Jak to ktoś gdzieś napisał, w tej czapce wyglada jak kapitan kutra rybackiego.
SIX FEET UNDER
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
-
Soundterror
- postuje jak opętany!
- Posty: 589
- Rejestracja: 29-06-2021, 15:15
-
Soundterror
- postuje jak opętany!
- Posty: 589
- Rejestracja: 29-06-2021, 15:15
Re: SIX FEET UNDER
Nowy numer SIX FEET UNDER z nadchodzącej płyty "Next to die". Nic przełomowego, jednak od momentu jak Krzysiek przestał palić zioło to wokal się poprawił.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17172
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: SIX FEET UNDER
wiele to nie zmienia niestety
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
Soundterror
- postuje jak opętany!
- Posty: 589
- Rejestracja: 29-06-2021, 15:15
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16563
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: SIX FEET UNDER
Jakiejś wybitnie znaczącej poprawy wokalu to nie zauważyłem niestety, choć jest nieco lepiej niż na ostatniej, która mnie odrzuciła i po dwóch odsłuchach już nigdy do niej nie wróciłem.
-
Soundterror
- postuje jak opętany!
- Posty: 589
- Rejestracja: 29-06-2021, 15:15
Re: SIX FEET UNDER
Moim zdaniem poprawa na plus. Jeszcze sporo brakuje do Hauted, nie mowiac juz o Bleeding. Mysle, ze mimo ze plyty moga byc przecietne to i tak beda lepsze od ich poprzednij z 7 płyt. Widac plusy odstawienia trawy u Chrisa, bo kapela już nie jest aż tak żenująco jak przez 15 lat srodkowe. A co do plyty - nowy utwor ok, poslucham calosci.
-
Soundterror
- postuje jak opętany!
- Posty: 589
- Rejestracja: 29-06-2021, 15:15
Re: SIX FEET UNDER
Drugi utwó z nadchodzącej płyty:
Mnie się podoba. Serio, wystarczyło, że przestał jarać zielone i ta muzyka, nawet mimo że kwadratowa to jest w klimacie osdm. Czekam na całą płytę. No i wokal lepszy niż ostatnie 20 lat - brak eeeee i łąmiącego się growlu, któego nie dowoził.
Mnie się podoba. Serio, wystarczyło, że przestał jarać zielone i ta muzyka, nawet mimo że kwadratowa to jest w klimacie osdm. Czekam na całą płytę. No i wokal lepszy niż ostatnie 20 lat - brak eeeee i łąmiącego się growlu, któego nie dowoził.
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16563
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: SIX FEET UNDER
No dobra, powiem szczerze. Ten utwór mi się podoba. To coś nowego, bo od wielu lat nie nagrali niczego, co by mną zachwyciło, a tu proszę, niespodzianka. Jest to ograny do bólu, prosty, skoczny death metal jakim cechuje się Six Feet Under. Kwadratowe, przewidywalne, zwyczajne umpa umpa, z naprawdę fajnym zwolnieniem w środku utworu i naprawdę klimatyczną solówką, która przywodzi na myśl dokonania Allena Westa kiedy u nich pogrywał - czyli kilka nut, trochę przeciągnąć dźwięki i jest zajebiście.
Wokalnie..... no już głos Chrisa jest słabszy, w końcu katował te struny głosowe przez dłuuugie lata, ale mam wrażenie że na początku utworu było trochę niemrawo a potem jakby nabrał wiatru w żagle. Może też niedbale artykułuje pojedyncze słowa - zwłaszcza na początku, kiedy śledzi się tekst - ale to już takie czepialstwo. Ogólnie -może być. Nie jest rewelacyjnie, ale ok, lepiej niż ostatnio to na pewno.
Muzycznie też mogłoby być lepiej - trochę cięższe brzmienie by sie przydało, ale sam utwór bdb.
Wokalnie..... no już głos Chrisa jest słabszy, w końcu katował te struny głosowe przez dłuuugie lata, ale mam wrażenie że na początku utworu było trochę niemrawo a potem jakby nabrał wiatru w żagle. Może też niedbale artykułuje pojedyncze słowa - zwłaszcza na początku, kiedy śledzi się tekst - ale to już takie czepialstwo. Ogólnie -może być. Nie jest rewelacyjnie, ale ok, lepiej niż ostatnio to na pewno.
Muzycznie też mogłoby być lepiej - trochę cięższe brzmienie by sie przydało, ale sam utwór bdb.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17172
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: SIX FEET UNDER
można pożyczać 
wokal niezły ale reszta już nie bardzo
miałem prawie cały czas wrażenie że słucham 1 utworu
właściwie tym można podsumować ten album
miałem prawie cały czas wrażenie że słucham 1 utworu
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- masterful
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1639
- Rejestracja: 07-11-2001, 13:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: SIX FEET UNDER
Od "Torment" nie da się ich/jego słuchać. Dla mnie skończyli się na "Crypt of the Devil".
-
Soundterror
- postuje jak opętany!
- Posty: 589
- Rejestracja: 29-06-2021, 15:15
Re: SIX FEET UNDER
całość
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16563
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: SIX FEET UNDER
Pierwszy odsłuch i odbiłem się jak piłeczka ping pongowa od rakietki. Nie powiem, sa jakieś przebłyski, tu jakiś fajny riff, tu solówka, ale jako całość mnie po prostu męczy. Ten zespół co miał najlepsze do zaoferowania to już nagrał, teraz jest chyba w stanie uszczęśliwić jedynie najbardziej zatwardziałych fanów. Może jestem niesprawiedliwy wobec ekipy Chrisa, może wyolbrzymiam, nawet próbuje sobie to wszystko tłumaczyć zmęczeniem po pracy i początkiem weekendu kiedy myśli ulatują i biegną swoim torem nie pozwalając się skupić - ale ten materiał jest pozbawiony mocy..... Nie ma tu pierdolnięcia, wszystko brzmi jak praca odkurzacza słyszana zza drzwi, wokale być może faktycznie lepsze, ale mnie jego obecny charkot nie przekonuje.... Czasem mam wrażenie, że stęka kolejne wersy bez przekonania, a linie wokalne zostały dopasowane do jego obecnej kondycji. Muzycznie rewelacji też tu nie słyszę żadnej, zwyczajna łupanina do której zdążyli już nas przyzwyczaić, ani to jakieś specjalnie przekonujące, ani jakoś konkretnie wbijające w fotel. Słucham bez emocji, ta muzyka nie sprawia że nagle chce mi się wstać i przebiec dystans kilkunastu kilometrów, raczej zamula i przytrzymuje w fotelu skłaniając do drzemki. Coś próbują kombinować, nawet są jakieś melodeklamacje i szepty w ostatnim utworze, ale to też nie sprawia, że chce mi się krzyczeć " ło jeeezuuu najsłodszy, jakie to niesamowite, oryginalne i och i ach...".... Kurde, ja naprawdę cenię ten zespół za jego początki a "Haunted" co zawsze powtarzam, mielę co jakiś czas z niekłamaną przyjemnością, ale nie wydaje mi się, aby ta płyta sprawiła bym po fenomenalnym debiucie zapragnął posłuchać najnowszych pieśni. Szkoda, ale jestem na nie. Czy dam jeszcze szansę? Być możę, chociażby z kronikarskiego obowiązku by samemu utwierdzić się w przekonaniu albo by zmienić zdanie. Przebłyski przebłyskami, ale one nie stworzą materiału po wysłuchaniu którego zapałam do niego bardziej ciepłymi uczuciami.
- masterful
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1639
- Rejestracja: 07-11-2001, 13:48
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: SIX FEET UNDER
Przebrnąłem. Napisze krócej. Okropny ten album. Nawet nie wokalnie. Tu nie ma pomysłu na muzykę. W porównaniu z takim crypt of the devil to jest jakiś żart. Koniec recenzji.

