jak ma to miejsce w przypadku jakiejkolwiek religii i jestem nazywany osobą chorą psychicznie.
Dla mnie to czysta ironia.
Dla mnie to czysta ironia.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
-
HCDamage
- postuje jak opętany!
- Posty: 583
- Rejestracja: 16-06-2023, 12:58
Re: Pokój AA
Odstawcie Panowie alko, przez tydzień po robocie po jednym klonie żeby Was nie tłukło potem odstawka bo to też chujoza jak za długo się szamie. Potem gibon dobrego jarania na relaks po pracy i się ułoży. Dużo ludzi pierdoli że zamuła po jaraniu ale to nie prawda. Jak się jara dobry stafik z wiadomego pochodzenia i zna umiar to jest gitara. Jaram ponad 20 lat, wcinam ciastka z thc i chuja prawda że zamuła i schizy. Życie jest zajebiste tylko politycy to chuje. Dlatego telewizor też wyjebcie przez okno i głowa oddychnie. Niebawem wiosna a dobry lolek w plenerze ze swoją kobietą to mistrzostwo świata. Wiem co mówię.
- Phren
- rozkręca się
- Posty: 89
- Rejestracja: 08-01-2016, 02:02
Re: Pokój AA
Ja idąc tropem diagnozy ostatniego lekarza (zaburzenia ze spektrum autyzmu/autyzm wysokofunkcjonujący) podejrzewam, że to był tzw. meltdown. Wkleję opis z chata GPT, bo wytłumaczy to lepiej, niż ja:
Byłem wielokrotnie świadkiem czegoś takiego u swojego brata - napady szału, napierdalanie z bani w ścianę, darcie mordy. Kiedyś po kłótni z dziewczyną zabarykadował całą chatę, żeby nie mogła wyjść z domu - w końcu uciekła oknem, a on biegł w samych majtkach w sylwestra po ulicy, próbując ją dogonić. Oczywiście alkohol w tym wszystkim nie pomógł, dlatego od czasu tamtego wydarzenia brat nie pije, albo pije bardzo mało.
Biorąc pod uwagę, że Tomasz żyje w ciągłym stresie i jest impulsywny, to mogło coś podobnego się zadziać.
W kontekście wysokofunkcjonującego autyzmu (często mówimy dziś: ze spektrum autyzmu, poziom 1) meltdown to nagłe, silne przeciążenie układu nerwowego, które prowadzi do utraty kontroli nad emocjami i zachowaniem.
To nie jest złość, foch ani manipulacja. To reakcja organizmu na „za dużo, za szybko, za intensywnie”.
Co się wtedy dzieje?
Osoba autystyczna przez dłuższy czas radzi sobie „na rezerwach” — maskuje objawy, kontroluje emocje, przetwarza bodźce. Meltdown pojawia się, gdy:
W pewnym momencie system się „wyłącza” — jak komputer bez RAM-u.
- jest przeciążony bodźcami (hałas, światło, tłum, zapachy),
- jest za dużo emocji (stres, presja, konflikt),
- nastąpi nagła zmiana albo utrata przewidywalności,
- potrzeby były długo ignorowane (zmęczenie, głód, brak przerwy).
Jak może wyglądać meltdown?
U dorosłych i osób „wysokofunkcjonujących” często nie przypomina stereotypowej histerii. Może to być:
Po meltdownie zwykle pojawia się silne wyczerpanie, wstyd albo poczucie winy.
- płacz, krzyk, drżenie ciała
- wybuch złości lub paniki
- mówienie rzeczy, których normalnie by nie powiedzieli
- potrzeba ucieczki, zamknięcia się, odcięcia
- czasem zachowania autoagresywne (np. uderzanie się, gryzienie — jako próba regulacji bodźców
Byłem wielokrotnie świadkiem czegoś takiego u swojego brata - napady szału, napierdalanie z bani w ścianę, darcie mordy. Kiedyś po kłótni z dziewczyną zabarykadował całą chatę, żeby nie mogła wyjść z domu - w końcu uciekła oknem, a on biegł w samych majtkach w sylwestra po ulicy, próbując ją dogonić. Oczywiście alkohol w tym wszystkim nie pomógł, dlatego od czasu tamtego wydarzenia brat nie pije, albo pije bardzo mało.
Biorąc pod uwagę, że Tomasz żyje w ciągłym stresie i jest impulsywny, to mogło coś podobnego się zadziać.
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1085
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Pokój AA
Ja tam od roku jestem na medycznej marihuanie i jest git.
Nawet nie przejmuje się tym że nie zgadzacie z moimi poglądami. Po prostu załaduje mojego wapa i wszystko git.
Nawet nie przejmuje się tym że nie zgadzacie z moimi poglądami. Po prostu załaduje mojego wapa i wszystko git.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
-
tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1340
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: Pokój AA
gdyby ktoś chciał zgłębić temat jak to wygląda w praktyce to polecam wpisać w youtube hasła takie jak " woke meltdown " "liberal meltdown" i "leftist meltdown"
MAGA // FAFO
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10766
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Niestety ale tak. W przypływie normalności jak siedzę w zanknietym pomieszczeniu- spuszczone rolety, sam na sam ze sobą to myślę racjonalnie.
Przebłyski normalności.
Po tym wszystkim co wczoraj nawyrabiałem byłem pewny że mnie zamkną. Siedzę w domu, właściwie jakby nic się nie stało. Chuj że chłop ma spektrum psychozy.
Who cares?
Przebłyski normalności.
Po tym wszystkim co wczoraj nawyrabiałem byłem pewny że mnie zamkną. Siedzę w domu, właściwie jakby nic się nie stało. Chuj że chłop ma spektrum psychozy.
Who cares?


