NEUROSIS

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Sybir
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12075
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: NEUROSIS

13-06-2026, 12:34

Uwolnić trotzky'ego.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
Maruder
w mackach Zła
Posty: 832
Rejestracja: 02-01-2011, 22:21

Re: NEUROSIS

13-06-2026, 16:05

nagrobek pisze:
11-06-2026, 10:18
zabraklo tam jednej osoby znajacej temat glebiej, pisalem o Sarbie (nawet poza nim znalazlo by sie kilku sensownych gosci i nie mam na mysli tych wszystkich fejsbukowych fanow neurosis "od zawsze", ktorych wysyp nastapil po premierze nowej plyty) a ci z Szubrychtem wyskoczyli lol i wyszlo jak wyszlo :nerd:
oczywiscie pogadać każdy se może co mu się tam widzi albo nie widzi ale warto by przedstawione to było w interesujący sposób a nie klepanie jakichś oczywistości lub zwyczajnych glupot
No slabo tym razem to wyszlo, a czekalem na ten odcinek bo kiedys musial sie pojawic.

Tak to troche niestety wyglada, wszyscy mniej wiecej o poodobnym guscie i dyskusja spelzla na bicie poklonow and pozniejszym relapsowym okresie.

Sovereign pominiete, przelomowe i najbardziej znaczaca (obok Through Silver...) plyty czyli Souls/Enemy potraktowane jak jakis maly kroczek ku kolejnym kiedy to Tu sie wszystko rozpetalo.
No chwilami bylem zazenowany. Nigdy wiecej Szubrychta prosze, cale towarzystwo takie bezplciowo opowiadajace tym razem jakby przyszli wodki sie napic przy post metalowymi OST. . Jeden z najslabszych epizodow niestety.
Mysle, ze trotzky by to dzwignal, choc tez w tych odcinkach wielu to coraz wiecej przyklaskuje.
Awatar użytkownika
nagrobek
zahartowany metalizator
Posty: 4308
Rejestracja: 15-10-2014, 11:08

Re: NEUROSIS

13-06-2026, 17:54

tzn panowie szczerze przyznają, że gdyby pojawił się ktoś spoza metalowej banieczki, z inną „muzyczną ścieżką” to opowieść o początkach zespołu pewnie wyglądałaby zgoła inaczej, jest to kilkukrotnie podkreślane w tej rozmowie. no ale te kwiatki o „crustowym” Neurosis to .. :ban:
Pietia z Qqryq pewnie mógłby fajnie opowiedzieć o początkach, potężnym wrażeniu jakie wywierały te wczesne albumy na ludzi ze sceny hardcore, pierwszych koncertach w europie na które wtedy ludzie jeździli do Pragi czy Berlina (na etapie „souls at zero” mniej więcej), z drugiej strony pewnie trudniej byłoby pociągnąć temat późniejszych płyt..znałem herbatnika dla którego Neurosis to tylko dwa, trzy pierwsze albumy, z naciskiem na debiut a reszta to nudy i granie tego samego lol
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1573
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: NEUROSIS

14-06-2026, 01:22

Potwierdzam wasze spostrzeżenia, ale ostatnio mam mniej czasu i nie mam kiedy rozwinąć, ale pewnie wrócę do tematu. Ale zalogowałem się tylko, by napisać o czymś, o czym już pisałem. Ale siedzę nocą ze słuchawkami.

ObrazekObrazek

Te albumy są FENOMENALNE i tak uważam od zawsze. Miałem nawet etap, że Honor uważałem za jeden z ich najlepszych (dziś już tak łatwo nie szastam opiniami o tym zespole). Owszem, te albumy nie wynajdują koła na nowo, ale wbrew obiegowej opinii NIE są powtórką z rozrywki, a zwłaszcza jeśli chodzi właśnie o Honor. On do brzmienia zespołu wnosi wiele niepokojącego klimatu, ale innego, niż tego, z którym dotychczas byli kojarzeni. Jest taki trochę senny i nastrojowy, ale czy to coś złego? I wspaniala praca Noaha Landisa!

A jeśli chodzi o Fires... czego brakuje takim utworom jak Broken Ground, czy Reach, że niby odstają od szlagierów? Zwrota Von Tilla w tym pierwszym (Come on, down to the sea/Where our fathers see all) jest zaśpiewana fenomenalnie i za każdym razem mam ciary. A outro Reach i wspołpraca na poziomie instrumentalnym magia i jeden z najpiękniejszych momentów w dyskografii.

Ja nie twierdzę, że te albumy to peak w dyskografii, po prostu dziwię się, bo jest zasakująco dużo osób, dla których Neurosis po 2007 nie istnieje, jest szarą plamą i nie istnieli. To zbyt krzywdząca teza jak na tak fajne albumy, które zasługują na swoje szanse.
Obrazek
Obrazek

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
nagrobek
zahartowany metalizator
Posty: 4308
Rejestracja: 15-10-2014, 11:08

Re: NEUROSIS

14-06-2026, 01:52

oczywiście , „honor found in decay” to wspaniały album a koncert w proximie na trasie promującej to był taki cios że do dzisiaj mnie trzyma, poleciały „locust star” i „times of grace” których na późniejszych ich koncertach na których byłem już nie grali..łeb zmiażdżony dokumentnie, „Fires..” już niżej ale „honor found in decay” to dla mnie czołówka z późniejszego okresu.
Awatar użytkownika
nagrobek
zahartowany metalizator
Posty: 4308
Rejestracja: 15-10-2014, 11:08

Re: NEUROSIS

15-06-2026, 22:50

Obrazek
tak że ten.. xd
Awatar użytkownika
Sybir
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12075
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: NEUROSIS

15-06-2026, 22:58

Widzę, że ktoś tam miał poważne zwarcie na zwojach.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
Awatar użytkownika
nagrobek
zahartowany metalizator
Posty: 4308
Rejestracja: 15-10-2014, 11:08

Re: NEUROSIS

15-06-2026, 23:02

no młodzież słucha takich mądrości (dosłownie takie zdanie tam padło) i później bezrefleksyjnie powtarza
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1072
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: NEUROSIS

17-06-2026, 13:57

^up. Nie wiem co w tym kontrowersyjnego. Jakby się rozpadli po drugiej płycie, to na tym forum znałyby ich może trzy osoby i nie wiem czy którakolwiek z nich miałaby potrzebę prać na Neurosis resztę.

Wywiady w Noise ciekawe, chociaż nie jakieś otwierające oczy nie wiadomo na co. Ponieważ jednak recenzja autorstwa trockiego jest tak wyrzygliwie laurkowa, że w połączeniu z Noisecastem robi się słabo, to postaram się być kontrowersyjny i napisać, co mi się w tym NJUROŁSIS nie podoba. Posłuchałem sobie w ostatnich dniach trochę NEUROSIS - A Sun That Never Sets, nową, Eye…, Given to The Rising, jakieś wybrany kawałki z innych i odkryłem, że trzy rzeczy mi w tym zespole nie leżą i nie pozwalają paść przed nim krzyżem.

Primo, zęby mnie bolą od tego smutnego jęczenia z gitarą akustyczną. Nie znoszę takich klimatów, zbolały facet z gitarą akustyczną to jest coś, co wzbudza we mnie agresję - a w Neurosis takie rzeczy są. I jest ich miejscami sporo. Steve von Till i Scott Kelly eksplorowali/eksplorują takie klimaty raczej w twórczości solowej, ale to nie zmienia faktu, że to przeegzaltowane, boleściwe zawodzenia w Neurosis są nie do zniesienia. Ta muzyka jest grana zbyt serio. Nie chodzi o to, że to są poważni ludzie robiący poważną sztukę. Chodzi o to, że zbyt wiele elementów krzyczy do mnie że to jest Poważna Sprawa.

Secundo, wszystkie te płyty są za długie i kawałki są za długie, i zbyt często jest to wszystko po prostu nudne. Mają mnóstwo miejsc gdzie osiągają zajebisty trans - właściwie częściej im się to udaje niż nie - ale przy tak mamucich rozmiarach łatwo o przesyt. Nie daję rady zmęczyć tych płyt w jednym podejściu; albo mi wywala korki ze zmęczenia, albo zupełnie odlatuję myślami i nie łączę się z przekazem, i zapominam że coś gra.

Tertio, drażni mnie i męczy powtarzalna formuła gry dynamiką głośno/cicho, szybko/wolno, te wszystkie narastające crescenda... okej, rozumiem, że to dodaje emocjonalności i intensywności, ale zjada mi tyle energii, że nie daję rady tego słuchać. Ten sam problem mam przy jakichś romantycznych symfoniach albo jak słucham kurwa Mahlera - zero skupienia, sto procent rozemocjonowania i histerii. Poza tym po tylu albumach jest to już zbytnio przewidywalne.

Wszystko razem sprawia, że lubię, doceniam, szanuję i z ogromną chęcią poszedłbym na koncert, ale trudno mi się nimi bezkrytycznie zachwycać. To zespół o wysokim progu wejścia, specyficzny, nie dla każdego i... no właśnie, chyba już nie dla mnie. Ale nowa i tak jest spoko, wlanie w NEUROSIS pierwiastków ISIS bardzo im się przysłużyło. Odświeżyło formułę, że się tak wyrażę; na ten moment zaczynam myśleć, że to ich najlepsza płyta od A Sun That Never Sets a może i nawet od Times of Grace.
From the corner of my eye. I see Black Ships have killed the sky

***

Baton w krainie kangurów
Awatar użytkownika
nagrobek
zahartowany metalizator
Posty: 4308
Rejestracja: 15-10-2014, 11:08

Re: NEUROSIS

17-06-2026, 14:09

Żwirek i Muchomorek pisze:
17-06-2026, 13:57
^up. Nie wiem co w tym kontrowersyjnego. Jakby się rozpadli po drugiej płycie, to na tym forum znałyby ich może trzy osoby i nie wiem czy którakolwiek z nich miałaby potrzebę prać na Neurosis resztę.

nigga pliz, to ze na tym forum znalyby ich trzy osoby to oznacza, ze NIKT by o nich nie pamietal? metaluchy z metaluchowej banki i to forum to juz "wszyscy".. :ok:
nazwy takie jak Born Against, Rorschach czy Downcast cos mowia? amerykanskie zespoly istniejace 3-4 lata na pocz. lat 90tych, majace na koncie po max 2 lp i kilka epek,w tym krotkim okresie trasy po stanach i europie. polecam przesledzic sobie ich wplyw na cala pozniejsza scene hardcore. sami Neurosis zaraz po wydaniu "the word as law" zagrali 10tygodniowa trase po stanach, kanadzie i meksyku i z powodzeniem obracali sie w tej diy "network of friends" wczesnych lat 90tych. tak ze skonczmy z powtarzaniem tych glupot.
sądzę, ze to bledne myślenie bierze się z postrzegania Neurosis wyłącznie w kategorii „typowego” metalowego zespołu i ignorowania faktu, że fani metalu stanowią jedynie część ich świadomych odbiorców oraz braku glebszej wiedzy na temat zespołów, płyt i ogólnie amerykańskiej sceny diy hardcore punk lat 80/90 (stad z kolei biorą się kwiatki w rodzaju „generyczny hc” czy „brak brzmienia i pomysłów”).
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1072
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: NEUROSIS

17-06-2026, 15:12

nagrobek pisze:
17-06-2026, 14:09
sądzę, ze to bledne myślenie bierze się z postrzegania Neurosis wyłącznie w kategorii „typowego” metalowego zespołu i ignorowania faktu, że fani metalu stanowią jedynie część ich świadomych odbiorców oraz braku glebszej wiedzy na temat zespołów, płyt i ogólnie amerykańskiej sceny diy hardcore punk lat 80/90 (stad z kolei biorą się kwiatki w rodzaju „generyczny hc” czy „brak brzmienia i pomysłów”).
Ma sens, nie będę o to kruszył kopii.
From the corner of my eye. I see Black Ships have killed the sky

***

Baton w krainie kangurów
ODPOWIEDZ