Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2429
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Ja tylko daję cyne, że nie tylko znane i duże festy szukają i próbują ściągnąć fajny band 
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11762
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Skoro sprawa rozbiła się o przelot, to stawiam na Morbid Angel. 
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17450
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Jeżu, tego forum i tak nikt nie czyta (przynajmniej normalny). Dajesz, bo tu pomrzemy z tej tajemniczej enigmatyczności.
lys på slutten av lys
dra til helvete
dra til helvete
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11762
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Czy chodzi o Mortem? 
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2429
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Niech ogłoszą już to monstrosity, to jak zobaczycie co to za festiwalik, to też wiele pomysłów wam odpadnie:)
-
szczylun
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2393
- Rejestracja: 20-02-2018, 23:15
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
A crazy week of studio hopping for Monstrosity. Started Wednesday in Morrisound with Ed Webb cutting vocals and Jim Morris engineering the session. Now we have moved over to Sanford Florida at Audiohammer studios to record more bass with Mark Van Erp and Jason Suecof engineering. We will continue here over the weekend and finish up next Wednesday back at Morrisound for more vocal madness. There is more to go, but we are moving along!!! Stay tuned.


-
Van Drunen
- postuje jak opętany!
- Posty: 630
- Rejestracja: 21-02-2014, 12:14
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Zajebiście.
-
fugazi
- w mackach Zła
- Posty: 833
- Rejestracja: 17-02-2018, 23:11
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16903
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
dobre to 
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16411
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Można było prawie zapomnieć o tych jankesach, bo kolejne płyty wydają się w sporych odstępach czasu, ale jeśli cały album ma być utrzymany w takim tempie, ma być taki zadziorny i agresywny jak ten udostępniony utwór, to przyjmuję ich z otwartymi ramionami. Świetny kawałek! Byle do marca
- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9289
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Takie tam geriatryczne P2P2, bez błysku, bez grozy, bez ciężaru. Taki ersatz. Pewnie z innym brzmieniem byłoby to lepsze, a tak jest jak jest. Ja nie czekam, co mieli nagrać to już nagrali.
-
Pelson
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2362
- Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
- Lokalizacja: Jeteborie
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Nie jest tak źle IMO jak przedstawia Prosiałken, bo jakiś powiew nieświeżości da się odczuć w tym kawałku. Nie jest to taka genriatria jaką odstawiaja inne tuzy (Vader, Unleashed- paczę na Was), ale też nie wywala to z kapci jak Millenium. Fajnie Lee kombinuje na beczkach, sa jakieś ciekawe pomysły i chęć pokombinowania. Szkoda, że musze się tego domyślać z powodu płaskiej jak cycki pływaczki produkcji.
Sie obada całość, sie oceni. Na razie letnio, z tendencją zwyżkową.
Sie obada całość, sie oceni. Na razie letnio, z tendencją zwyżkową.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16903
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
jest też videło 
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
esq
- postuje jak opętany!
- Posty: 656
- Rejestracja: 22-05-2004, 20:21
- Lokalizacja: Galaktyka Kurwix
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Niestety slaby tak kawałek, kompletnie nie w stylu Monstro, nawet do takiej Spiritual Apocalypse daleka droga jeszcze, mam nadzieję że się poprawią.
Trzeba wezwać pomoc, nadamy sygnał H-U-J alfabetem Downa !
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16903
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
no cześć 
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16411
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Płyta oczywiście zamówiona i już do mnie sobie spaceruje, a dla niecierpliwych albo niezdecydowanych, czy warto kupować, czy nie, całość do odsłuchu.
- knaar
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2516
- Rejestracja: 05-04-2005, 22:53
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16411
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
No i to szanuję;-)
A nowa bardzo udana. Pierwszy odsłuch i już jestem kupiony.
A nowa bardzo udana. Pierwszy odsłuch i już jestem kupiony.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16903
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
jest
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16411
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Monstrosity - Spiritual Apocalypse
Lubię płyty starych wyjadaczy którzy zaczynali rzeźbić w latach 90-tych, którzy wciąż udowadniają, że pomimo tylu lat bujania się na scenie, nie złożyli broni i wciąż potrafią przyłoić aż miło. Monstrosity to już wręcz legendarna kapela, choć z jej popularnością to różnie bywa, bo jeśli zapytać o kapele z tamtych lat, to każdy jednym tchem wymieni Deicide, Morbid Angel, Cannibal Corpse, ale niestety rzadziej takie kapele jak Broken Hope czy właśnie Monstrosity. A to właśnie w tej ostatniej kapeli zdzierał swoje struny głosowe George Corpsegrinder, którego nikomu przedstawiać nie trzeba....Co sprawiło, że kapela znajduje się w takim punkcie swojej kariery, to rozprawka na dłuższą chwilę, ale paradoksalnie ma to swoje plusy. Panowie nie gonią za najnowszymi trendami, nie kombinują na siłę w swojej muzyce, swoje albumy przygotowują bez pospiechu, nie ma tam przypadkowych dźwięków, czy niedopracowanych utworów. Grają w swoim rozpoznawalnym stylu, nie patrząc na nikogo robią swoje - nie jest to muzyka oszałamiająca szybkością, chociaż na tej płycie blastów też nie zabraknie. Nie powala na kolana brutalnością czy wyrafinowaną techniką, choć ani brutalności ani techniki też tu nie brakuje. Ale to wszystko jest podane w takich klasycznych proporcjach. Jest czas i na szybsze partie, ale także na rozpoznawalne riffy, na bardziej klimatyczne granie, w średnich tempach, z takim bardziej przestrzennym dźwiękiem. Każdy utwór posiada swój charakter, to nie jest jedna bryła która ma ledwo kosmetyczne zmiany w poszczególnych kawałkach - tutaj utwory różnią się od siebie czasem dość mocno. Jest dużo solówek, nie dzikich, splątanych w kakofonicznym zgiełku, ale przemyślanych i nie pozbawionych melodii. Spokojnie, to nie poziom lukru, to po prostu melodia która sprawia, że zostaje w głowie, ale to nadal death metal, nadal jest ciężko, mocno, brutalnie, siarczyście. To nadal muzyka z pazurem, ukazująca swoje atuty z każdym kolejnym odsłuchem, nie podaje nam wszystkiego na tacy od razu, kusi by przesłuchać ją raz jeszcze, wgłębić się w kolejne warstwy, kolejne harmonie, kolejne gęstwiny riffów. Świetnie wyważona pozycja pomiędzy brutalnością, przyswajalnością i melodią. Sądzę że starzy fani zawiedzeni nie będą, choć nie wiem, czy zmieni się kolejność w rankingu ulubionych pozycji z ich dyskografii. A nawet jeśli niczego nie zmieni, to przecież posłuchać warto, bo to kolejna bardzo dobra płyta tej załogi.






