THORNS
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- zekke
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2330
- Rejestracja: 03-08-2006, 16:01
Re: THORNS
stary, bez obrazy, ale Ty już wytworzyłes sobie w głowie jakiś totalny obrazek snorre graniczący z fanatycznym kultem, te gadki o utożsamianiu się to już ciężko komentować, nastoletnie klimaty się kłaniają. ja czekam na tą płytę w chuj, jedynkę lubię w chuj, nam nadzieję że to będzie chociaż dobry album do którego będę chciał wracać, ale to jak interpretujesz treść tego wywiadu to już, poza tym że jest pocieszne, to lekko daje hopium na zmianę z copium
z dodatkiem dorabiania ideologii do tego że perka dosunieta do grida brzmi z dupy, albo że brak zmian tempa przez 20-30 min nuży odbiorce 

- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7686
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: THORNS
Odkładanie czegoś w nieskończoność w przypadku Thorns przybrało kuriozalne rozmiary i jeśli kogoś to czekanie bawi to podejrzewam tendencje masochistyczne z elementami cech poszukiwaczy Yeti lub Sasquatcha 
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5274
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: THORNS
No ale kogo obchodzi, co jest dyskutowane (bardzo krótko) na social mediach? To nie jest właściwy kanał dla tej muzyki. Jeśli jakiś wykonawca na tym bazuje, to nie ma metalu w sercuAnzhelmoo pisze: ↑22-04-2026, 23:40Ludzie na social media już nawet nie piszą o Neurosis, choć wydawałoby się, że codziennie przez rok nie będzie od nich odpoczynku. To co dopiero o Thorns, który generuje 2% zainteresowania Neurosis. No chyba, że T. stanie się viralem na TikToku jak Crowbar (w co wątpię).
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1504
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: THORNS
Tutaj nie chodzi o utożsamianie, czy coś w tym stylu, tylko o to, że bohater tematu przejawia publicznie pewne zachowania, która w oczach mas uchodzą za absurdalne. Ja również dostrzegam tą absurdalność, ale zarazem rozumiem motywację, która za tym stoi. Pracowałem z wieloma osobami, które również takie zachowania wykazywały, sam również wielokrotnie podejmowałem podobne decyzje w życiu prywatnym - i zawsze gdzieś tam jest ta druga strona medalu, która nie jest oczywista, ale rzuca światło na to czemu pewne decyzje są takie, a nie inne. Ale ja zawsze lubiłem być adwokatem diabła. Pamiętajmy, że te wszystkie wywiady bazują na uproszczeniach i spłycanie tematu do tego, że nie ma albumu, ponieważ ktoś od 20-lat przesuwał uderzenia perkusji na gridzie to jednak trochę nadużycie.
Żeby była jasnośc - ja po prostu sam wiele rzeczy przeciągałem, wiele odkładałem, wiele dopracowywałem, miałem miliony wymówek i te wszystkie rzeczy nie wynikały z lenistwa, czy złej woli. Więc jestem ostatnią osoba, której wypada krytykować i wyśmiewać jego model pracy. Tylko tyle i aż tyle!
Nie Snorre pierwszy, który zaczął robić album, ale spotkały go zawirowania. Ved Buens Ende, Black Sabbath w 2002, Metallica w 2000, Megadeth w 2016 z Nickiem Menzą, Acid Bath III i wiele, wiele innych. Ja podziwiam, że po tych wszystkich zawirowaniach i problemach jemu się chciało do tego wrócić z czystą głową, zamiast wywalić do na śmietnik jak prawie każdy zespół. Nawiasem mówiąc prawie każdy zapewne chciałby móc poprawić rzecz nagraną 20-lat wcześniej. Kilka stron wcześniej pojawiły się obawy, że skoro to stary materiał, to pewnie będie nieaktualny w dniu premiery. Moim zdaniem fakt, że to stare riffy, ale przetworzone przez dzisiejszy świat jest szansą na coś ciekawego, a nie zagrozeniem.
A co do albumie w koszu, to maly offtopic - bo w nowym Noise jest wywiad z Attilą i po pytaniu o nowym album Tormentor, okazało się, że właśnie całość wyrzucili do kosza. Ponoć był bardzo radykalny, eksperymentalny i tak odjechany, że aż ich przerósł. Po wyrzuceniu do kosza, zaczęli robić nowy, bardziej konwencjonalny. No i tak się tworzą legendy. Jeśli nowy album będzie kiepski, to zawsze ten mityczny usunięty radykalny album będzie wspominany jako zaginiony święty graal
A z ciekawostek, to Attila jest też w demówce utworu Stigma, pobocznego projektu Snorra. A czy zostanie kiedykolwiek dokończony, to tego nie wie nikt.
Ostatnio zmieniony 23-04-2026, 00:37 przez Anzhelmoo, łącznie zmieniany 1 raz.

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1504
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: THORNS
W sumie to trochę nas wszystkich, choć nikt tego nie przyzna
Na forum przecież największą popularnością cieszą się duże marki. Niby krytykowane, niby nikt nie słucha, a koniec końców każdy dokłada 3 grosze, a dyskusje są najbardziej żywiołowe. Co więcej koniec końców i tak wszyscy tłumnie pójdziemy na te wszystkie stare kapele do B90, Progresji, czy innego lokalnego odpowiednika klubów, usprawiedliwiając się, że tylko dla starych utworów i że ostatni raz :p Oczywiście pewna generalizacja, bo są wyjątki.

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11008
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: THORNS
Pożyjemy zobaczymy.Ja tam jestem pełen optymizmu po tylu latach to musi zabić.
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 849
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
Re: THORNS
Kolego TheDude, proszę o powagę! My tu mówimy o oczekiwaniu na "ponowne przyjście"
w kulcie BM
- Żwirek i Muchomorek
- w mackach Zła
- Posty: 874
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: THORNS
A o jakiej płycie piszą codziennie przez rok? Czas życia newsów, także muzycznych, jest w social mediach bardzo krótki. Virale to trochę inna bajka, ale to nie ten przypadek. Btw kto jeszcze pamięta jakieś nowe MAYHEM?
Ten wywiad przeczytałem z zaciekawieniem i w sumie niewiele się dowiedziałem poza tym, że się utwierdziłem w przekonaniu, że Snorre jest patologicznym perfekcjonistą. Sympatyzuję. Też masy rzeczy nie dałem rady przez to skończyć albo skończyłem, ale z poczuciem, że wszystko jest źle i należałoby wyjebać całość do kosza i zacząć od nowa.
Teraz mam tylko nadzieję, że proces dokańczania/wydawania płyty nie przeciągnie się na kolejną dekadę. Bo jednak bardzo chcę tego posłuchać i mi się apetyt zrobił
Z takich ciekawostek, to oglądałem niedawno wywiad z Erikiem Forrestem z którego wynika, że VOIVOD po Phobos nagrali z nim jeszcze jeden album, ale z jakichś niejasnych powodów go nie wydali. Materiał jednakowoż istnieje - i kto ma wiedzieć o jego istnieniu, ten wie, ale na posłuchanie szans pewnie nie będzie jeszcze długo, o ile w ogóle.Anzhelmoo pisze: ↑23-04-2026, 00:24A co do albumie w koszu, to maly offtopic - bo w nowym Noise jest wywiad z Attilą i po pytaniu o nowym album Tormentor, okazało się, że właśnie całość wyrzucili do kosza. Ponoć był bardzo radykalny, eksperymentalny i tak odjechany, że aż ich przerósł. Po wyrzuceniu do kosza, zaczęli robić nowy, bardziej konwencjonalny. No i tak się tworzą legendy.
Kto wie ile takich niewydanych płyt istnieje gdzieś w archiwach? Szkoda, że rzadko wychodzą na wierzch - chociaż czasem się to zdarza, jak to było z "Manifestations 2002" DEATHSPELL OMEGA.
Przygody Batona na czarnym lądzie
- zekke
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2330
- Rejestracja: 03-08-2006, 16:01
Re: THORNS
no ciezko sie tutaj nie zgodzic z theKolesiem, absurdalne jest te zdanie. przesadny hype nigdy nie wychodzi za dobrze, w dowolnym medium czy czekaniu na cokolwiek. tutaj hypetrain juz wyjebalo z torow i leci gdzies na orbite, ofc nie u wszystkich, wink wink.
@Anzhelmoo - widzisz ja czytam ten wywiad i odbior mam dokladnie inny, zreszta widac jak napisalismy posta w tym samym czasie a jak rozne są odczucia, mozna sie zastanawiac czy to samo czytalismy. jak slucham o 10 latach przesuwania perki do siatki po to aby wypasc ze warto to dac perkusciscie (to nie wyolbrzymianie czy uproszczenie tylko bezposrednie cytaty z tego co gada) albo o tym ile czasu mu zajelo dojscie do wniosku ze warto tempo zbalansowac na calosci albumu (tutaj wroce do krytykowanego przez Ciebie liturgy, gdzie dokladnie ten zabieg jest zastosowany co widac jak na dloni, despair-weep-aeons-funeral, w zasadzie cala plyta jest zajebiscie zbalansowana, czy tam ci sie podoba czy nie) - co jeszczec musial mu satyr podpowiadac to troche rece opadaja. podobnie z tymi rzeczami ktore mowi o jedynce, jej brzmienu, synthach. imo jakies "pelniejsze" brzmienie kompletnie zabiloby ten album, ta surowosc wysokich czestostliwosci to byl jeden z czynnikow wyrozniajacy i w chuj swiezy do dzisiaj, w czasach gdy wszystko bylo albo zbasowiałe albo zamulone mid czestotliwosciami jak pod kocem. podobnie odnosnie udzialu innych osob - ludzi tam sie kreci pewnie x przy tym podobnie jak i przy pierwszym bo jakby nie patrzec same osobistosci braly tam udzial, nawet teraz robil colaby z tym ciapakiem (chuj gowie skad on tam jest, nieistotne) a jednoczesnie ty kreujesz klimat jakby to byl jakis niezrozumialy samotny geniusz, cytujac "on nie ma jakiejś ekipy, sztabu doradców, tylko wszystko dłubie samemu" gdzie typ colabuje i odbija spostrzezenia od x osob o czym sam mowi w tym wywiadzie lol, a nawet w jedynke byl zamieszany caly tabun ludzi.
ja, wiadomoBtw kto jeszcze pamięta jakieś nowe MAYHEM?




