Każdy nowy kawałek ma jakikolwiek klip, choćby najbardziej tanie lyric video, po to, żeby dało się go wcisnąć w YouTube - potem algorytm robi resztę. I nieważne czy mówimy o metalu, czy o kameralnym jazzie z ECM. Bez wideo nie ma mowy o promocji w mediach społecznościowych, a to właśnie przez nie ludzie się dowiadują o nowej muzyce, czy się tego chce czy nie. Zresztą, wpisz sobie "immolation" w YouTube. Pierwsze co wyskoczy to będzie właśnie ten nowy klip. Nawiasem mówiąc, kawałek jest całkiem fajny. Typowe IMMOLATION, dawno nie słuchałem, aż się czuję zachęcony do zbadania całości jak wyjdzie. Ostatnie czego bym od nich oczekiwał, to wymyślanie się na nowo.Dragazes pisze: ↑30-03-2026, 08:36Ja tego nie pojmuję. Kto teraz ogląda klipy? Komu to potrzebne? Rozumiem, że w zamierzchłych czasach teledyski były potrzebne bo były elementem promocji w telewizjach muzycznych, ale teraz? Jakoś nie chce mi się wierzyć , że wyprodukowanie obrazka przyczyni się do większej ilości odtworzeni na spotichuju.
A album ofc zamówiony w preorderze.
Tak czy srak, sam singiel na spotifaju to za mało - linki się same nie rozpowszechnią tam gdzie trzeba, musi być coś jeszcze. Ale sam filmik zrobiony na odwal to też za mało, dlatego cały czas kręci się regularne teledyski - dobry obraz ma większe szanse na przebicie się do słuchacza. BEHEMOTH o tym świetnie wie, dlatego pakują w nie tyle czasu, energii i pieniędzy - niby te ich obrazki to jest plastik i tandeta, ale to procentuje. Grupa docelowa się tym interesuje, ogląda to i przez to bardziej chce przyswoić finalny produkt - czyli bardziej chce kupić płytę/bilet na koncert/merch. Poza tym myślę, że sporo ludzi słucha tych kawałków właśnie poprzez klipy - odpalają se YouTube i słuchają. Im większa kapela i szersza publika, tym większe ma to znaczenie - a IMMOLATION jest dużym zespołem z dużym gronem fanów. Dziwne by było, gdyby klipów nie kręcili.
W zasadzie to jest podobnie jak za czasów MTV. Kanały promocji się zmieniły, więc szczegóły też, ale ogólne mechanizmy są te same.
