Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
A mi siedzi większość płyt MC. W ogóle przez te wszystkie lata ich granie bardzo mi urosło, stali się dla mnie zespołem ważniejszym niż na początku mojej przygody z nimi.
Mam podobnie no i Phil to riff master
me too
największy problem mam z płytami z Blachowiczem na wokalu bo mnie facet normalnie denerwuje
a potem to jest dobrze/przez bardzo dobrze a nawet czasami zajebiście
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
A mi siedzi większość płyt MC. W ogóle przez te wszystkie lata ich granie bardzo mi urosło, stali się dla mnie zespołem ważniejszym niż na początku mojej przygody z nimi.
Mam podobnie no i Phil to riff master
Tak właśnie, ma w sobie coś takiego, że to jego granie pozostaje wyjątkowo niebanalne przez te wszystkie lata. Może jak odpierdala te swoje historie i afery to potem na spokojnie może je sobie tworzyć XD
Na streamingach chyba nie ma tego kawałka. Tak naprawdę chodzi tylko o ostatnie słowo, a może w założeniu tylko o jego ogólny pejoratywny wydźwięk i nie tworzy podmiotu dla całości XD
Na streamingach chyba nie ma tego kawałka. Tak naprawdę chodzi tylko o ostatnie słowo, a może w założeniu tylko o jego ogólny pejoratywny wydźwięk i nie tworzy podmiotu dla całości XD
Kiedys czytalem o tym wypowiedz i niby kumam, chociaz obecnie to slowo jest tak bardzo ryzykowne w mowie w usa, ze mowia tylko n-word gdy potzrbuja cos o tym powiedziec
To już w sumie dosyć dawno. Znaczenia, waga słów, czy społeczne na nie przyzwolenie mogą się zmieniać na przestrzeni lat o czym zapewne dobrze wiesz, ale zakusy na zamienianie ich na inne słowa czasami kończą się komicznie jak w przypadku prozy Marka Twaina. Taka mała dygresja
To już w sumie dosyć dawno. Znaczenia, waga słów, czy społeczne na nie przyzwolenie mogą się zmieniać na przestrzeni lat o czym zapewne dobrze wiesz, ale zakusy na zamienianie ich na inne słowa czasami kończą się komicznie jak w przypadku prozy Marka Twaina. Taka mała dygresja
Zgadzam się - by daleko nie szukać, u nas słowo "murzyn" obecnie jest negatywnie odbierana. W każdym razie takie nagrania, książki itd to też znak czasów i najlepszym kompromisem jest notka na początku książki o tym dlaczego jest tak napisana, zamiast ją przepisywać co uważam za zbrodnię na konkretnym dziele.
Na streamingach chyba nie ma tego kawałka. Tak naprawdę chodzi tylko o ostatnie słowo, a może w założeniu tylko o jego ogólny pejoratywny wydźwięk i nie tworzy podmiotu dla całości XD
To jest absurdalne w takim razie. Mój brat siedzi w innej, hiphopowej bańce i jako młodsze pokolenie słucha głównie ze spotichuja.
No i w tych tekstach to jest cała patologia i inny syf, a nigga i nigger (with hard R) pada co chwilę.
Ciekawy jestem czy kiedyś cenzura na streamingach się rozkręci do jakiegoś nieznośnego poziomu, czy raczej nie da się tego okiełznać.
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
Na streamingach chyba nie ma tego kawałka. Tak naprawdę chodzi tylko o ostatnie słowo, a może w założeniu tylko o jego ogólny pejoratywny wydźwięk i nie tworzy podmiotu dla całości XD
To jest absurdalne w takim razie. Mój brat siedzi w innej, hiphopowej bańce i jako młodsze pokolenie słucha głównie ze spotichuja.
No i w tych tekstach to jest cała patologia i inny syf, a nigga i nigger (with hard R) pada co chwilę.
To się chyba nazywa reapropriacja i jest dla mnie całkowicie zrozumiałym zjawiskiem.
A mi siedzi większość płyt MC. W ogóle przez te wszystkie lata ich granie bardzo mi urosło, stali się dla mnie zespołem ważniejszym niż na początku mojej przygody z nimi.
Wykluczając oczywistość, czyli pierwsze 3, zawsze i wszędzie mówię Envenomed.
Generalnie lubię całe disko.
Envenomed jakoś nie przypadł mi za pierwszym podejściem, coś mnie odbijało od niego, może brzmienie... Ale kiedy zmierzyłem się z nim na spokojnie to zażarło aż miło. Na pewno ścisła czołówka jesli chodzi o ich albumy, bardzo lubię.