PARADISE LOST

Wasze opinie o wydawnictwach muzycznych, pytania o zespoły i tym podobne rzeczy...

Moderatorzy: Heretyk, Nasum, Sybir, Gore_Obsessed, ultravox

Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
rasowy masterfulowicz
Posty: 2472
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: PARADISE LOST

13-09-2021, 15:17

Lukass pisze:
13-09-2021, 14:38
^ Dokładnie tak. Ja mam także sporą słabość do Faith Divides Us - Death Unites Us, ale najlepsze kompozycje to właśnie Host, co wielu osobom zaskoczonym mocną zmianą stylu jakby umknęło.
Właśnie mam zamiar odświeżyć FDUDUS po wielu latach absencji, coś tam pamiętam tytułowy, As Horizons End i znakomity odrzutowiec - Cardinal coś tam. Reszta jak przez mgłę. No i chujowe teledyski z tej płyty...
Aha, ostatnio to też na tapecie, nieźle się tego słucha:
Obrazek
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
vicotnick
w mackach Zła
Posty: 713
Rejestracja: 25-08-2006, 22:15

Re: PARADISE LOST

13-09-2021, 15:26

Faith to bardzo dobra płyta, ale dla miłośników ich twórczości. Mnie rozwala zamykacz tej płyty, ale w środku też jest bardzo dobrze. Mam wielką słabość do PL i co jakiś czas sięgam do różnych rozdziałów twórczości i za każdym razem, mimo wszystko, odkrywam coś nowego dla siebie, jedynie czego się czepiam to brzmienie, np. taki Tragic Idol, płyta rewelacyjna, a brzmienie kiepskie. Co do posądzania o koniunkturalizm, cóż przy takim stażu, każdy ma coś na sumieniu 😁
Jeżeli chodzi o Host, to odnoszę wrażenie, że jednak się zestarzał i jest trochę naiwny? Fakt, że nie słuchałem z 2 lata, może coś się zmieniło.
Awatar użytkownika
Lukass
rasowy masterfulowicz
Posty: 3075
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: PARADISE LOST

13-09-2021, 15:59

vicotnick pisze:
13-09-2021, 15:26
Jeżeli chodzi o Host, to odnoszę wrażenie, że jednak się zestarzał i jest trochę naiwny? Fakt, że nie słuchałem z 2 lata, może coś się zmieniło.
Zapewne trochę tak, sam koncept grania takiego mocno inspirowanego rocka z dużą dozą elektroniki chyba nie był najszczęśliwszy. Ale nadal chętnie czasami posłucham. Mam zresztą wielką słabość do mojej kupionej zaraz po premierze płyty CD. Otóż specjalnie po nią wybrałem się do większego miasta (mieszkałem wtedy na zadupiu), po czym wraz z płytą udałem się na sporą imprezę, bodajże urodzinową. Ta przebiegła z dodatkowymi atrakcjami, tzn. odpaleniem w pomieszczeniu policyjnego granatu łzawiącego. Najpierw sprawdziliśmy, czy w środku nie został jakiś najebany maruder, następnie polazłem tam ponownie, żeby wydobyć cenny nabytek. Jednym zdaniem, żadna inna płyta nie kosztowała mnie tyle łez :D
To those who did not dare to sing out of tune
Or sing a different song
To march to the beat of a different drum and speak
The truths others fear
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
rasowy masterfulowicz
Posty: 2472
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 10:12

A co sądzicie o "pszczółkach"?
Przyznam, że ostatnio ta płyta nie wychodzi mi z odtwarzacza, dodatkowo fajne b-sidy ("Gone!") się tam uchowały.
Ponoć to najmniej ulubiona płyta panów z PL, ale jebać to, mi się podoba.
Zdala trzymajcie sie od remastera!!! Miało być lepsze brzmienie (pierwotna wersja trochę za sucho brzmiała, ale miało to swój urok). Wyszła kupa niestety.
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
vicotnick
w mackach Zła
Posty: 713
Rejestracja: 25-08-2006, 22:15

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 10:15

Tak na szybko, Sell IT to the world, świetny energetyczny kawałek, więcej może napiszę po np. dzisiejszym odświeżeniu tego krążka, nie gościł w odtwarzaczu też ładnych parę lat.
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
rasowy masterfulowicz
Posty: 2472
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 10:32

Zrobiłem sobie specjalną wersję razem z kawałkami z singli i słucha się tego wybornie. Sam nie wiem tym samym, co myśleć o PL w kontekście ostatniej płyty - chociaż jest znakomita, to jednak ten okres "płyt wyklętych" z lat 1997-2002 jakoś wydaje mi się bardziej naturalny - chcieli poeksperymentować, odnaleźć się w innych stylistykach, i to muzycznie zadziałało. Nie uczyniło ich to gwiazdami pierwszego formatu, ale wstydu też nie przyniosło, pokazując, ze są niezwykle kreatywni i wielowymiarowi. Stąd ta ich ostatnia odmiana i pęd ku korzeniom wydaje mi się czystą kalkulacją.
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
nicram
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10322
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 12:04

Believe in Nothing i Paradise Lost bardzo lubię i często słucham. Fajne płyty. Chyba z tego okresu moje ulubione. Host mi się strasznie zestarzał choć jest tam kilka zajebistych kawałków. To samo dotyczy Symbol of Life, który jest taki jakiś miałki. I gdy się skończy w ogóle nie mam ochoty do niego wracać.
all the monsters will break your heart
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
rasowy masterfulowicz
Posty: 2472
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 14:00

nicram pisze:
15-09-2021, 12:04
Believe in Nothing i Paradise Lost bardzo lubię i często słucham. Fajne płyty. Chyba z tego okresu moje ulubione. Host mi się strasznie zestarzał choć jest tam kilka zajebistych kawałków. To samo dotyczy Symbol of Life, który jest taki jakiś miałki. I gdy się skończy w ogóle nie mam ochoty do niego wracać.
Co by jednak nie mówić, SOL ma wykurwiste brzmienie - to soczyste wejście gitar w Isolate wręcz wgniata w podłogę. No i Holmes pięknie na tej płycie zaśpiewał (refren Pray Nightfall jest po prostu wyjebsty). No i fajne covery Dead Can Dance i Bronsky Beat na końcu...
Będę jednak łaskawszy dla tej płyty.
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
vicotnick
w mackach Zła
Posty: 713
Rejestracja: 25-08-2006, 22:15

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 14:03

nicram pisze:
15-09-2021, 12:04
Believe in Nothing i Paradise Lost bardzo lubię i często słucham. Fajne płyty. Chyba z tego okresu moje ulubione. Host mi się strasznie zestarzał choć jest tam kilka zajebistych kawałków. To samo dotyczy Symbol of Life, który jest taki jakiś miałki. I gdy się skończy w ogóle nie mam ochoty do niego wracać.
Na Symbol of life zajebiste są covery Smalltown boy i Xavier, reszta płyty to taki cięższy melodyjny rock, też dawno tego nie słuchałem
Awatar użytkownika
Lukass
rasowy masterfulowicz
Posty: 3075
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 15:28

Pszczółki są chyba najsłabszą płytą PL w historii, ale i na nich znajdzie się kilka dobrych momentów. SOL jest nierówny, ale kilka momentów to jedne z najlepszych rzeczy od PL w ogóle (wspomniane Pray Nightfall czy No Celebration) oraz - również wspomniane - covery.
To those who did not dare to sing out of tune
Or sing a different song
To march to the beat of a different drum and speak
The truths others fear
Scorn
postuje jak opętany!
Posty: 543
Rejestracja: 23-07-2012, 10:58
Lokalizacja: Þríhnúkagígur

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 16:30

Dla mnie Pray Nightfall to ich najlepszy kawałek. Ale ja też nie jestem jakimś wielkim fanem PL. Zdecydowanie bardziej cenię Katatonię w podobnych klimatach.
na ogół są to pijacy lub pedały
zboczeńcy seksualni pojebane barany
czasami zoofile ale to już rzadziej
każdy ksiądz to jakiś wynalazek
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 7380
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 18:51

Sgt. Barnes pisze:
15-09-2021, 10:32
to jednak ten okres "płyt wyklętych" z lat 1997-2002 jakoś wydaje mi się bardziej naturalny
Pewnie, że naturalny - nienaturalne to są te wszystkie powroty do korzeni na stare lata.
Yare Yare Daze
Awatar użytkownika
nicram
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10322
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 20:48

Sgt. Barnes pisze:
15-09-2021, 14:00
nicram pisze:
15-09-2021, 12:04
Believe in Nothing i Paradise Lost bardzo lubię i często słucham. Fajne płyty. Chyba z tego okresu moje ulubione. Host mi się strasznie zestarzał choć jest tam kilka zajebistych kawałków. To samo dotyczy Symbol of Life, który jest taki jakiś miałki. I gdy się skończy w ogóle nie mam ochoty do niego wracać.
Co by jednak nie mówić, SOL ma wykurwiste brzmienie - to soczyste wejście gitar w Isolate wręcz wgniata w podłogę. No i Holmes pięknie na tej płycie zaśpiewał (refren Pray Nightfall jest po prostu wyjebsty). No i fajne covery Dead Can Dance i Bronsky Beat na końcu...
Będę jednak łaskawszy dla tej płyty.
Zgoda, brzmienie jest niezłe. Ale ta płyta jest dla mnie taka łatwa, banalna, wchodzi i wychodzi. No nie wiem, nie podoba mi się w ogólnym rozrachunku, choć uważam, że jest lepsza niż Host.
all the monsters will break your heart
Awatar użytkownika
nicram
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10322
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 20:51

Lukass pisze:
15-09-2021, 15:28
Pszczółki są chyba najsłabszą płytą PL w historii, ale i na nich znajdzie się kilka dobrych momentów. SOL jest nierówny, ale kilka momentów to jedne z najlepszych rzeczy od PL w ogóle (wspomniane Pray Nightfall czy No Celebration) oraz - również wspomniane - covery.
O nie. Nie. Po stokroć! :-) To naprawdę bardzo dobra płyta jest! Wiadomo, że jednak gusta i guściki, ale dla mnie najgorszy jest Host, który notabene, jak wyszedł to bardzo mi się podobał. Dzisiaj nie mogę tego słuchać.
all the monsters will break your heart
Awatar użytkownika
[V]
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 7306
Rejestracja: 07-06-2009, 16:29

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 20:55

Tak.Host to jednak chuj śmierdzący.
Awatar użytkownika
dzik
rasowy masterfulowicz
Posty: 2389
Rejestracja: 21-12-2010, 15:52
Lokalizacja: Navahermosa

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 21:03

Po "Believe in Nothing" odpuściłem sobie kolejne. Gdzieś tam przesłuchałem "Symbol of Life", wzruszyłem ramionami i olałem temat. Dopiero jak wyszła "Tragic Idol" sprawdziłem - spodobało się. Z dużą przyjemnością nadrobiłem zaległości, kolejne też mi podchodzą.
Na ten moment po mojemu najlepsze pierwsze dwie, ale reszta też co najmniej dobra. Wszystkie mam na półce i każdą od czasu do czasu posłucham. Nie ma przypału.
Awatar użytkownika
Lukass
rasowy masterfulowicz
Posty: 3075
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 21:22

nicram pisze:
15-09-2021, 20:51
Lukass pisze:
15-09-2021, 15:28
Pszczółki są chyba najsłabszą płytą PL w historii, ale i na nich znajdzie się kilka dobrych momentów. SOL jest nierówny, ale kilka momentów to jedne z najlepszych rzeczy od PL w ogóle (wspomniane Pray Nightfall czy No Celebration) oraz - również wspomniane - covery.
O nie. Nie. Po stokroć! :-) To naprawdę bardzo dobra płyta jest! Wiadomo, że jednak gusta i guściki, ale dla mnie najgorszy jest Host, który notabene, jak wyszedł to bardzo mi się podobał. Dzisiaj nie mogę tego słuchać.
No to się nie dogadamy w tej kwestii :sarcasm1:
To those who did not dare to sing out of tune
Or sing a different song
To march to the beat of a different drum and speak
The truths others fear
Awatar użytkownika
Slyd
postuje jak opętany!
Posty: 301
Rejestracja: 09-02-2017, 18:55

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 22:06

nicram pisze:
15-09-2021, 20:51
Lukass pisze:
15-09-2021, 15:28
Pszczółki są chyba najsłabszą płytą PL w historii, ale i na nich znajdzie się kilka dobrych momentów. SOL jest nierówny, ale kilka momentów to jedne z najlepszych rzeczy od PL w ogóle (wspomniane Pray Nightfall czy No Celebration) oraz - również wspomniane - covery.
O nie. Nie. Po stokroć! :-) To naprawdę bardzo dobra płyta jest! Wiadomo, że jednak gusta i guściki, ale dla mnie najgorszy jest Host, który notabene, jak wyszedł to bardzo mi się podobał. Dzisiaj nie mogę tego słuchać.
He he.... Też mi się Host w dniu premiery podobał. Jakiś czas temu próbowałem przesłuchać w całości i po drugiej piosence wyłączyłem w pizdu....
Awatar użytkownika
Żułek
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8533
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: PARADISE LOST

15-09-2021, 22:10

Sgt. Barnes pisze:
15-09-2021, 10:32
okres "płyt wyklętych" z lat 1997-2002 jakoś wydaje mi się bardziej naturalny - chcieli poeksperymentować, odnaleźć się w innych stylistykach, i to muzycznie zadziałało. Nie uczyniło ich to gwiazdami pierwszego formatu, ale wstydu też nie przyniosło, pokazując, ze są niezwykle kreatywni i wielowymiarowi.
dla mnie lata wyklęte to 2001-2007
One Second jest bardzo dobry, Host nawet czasem posłucham od ale Pscółek to już ciężko wytrzymać, bleeeeee ;)
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
rasowy masterfulowicz
Posty: 2472
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: PARADISE LOST

16-09-2021, 09:38

Żułek pisze:
15-09-2021, 22:10
Sgt. Barnes pisze:
15-09-2021, 10:32
okres "płyt wyklętych" z lat 1997-2002 jakoś wydaje mi się bardziej naturalny - chcieli poeksperymentować, odnaleźć się w innych stylistykach, i to muzycznie zadziałało. Nie uczyniło ich to gwiazdami pierwszego formatu, ale wstydu też nie przyniosło, pokazując, ze są niezwykle kreatywni i wielowymiarowi.
dla mnie lata wyklęte to 2001-2007
One Second jest bardzo dobry, Host nawet czasem posłucham od ale Pscółek to już ciężko wytrzymać, bleeeeee ;)
Ale szczerze, Żułek, co Ci się na pszczółkach nie podoba? Okładka? :D
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
ODPOWIEDZ