Może za to część zysków wpłacą na jakąś fundację lgbt jako domknięcie historii homofobicznego morderstwa dokonanego przez pana Jona.backslifer pisze: ↑08-04-2026, 13:22Wlasnie mialem to samo pisac, ze kiedy graja jacys ludzie, ktorzy sami sa legendami, ktorzy ewolucyjnie wyrosli z muzyki Quorthona, to to ma jeszcze wiecej sensu.DST pisze: ↑08-04-2026, 13:17Tam z tego co wiem to było przynajmniej "błogosławieństwo" żony Quorthona no i grają tam ludzie tacy jak Faust, którzy są w pierwszej linii spadkobiercami soundu Bathory a nie jacyś kolesie z miasta Gouda co jeżdżą se rowerami po Amsterdamie i palą pewnie trawę jak hipisi (tfu).
A tu to nie wiem, tak jakbym ja pojechal w trase po swiecie z muzyka Coil, jako tribute, i zgarnial na tym hajs. Kuriozalne.
DISSECTION
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Dragazes
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1027
- Rejestracja: 27-02-2012, 00:24
Re: DISSECTION
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
-
schizoid
- zaczyna szaleć
- Posty: 119
- Rejestracja: 03-03-2018, 20:56
Re: DISSECTION
Przyznam, że nie do końca rozumiem zdziwienie tą sytuacją.
Coverbandy istnieją od dawna. Sam raczej ich nie oglądam, aczkolwiek zdarzyło mi się być na gigu tribute bandu Pink Floyd i bawiłem się znakomicie. IMO w takich przypadkach to ma sens. Wykonawca od dawna nie jest aktywny koncertowo, zostawił po sobie muzykę - jeśli jest dobrze odgrywana, to w sumie dlaczego by tego nie doświadczyć na żywo? Ten projekt Reinkaos nie kreuje się na jakichś spadkobierców Jona, nie wydaje się też, by powstał z założeniem zarabiania pieniędzy na graniu coverów Dissection, bo przecież za sam koncert milionów nie dostaną, a merchu nie planują sprzedawać.
Prawda jest taka, że metal to relatywnie młody gatunek, natomiast sięgając wstecz, różnego rodzaju memoriały, imprezy coverowe i tego typu eventy nie są w muzyce nowym wynalazkiem. Giganci jazzu cały czas są reinterpretowani przez kolejne pokolenia, muzyka klasyczna to już w ogóle wszelkiego rodzaju tribute'ami stoi. Oczywiście można tu przywołać temat sobowtórów Elvisa, które wypadają dość komicznie, ale to jest już jakaś skrajność.
Coverbandy istnieją od dawna. Sam raczej ich nie oglądam, aczkolwiek zdarzyło mi się być na gigu tribute bandu Pink Floyd i bawiłem się znakomicie. IMO w takich przypadkach to ma sens. Wykonawca od dawna nie jest aktywny koncertowo, zostawił po sobie muzykę - jeśli jest dobrze odgrywana, to w sumie dlaczego by tego nie doświadczyć na żywo? Ten projekt Reinkaos nie kreuje się na jakichś spadkobierców Jona, nie wydaje się też, by powstał z założeniem zarabiania pieniędzy na graniu coverów Dissection, bo przecież za sam koncert milionów nie dostaną, a merchu nie planują sprzedawać.
Prawda jest taka, że metal to relatywnie młody gatunek, natomiast sięgając wstecz, różnego rodzaju memoriały, imprezy coverowe i tego typu eventy nie są w muzyce nowym wynalazkiem. Giganci jazzu cały czas są reinterpretowani przez kolejne pokolenia, muzyka klasyczna to już w ogóle wszelkiego rodzaju tribute'ami stoi. Oczywiście można tu przywołać temat sobowtórów Elvisa, które wypadają dość komicznie, ale to jest już jakaś skrajność.
-
Wojna
- postuje jak opętany!
- Posty: 657
- Rejestracja: 19-02-2018, 09:19
- Lokalizacja: Rzeka Bóbr .
Re: DISSECTION
Oczywiście jestem na TAK .
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10257
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: DISSECTION
Podobno stryjek Nodtveidta powiedział "róbcie co chcecie"DST pisze: ↑08-04-2026, 13:17Tam z tego co wiem to było przynajmniej "błogosławieństwo" żony Quorthona no i grają tam ludzie tacy jak Faust, którzy są w pierwszej linii spadkobiercami soundu Bathory a nie jacyś kolesie z miasta Gouda co jeżdżą se rowerami po Amsterdamie i palą pewnie trawę jak hipisi (tfu).death_to_all pisze: ↑08-04-2026, 12:09Dokładnie, tak samo jak ten tribute dla Bathory.backslifer pisze: ↑08-04-2026, 11:56
Jesli to jest absolutnie niepowiazane personalnie, to bardziej zalosne niz sam fakt istnienia tego jest to, ze ktos ich bookuje na eventy i ze ktos na to kupi bilet. W sumie jesli hajs dobry, to moze sam sobie wylosuje jakas kapele z juz nieistniejacych i pojade w trase.
Guilty of being right
-
Alter Ego
- zaczyna szaleć
- Posty: 103
- Rejestracja: 07-02-2026, 12:51
Re: DISSECTION
Wielkim fanem tego zespołu nigdy nie byłem, ale jestem za. Projekty post-Death i post-Bathory sprawdziły się, więc czemu nie. Zespół ważny i oryginalny.
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3127
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: DISSECTION
Dobra dobra, wiesz o co mi chodzi. Nie widzisz różnicy pomiędzy tymi dwoma przypadkami?uglak pisze: ↑08-04-2026, 19:36Podobno stryjek Nodtveidta powiedział "róbcie co chcecie"DST pisze: ↑08-04-2026, 13:17Tam z tego co wiem to było przynajmniej "błogosławieństwo" żony Quorthona no i grają tam ludzie tacy jak Faust, którzy są w pierwszej linii spadkobiercami soundu Bathory a nie jacyś kolesie z miasta Gouda co jeżdżą se rowerami po Amsterdamie i palą pewnie trawę jak hipisi (tfu).![]()



