dzięki za ostrzeżenie i poświęcenie czasu dla dobra innych, tym razem wyjątkowo nie posłucham podcastu, skoro nie ma szerszego kontekstuŻwirek i Muchomorek pisze: ↑11-06-2026, 09:03Można już słuchać tego Noisecastu, no i jest to jeden z najsłabszych jakie słyszałem. A generalnie lubię ich słuchać, bo są raz lepsze, raz gorsze, ale generalnie sam fakt, że można posłuchać trzech gości gadających o dyskografii np. VOIVOD jest sam w sobie fajny.
Tu jest niestety dwuipółgodzinny circle jerk, w którym panowie gadają głównie o swoich odczuciach (spoiler: biją pokłony na wyścigi tak, że się dziura w podłodze robi), a o konkretach i kontekstach bardzo niewiele. Nad "Given to the Rising" się tylko prześlizgnęli, o "Sovereign" zapomnieli, o nowej naprodukowali ze 20 minut, ale NIC o muzyce a tylko o tym jak to im wspaniale spadła płyta z nieba. Ale najsłabsze są kwestie początków i jest dla mnie absolutnie nie do uwierzenia, że można mówić o NEUROSIS bez wspominania o kontekście wczesnego sludge - bez BLACK FLAG ("My War"), bez MELVINS, bez EYEHATEGOD, nic. Był sobie jakiś całkowicie przeciętny zespół hardcore, który nagle w 1992 całkowicie z dupy zrobił się genialny i nie było pod to absolutnie żadnego gruntu. Jak są mądrują o post-metalu, to też oczy mi się przewracają z zażenowania, a nie jest to estetyka, za którą bym jakoś szczególnie szalał. Halo. Żaden ze mnie specjalista, ale kurde, od tego są takie podcasty, żeby właśnie rozszerzać konteksty i je słuchaczom kreślić - i dość często im się to udaje - a tutaj nie ma prawie nic. Tzn. jest - mozna się dowiedzieć, że metalowcy ich szerzej poznali w momencie, gdy trafili do Relapse. Gdzie jest Trocki? Wyjątkowo go tu brakuje.
Generalnie, nie polecam.
NEUROSIS
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10457
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: NEUROSIS
Die Welt ist meine Vorstellung.
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3266
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: NEUROSIS
Byłbym chyba mniej brutalny, ale ogólnie racja.Żwirek i Muchomorek pisze: ↑11-06-2026, 09:03Można już słuchać tego Noisecastu, no i jest to jeden z najsłabszych jakie słyszałem. A generalnie lubię ich słuchać, bo są raz lepsze, raz gorsze, ale generalnie sam fakt, że można posłuchać trzech gości gadających o dyskografii np. VOIVOD jest sam w sobie fajny.
Tu jest niestety dwuipółgodzinny circle jerk, w którym panowie gadają głównie o swoich odczuciach (spoiler: biją pokłony na wyścigi tak, że się dziura w podłodze robi), a o konkretach i kontekstach bardzo niewiele. Nad "Given to the Rising" się tylko prześlizgnęli, o "Sovereign" zapomnieli, o nowej naprodukowali ze 20 minut, ale NIC o muzyce a tylko o tym jak to im wspaniale spadła płyta z nieba. Ale najsłabsze są kwestie początków i jest dla mnie absolutnie nie do uwierzenia, że można mówić o NEUROSIS bez wspominania o kontekście wczesnego sludge - bez BLACK FLAG ("My War"), bez MELVINS, bez EYEHATEGOD, nic. Był sobie jakiś całkowicie przeciętny zespół hardcore, który nagle w 1992 całkowicie z dupy zrobił się genialny i nie było pod to absolutnie żadnego gruntu. Jak są mądrują o post-metalu, to też oczy mi się przewracają z zażenowania, a nie jest to estetyka, za którą bym jakoś szczególnie szalał. Halo. Żaden ze mnie specjalista, ale kurde, od tego są takie podcasty, żeby właśnie rozszerzać konteksty i je słuchaczom kreślić - i dość często im się to udaje - a tutaj nie ma prawie nic. Tzn. jest - mozna się dowiedzieć, że metalowcy ich szerzej poznali w momencie, gdy trafili do Relapse. Gdzie jest Trocki? Wyjątkowo go tu brakuje.
Generalnie, nie polecam.
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4284
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: NEUROSIS
zabraklo tam jednej osoby znajacej temat glebiej, pisalem o Sarbie (nawet poza nim znalazlo by sie kilku sensownych gosci i nie mam na mysli tych wszystkich fejsbukowych fanow neurosis "od zawsze", ktorych wysyp nastapil po premierze nowej plyty) a ci z Szubrychtem wyskoczyli lol i wyszlo jak wyszlo 
oczywiscie pogadać każdy se może co mu się tam widzi albo nie widzi ale warto by przedstawione to było w interesujący sposób a nie klepanie jakichś oczywistości lub zwyczajnych glupot
oczywiscie pogadać każdy se może co mu się tam widzi albo nie widzi ale warto by przedstawione to było w interesujący sposób a nie klepanie jakichś oczywistości lub zwyczajnych glupot
-
Barbapapa76
- świeżak
- Posty: 7
- Rejestracja: 03-02-2019, 09:58
Re: NEUROSIS
Idealnie to nakreśliłeś, po godzinie usnąłem. Jak się obudziłem to pomyślałem, że właśnie brakuje takiego Trockiego.Żwirek i Muchomorek pisze: ↑11-06-2026, 09:03Można już słuchać tego Noisecastu, no i jest to jeden z najsłabszych jakie słyszałem. A generalnie lubię ich słuchać, bo są raz lepsze, raz gorsze, ale generalnie sam fakt, że można posłuchać trzech gości gadających o dyskografii np. VOIVOD jest sam w sobie fajny.
Tu jest niestety dwuipółgodzinny circle jerk, w którym panowie gadają głównie o swoich odczuciach (spoiler: biją pokłony na wyścigi tak, że się dziura w podłodze robi), a o konkretach i kontekstach bardzo niewiele. Nad "Given to the Rising" się tylko prześlizgnęli, o "Sovereign" zapomnieli, o nowej naprodukowali ze 20 minut, ale NIC o muzyce a tylko o tym jak to im wspaniale spadła płyta z nieba. Ale najsłabsze są kwestie początków i jest dla mnie absolutnie nie do uwierzenia, że można mówić o NEUROSIS bez wspominania o kontekście wczesnego sludge - bez BLACK FLAG ("My War"), bez MELVINS, bez EYEHATEGOD, nic. Był sobie jakiś całkowicie przeciętny zespół hardcore, który nagle w 1992 całkowicie z dupy zrobił się genialny i nie było pod to absolutnie żadnego gruntu. Jak są mądrują o post-metalu, to też oczy mi się przewracają z zażenowania, a nie jest to estetyka, za którą bym jakoś szczególnie szalał. Halo. Żaden ze mnie specjalista, ale kurde, od tego są takie podcasty, żeby właśnie rozszerzać konteksty i je słuchaczom kreślić - i dość często im się to udaje - a tutaj nie ma prawie nic. Tzn. jest - mozna się dowiedzieć, że metalowcy ich szerzej poznali w momencie, gdy trafili do Relapse. Gdzie jest Trocki? Wyjątkowo go tu brakuje.
Generalnie, nie polecam.
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4284
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: NEUROSIS
nie widze punktow wspolnych, neurosis w swoich poczatkach (pomijajac fakt ze pierwsza plyta ukazala sie kilka lat przed debiutem eyehategod) z jakims "wczesnym sludge". die kreuzen, black flag, to bez watpienia.Żwirek i Muchomorek pisze: ↑11-06-2026, 09:03Można już słuchać tego Noisecastu, no i jest to jeden z najsłabszych jakie słyszałem. A generalnie lubię ich słuchać, bo są raz lepsze, raz gorsze, ale generalnie sam fakt, że można posłuchać trzech gości gadających o dyskografii np. VOIVOD jest sam w sobie fajny.
Tu jest niestety dwuipółgodzinny circle jerk, w którym panowie gadają głównie o swoich odczuciach (spoiler: biją pokłony na wyścigi tak, że się dziura w podłodze robi), a o konkretach i kontekstach bardzo niewiele. Nad "Given to the Rising" się tylko prześlizgnęli, o "Sovereign" zapomnieli, o nowej naprodukowali ze 20 minut, ale NIC o muzyce a tylko o tym jak to im wspaniale spadła płyta z nieba. Ale najsłabsze są kwestie początków i jest dla mnie absolutnie nie do uwierzenia, że można mówić o NEUROSIS bez wspominania o kontekście wczesnego sludge - bez BLACK FLAG ("My War"), bez MELVINS, bez EYEHATEGOD, nic. Był sobie jakiś całkowicie przeciętny zespół hardcore, który nagle w 1992 całkowicie z dupy zrobił się genialny i nie było pod to absolutnie żadnego gruntu. Jak są mądrują o post-metalu, to też oczy mi się przewracają z zażenowania, a nie jest to estetyka, za którą bym jakoś szczególnie szalał. Halo. Żaden ze mnie specjalista, ale kurde, od tego są takie podcasty, żeby właśnie rozszerzać konteksty i je słuchaczom kreślić - i dość często im się to udaje - a tutaj nie ma prawie nic. Tzn. jest - mozna się dowiedzieć, że metalowcy ich szerzej poznali w momencie, gdy trafili do Relapse. Gdzie jest Trocki? Wyjątkowo go tu brakuje.
Generalnie, nie polecam.
- Bloodcult
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7707
- Rejestracja: 09-12-2006, 00:01
- Lokalizacja: Łódź
Re: NEUROSIS
Jemu raczej chodzi o zmianę pomiędzy "The Word As Law" a "Souls At Zero".
- Bloodcult
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7707
- Rejestracja: 09-12-2006, 00:01
- Lokalizacja: Łódź
Re: NEUROSIS
Metalowcy co poznali Neurosis w momencie, gdy trafili do Relapse zrobili podcast o Neurosis więc się nie dziwcie że poziom jest metalowców co poznali w momencie, gdy trafili do Relapse 
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4284
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: NEUROSIS
nie bardzo kleimy co skąd i kiedy więc zaprosimy trzeciego który też nie klei
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4284
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: NEUROSIS
no i co ma niby wspólnego takie ehg z tymi płytami czy zmianą? zupełnie różne granie, sceny i zespoły, chyba że to że też inspirowali się black flag ale to akurat nic nadzwyczajnego w tym czasie
-
Żwirek i Muchomorek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1054
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: NEUROSIS
Pierwsza płyta Neurosis to czyste hc, nie sludge. Debiut EHG i Sous At Zero wyszły w tym samym roku (1992) i obie żenią punkowe wpływy z metalowym ciężarem sięgającym Black Sabbath. W tym samym momencie były już płyty Melvins - te wykwitły z grunge, ale słychać tam i punk, i doom metal, czyli składowe sludge. No i był już od lat ten Black Flag, doskonale znany wszystkim jako punkt odniesienia dla podejścia "jak zradykalizować hardcore -> grać wolniej".
Generalnie był pewien specyficzny ferment w powietrzu; Neurosis zbudowało na tym faktycznie nową jakość, której wcześniej nie było, ale absolutnie nie zaistniało w próżni, na zasadzie, że o, grali sobie hardcore, a potem nagle doznali olśnienia i wow Souls At Zero - a to sugeruje ten Noisecast. Nie mam pojęcia, czemu oni w ogóle o tym nie mówią. Nie ma trockiego i nagle wszyscy są jak dzieci we mgle, czy co. Jeszcze bym rozumiał, że jak panowie to poznawali to te wpływy i konteksty nie były rozpoznawalne dla każdego, ale jesteśmy 35 lat później, to żaden problem łączyć wstecznie kropki.
From the corner of my eye. I see Black Ships have killed the sky
***
Baton w krainie kangurów
***
Baton w krainie kangurów
- Bloodcult
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7707
- Rejestracja: 09-12-2006, 00:01
- Lokalizacja: Łódź
Re: NEUROSIS
Jako to "brakujące ogniwo" prędzej widział bym tu Amebix. Tam już był ten ferment, nowa jakość i charakterystyczny złowrogi klimat, który niejako wypierał społeczne tematy dominujące wcześniej w muzyce HC.Żwirek i Muchomorek pisze: ↑11-06-2026, 11:33Pierwsza płyta Neurosis to czyste hc, nie sludge. Debiut EHG i Sous At Zero wyszły w tym samym roku (1992) i obie żenią punkowe wpływy z metalowym ciężarem sięgającym Black Sabbath. W tym samym momencie były już płyty Melvins - te wykwitły z grunge, ale słychać tam i punk, i doom metal, czyli składowe sludge. No i był już od lat ten Black Flag, doskonale znany wszystkim jako punkt odniesienia dla podejścia "jak zradykalizować hardcore -> grać wolniej".
Generalnie był pewien specyficzny ferment w powietrzu; Neurosis zbudowało na tym faktycznie nową jakość, której wcześniej nie było, ale absolutnie nie zaistniało w próżni, na zasadzie, że o, grali sobie hardcore, a potem nagle doznali olśnienia i wow Souls At Zero - a to sugeruje ten Noisecast. Nie mam pojęcia, czemu oni w ogóle o tym nie mówią. Nie ma trockiego i nagle wszyscy są jak dzieci we mgle, czy co.
-
Żwirek i Muchomorek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1054
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: NEUROSIS
A pewnie, tak.
From the corner of my eye. I see Black Ships have killed the sky
***
Baton w krainie kangurów
***
Baton w krainie kangurów
- Bloodcult
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7707
- Rejestracja: 09-12-2006, 00:01
- Lokalizacja: Łódź
Re: NEUROSIS
Ich Scott Kelly zawsze wymianiał jako najistotniejszą z inspiracji.


