VADER

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1525
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: VADER

26-04-2026, 22:19

Co Ty chcesz od Revelations :D Ja rozumiem, że na nowszych albumach z Pająkiem heavy metalowość może przeszkadzać, ale przecież R. to klasyczny Vader, klasyczny skład, klasyczne patenty, klasyczne brzmienie. Po prostu ciut wolniej i posępniej. Akurat Epitaphs i Revelation of Black Moses to główne hymny tego wydawnictwa i rozwalają beret, a w szczególności solówki w tym drugim (chyba moje ulubione w całej dysko Vadera). W mojej głowie to nie był album gorszy niż Litany, traktowałem je jako dwie odsłony tego samego uniwersum. Na całym albumie jest tyle riffów, że głowa mała. Nie narzekam na Vadera dziś, ale gdyby jakimś cudem wydali album na takim poziomie jak Revelations to bym się chyba popłakał z radości.
zekke pisze:
26-04-2026, 21:50
kilkanascie sec jest przerwany kolejnym zjebanym leadem i kazdy z nich jest taki sam i tak samo chujowy, troche bzdur + machanie wajcha.
Slayera też z tego powodu nie lubisz? :D
Obrazek

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2389
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: VADER

26-04-2026, 22:23

pusc sobie te epitapth jeszcze raz - jak cos grasz to przeciez widzisz ze tam nie ma miejsca na riff w spokoju wyeksponowany bo co 30 sec jest przerywany totalnie bzdurnym chujowym leadem zagranym kazdy taki sam sposob jakby chlopaki wajche odkryli. momentami napchane tego jest doslownie co 15-20 sec. a pozniej pusc wspomniany przeze mnie homage for papa.

edit - kurwa, pusc sobie nawet this is war z tej epki, idealne proporcje riffu do solowki, co prawda i tak nijakiej ale przynajmniej jest miejsce na wszystko.

w ogole te revelations musialem sluchac bo pamietam ta chujowa okladke (swoja droga fenomen, jak mozna bylo takie okladki jak np future of the past vs jakies gowno kolaze z photoshopa jak te revelations) i to ze bodajze nomad albo tam inny kawalek byl gdzies dolaczony, juz wtedy postrzegalem po takim cold demons jako jakas dziwna ugrzeczniona chujnie. oh well.
Ostatnio zmieniony 26-04-2026, 22:47 przez zekke, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1525
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: VADER

26-04-2026, 22:44

Nie wiem, znam te utwory od 100 lat, R. było jednym z pierwszych albumów Vadera, który polubiłem w całości, a za młodu nawet przez długo był moim ulubionym (przez lata jednak zmieniłem stanowisko i znacznie bardziej wolę Black To The Blind). Dla mnie tak po prostu brzmi Vader i nigdy się nie zastanawiałem, czy solówka jest o 5 sekund za długa, po prostu akceptuję, że one tam są. Litany to kultowy album, ale to też nie tak, że zawsze go uwielbiałem, momentami wydawał mi się zbyt intensywny. A R. polubiłem właśnie dlatego, bo duchowo był mu bliski, ale zarazem było DUŻO więcej powietrza. A jako, że zazwyczaj wolę wolniejszą muzykę, niż szybszą, to traktowałem go jako taki odpowiednik Slayerowego SoH względem RIB. I właściwie dlatego też R. oceniam w kontekście Litanii, bo trudno mi odłaczyć te albumy w mojej głowie.

Epitaph uważam za jeden z najlepszych otwierachy na płytach Vadera, choć konurencja duża. Cieszę się, że miałem okazję 3 lata temu go usłyszeć z Mauserem na koncercie rocznicowym, bo to zdecydowanie nie jest najpopularniejszy utwór w secie.
Obrazek

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2389
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: VADER

26-04-2026, 22:51

no to zmienia troche postac rzeczy, patrzysz przez nostalgiczne okulary i udajesz ze nie wiadomo o co chodzi ; ) ja zaczynalem od de profundis/future of the past (chociaz to cover album wiadomo, ale w tamtym czasie byl czyms zajebistym zwlaszcza ze niekoniecznie wpadaly kasety z tymi rzeczami w obiegu w danym srodowisku) i black to the blind, pozniej wlasnie litany. pomiedzy pazurem i zadziornoscia riffow, w tym i solowek na litany a revelations to jak dla mnie jest gigantyczna przepasc. az se puszcze future of the past lepiej.
Litany to kultowy album, ale to też nie tak, że zawsze go uwielbiałem, momentami wydawał mi się zbyt intensywny.
no kurwa prosze cie, skasuj to bo wstyd :pray:
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17184
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: VADER

26-04-2026, 23:06

zekke pisze:
26-04-2026, 21:50
z tym heavy to musi byc cos na rzeczy bo im dalej tym te zagrywki, szczegolnie leadowe, sa cipowate strasznie. wystarczy odpalic sobie do litany/wczesniej vs te pozniej. jak odpalilem ten polecany REVELATIONS i w pierwszym kawalku (epitaph) na plycie doslownie co 30 sekund po x razy na kawalek jest zjebana "solówka" to mozna sie zastanawiac co oni mieli kurwa w glowie to nagrywajac. tam nawet nie ma przestrzeni danej konkretnemu riffowi aby przepuscic go przez jakies rozne pasaże perki tylko za kilkanascie sec jest przerwany kolejnym zjebanym leadem i kazdy z nich jest taki sam i tak samo chujowy, troche bzdur + machanie wajcha.

az dla odreagowania musialem sobie puscic homage for satan ... to jest kompozytorsko poezja w porownaniu do tych flojdowych gowien na wiecznym machaniu wajcha u vadera.
jakbym czytał jestera ;)
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2389
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: VADER

26-04-2026, 23:11

odnosilem sie do zwirka ktory przywolal heavy, juz dzestera w to nie mieszaj. zreszta ciezko nie slyszec heavy w tych zagrywkach, zwlaszcza jak cos sluchasz/grasdz. nie moja wina ze chlopaki napierdolili 50 mikro solowek wajcha na kawalek, albo ze ten kawalek przy carnal, cold deamons, czy tam czymkolwiek z litany jest po prostu pizdowatym graniem bez pazura jak dla mnie. ofc jak to twoja pierwsza plyta wejdera to tam sluchaj w spokoju pissjoł :nerd:
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1525
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: VADER

26-04-2026, 23:12

Żaden wstyd. Ja bardzo lubię Litanie, miałem fazę, że był moim ulubionym przez chwile. Ale jednak chociaż Black To The Blind również pędzi na złamanie karku, mam wrażenie, że jest bardziej urozmaicony i lepiej broni się kompozycyjnie. Ale może nie jestem najlepszym odnośnikiem, bo analogicznie Reign In Blood jest przeze mnie prawdopodobnie najrzadziej słuchanych albumem Slayera. Żeby była jasność - nie mam żadnego problemu do Litany, po prostu nie uważam, by to był ich najlepszy album, czy top 2. Co nie zmienia faktu, że nadal jest wysoko.
Obrazek

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1525
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: VADER

26-04-2026, 23:19

zekke pisze:
26-04-2026, 22:51
az se puszcze future of the past lepiej.
Album z coverami jest rewelacyjny. Uwielbiam jego brzmienie i selekcję utworów. Jako dzieciak słysząc "album z coverami Vadera" myślałem, że dostanę tam same utwory Slayera, Metalliki, Judas Priest i największe standardy. A dostałem bardzo wiele kapel, których na tamtym etapie życia nie znałem, więc w tym sensie poszerzyło mi to horyzonty. Oczywiście te wszystkie zespoły są wielkie i znane, ale Vader był dla mnie jednym z pierwszych naprawdę ekstremalnych zespołów, więc Celtic Frost, Kreator, Sodom, Terrorizer poznałem później. A też warto pamiętać, że jakość wykonawcza tych coverow była również rewelacyjna. Te covery, które Vader robi dziś, to niestety żart względem tych z przeszłości. Choć akurat album z coverami pt. II byl całkiem ok.



Vader grający Imperatora, to coś czego nie było w moim bingo kiedyś. Wydaje mi się, że te zespoły kiedyś miały kose, choć ręki nie dam uciąć.

Chętnie usłyszałbym pt 3, tylko nie wiem jaki miałby być motyw przewodni, by czymś odróżnić.
Obrazek

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2389
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: VADER

26-04-2026, 23:25

no z tym zdaniem o litany to ofc sobie smieszkuje, chociaz "jest zbyt intensywny" brzmi zabawnie bo potrafie go wrzucic w petli 3x pod trening, sprawdza sie idealnie, skomasowany skondensowany napierdol. pamietam ze jak wychodzil to czesto pojawialy sie komentarze ze jest wrecz za krotki.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1525
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: VADER

27-04-2026, 00:25

No bo jest za krótki, autor planował by był dłuższy, ale Docent podczas nagrywek za szybko ponagrywał. Potem na szybko w studio na kolanie Peter dorobił dwa utwory. W tym wszystkim jeden (auto)cover jeszcze jest. Więc 8 nowych utworów, jeden remake + 2 na kolanie pisane w studio - a mimo to nadal zaledwie 30 minut. Mi to nie przeszkadza, ale mam wrażenie, że to właśnie od Litany rozpoczęła się moda na pisanie utworów na kolanie, która potem wracała w kolejnych latach. Co też nie zawsze jest złe, ale to jednak loteria.

Co ciekawe akurat na Litany te pisane na kolanie utwory są jednymi z moich ulubionych na płycie. A w momencie, gdy je wybierałem jako ulubione nie byłem świadomy, że taka jest ich historia.
Obrazek

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17184
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: VADER

27-04-2026, 04:32

zekke pisze:
26-04-2026, 23:11
odnosilem sie do zwirka ktory przywolal heavy, juz dzestera w to nie mieszaj. zreszta ciezko nie slyszec heavy w tych zagrywkach, zwlaszcza jak cos sluchasz/grasdz. nie moja wina ze chlopaki napierdolili 50 mikro solowek wajcha na kawalek, albo ze ten kawalek przy carnal, cold deamons, czy tam czymkolwiek z litany jest po prostu pizdowatym graniem bez pazura jak dla mnie. ofc jak to twoja pierwsza plyta wejdera to tam sluchaj w spokoju pissjoł :nerd:
ja to odbieram zupełnie inaczej ale ok ;)
na Litany Doc zagrał za szybko to na Revelations musiał zwolnić i się ładnie wyrównało :youcan:
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
ODPOWIEDZ