EMPEROR

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Order_of_Nine_Angels
rozkręca się
Posty: 67
Rejestracja: 09-02-2026, 00:07

Re: EMPEROR

12-03-2026, 17:15

Żwirek i Muchomorek pisze:
12-03-2026, 16:06
hcpig pisze:
12-03-2026, 15:15
Żwirek i Muchomorek pisze:
12-03-2026, 15:14
Jakby ktoś dzisiaj nagrał taki album, to by został zabity śmiechem.
Absolutnie nie, to jest kamień milowy i bez niego ciekawe jak brzmiałoby takie SMRC.
Przecież to nie ma nic do rzeczy. Nie uwierze, że gdyby ktoś dzisiaj - w 2026 roku - po tych wszystkich SMRC i innych fasach, nagrał na poważnie taki bombastyczny, rozbuchany, prog-blackmetal, to zostałby potraktowany poważnie. A to właśnie sugeruje multikonto z literówką w nazwie: że Prometheus brzmi jak nagrany wczoraj. Nie brzmi, bo dzisiaj nikt czegoś takiego nie gra - dlatego, że znaleziono w międzyczasie inne, sensowniejsze sposoby grania black metalu "na ambitno". Prometheus brzmi jak album nagrany ćwierć wieku temu.
Po tych wszystkich poważnych lub mniej, symfonicznych BM z Finlandii z ostatnich lat (notabene czerpiących garściami z Emperor) czy "Necropalace" Worm, taki "Prometeusz" z całym wachlarzem smaczków wydany wczoraj by nie przeszedł? To tylko twoje projekcje żwiruś.

Zakon
Pelson
rasowy masterfulowicz
Posty: 2348
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: EMPEROR

12-03-2026, 19:19

Żwirek i Muchomorek pisze:
12-03-2026, 08:52


Słucham właśnie. Bardzo ciekawie się to odbiera z perspektywy tego, co przyszło później, czyli DsO. To nie jest zła płyta, ba, nawet mi się wydaje faktycznie bardzo dobra, natomiast jest w niej coś niesamowicie pretensjonalnego - te wszystkie neoklasycyzmy, sygnalizowane już początkowym intro udającym jakiś barokowy klawesyn, są miejscami naprawdę nieznośne. Wokale zwłaszcza, ale nie tylko - czasami są jakiś momenty, że leci jakiś fajny riff i wszystko brzmi spoko, ale nie, trzeba to jeszcze dopieprzyć jakąś wirtuozerską zagrywką na drugiej gitarze. I wyciem. I jeszcze synthem. I w ogóle to już starczy, zagrajmy cos nowego. I tak dalej. Totalnie jest to przeładowane.

I moja myśl jest taka, że tym, czego tu brakuje, jest spójne podporządkowanie muzyki konceptowi, dopasowanie treści i formy w spójną całość. No brzmi to po prostu jak najbardziej serowy progresywny rock nafaszerowany amfetaminą - po prostu. YES i te klimaty. Jest mnóstwo różnych zagrywek, technicznej wirtuozerii, najebane instrumentów i nie wiadomo czego jeszcze, jest to tez kompozytorsko wzięte za ryj tak, żeby były to kompletne utwory a nie jakaś sieczka - ale paradoksalnie brakuje wyobraźni. Wyobraźni, która Francuzom z DsO podpowiedziała, że wystarczą trzy instrumenty i wokal, żeby generować zupełnie unikalną, złowrogą atmosferę opartą na jakichś popieprzonych, dysonansowych skalach, zmianach temp itp., co słyszymy na Fas. Fas jest sto razy bardziej oryginalne, chociaż formalnie bardziej skoncentrowane, skupione, niż rozbuchany, psychotyczny, pozbawiony umiaru Prometheus.
Poniesiony dyskusją wrociłem do Prometeusza i zasadniczo widzę tę płytę podobnie jak kolega Baton.
Jak chodzi o klasyczne, metalowe instrumentarium i pomysły na jego zagospodarowanie to jest nienajgorzej, a wręcz nawet bardzo dobrze. Gitarowo, perkusyjnie jest to kawał grania do którego nie ma się jak przyczepić i na swój sposób czuję tam ten zimny posmak industrialnego Satyricona. Wokal, gdy tylko porusza się w klasycznych metalowych rejestrach jest świetny- odhumanizowany, nienawistny. Produkcyjnie też widzę spore puszczenie oka w kierunku Satyra i mogę się domyśleć, że to z inspiracji Samotha (World ov Worms wyszedł przed Prometeuszem). Summa summarum, na polu czysto metalowym ostatni Cesarz robi na mnie bardzo dobre wrażenie i puszczając na chwilę wodze fantazji, gdyby tylko poszło to w stronę chłodu i industrialnej otoczki to oceniałbym całość lepiej.
...Ale jak wchodzą te pseudoklasyczne, pretensjonane klawikordy, poparte wokalnym imitowaniem Garma to mi się zwija do lewej nogawki i cichutko skomli. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie miotania się i niepewności w którą stronę ma ten materiał się skierować i z tej niepewności na koniec wychodzi sałatka jarzynowa. Trochę tego, trochę owego, jeszcze trochę tamtego i na koniec szpagat tak wielki, że nie ogarnia go nawet Van Damme na cieżarówce Volvo.
Ciekawie wychodzi zestawienie Prometeusza z płytą, która wyszła dokładnie tego samego dnia 2001, gdzie próby żenienia intensywnego BM + klasyka + parę innych rzeczy udały się znakomicie. Mam na myśli Empiricism. Tam zażarło mimo tego, że Vintersorg i Brun też łączyli sernik z cyjankiem.
Rejwan pisze:
29-05-2025, 22:19
polecam poczytać Rothbarda
Awatar użytkownika
tomekw48
weteran forumowych bitew
Posty: 1115
Rejestracja: 30-10-2018, 23:45

Re: EMPEROR

12-03-2026, 20:18

Jak czytam te Wasze wykłady o ostatniej płycie Emperor, to się wszystkiego odechciewa słuchać.
Gdzieś w jakieś recenzji w czasie wydania tej płyty przeczytałem, że jeszcze za 20 lat ludzie będą tą płytę rozkładać na czynniki pierwsze. No i masz. Forume dba o rozrywkę czytelników :D

W momencie premiery byłem rozczarowany tą płytą. Dopiero po 4-5 latach tak naprawdę mi się spodobała i regularnie do niej wracam. W ostatnim czasie nawet więcej niż do innych płyt tego zespołu. To wielka płyta do której trzeba dorosnąć. Brzmi fenomenalnie. Może i nie było budżetu na prawdziwą orkiestrę, ale te klawisze mają swój klimat.
To, że tak zawzięcie dyskutujecie o tej płycie świadczy tylko i wyłącznie o jej wielkości.

Pozdro
Satan 666 z Wami
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
Triceratops pisze:
12-02-2025, 13:57
A czy Biblia jest spojna....Stary Testament jak najbardziej.
Awatar użytkownika
nicram
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 13109
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: EMPEROR

13-03-2026, 08:43

Nigdy nie rozumiałem krytyki "Prometheus". Nie rozumiem także dzisiaj. Płyta podobała mi się kiedyś i od wczoraj katuję ją właściwie bez przerwy. Dobrze, że mi ją przypomnieliście. To jest rozwinięcie "IX Equilibrium", ale bardziej spójne i troszeczkę bardziej rozlazłe. :-) Nie ma tam nic nowego czego wcześniej nie znaliśmy z poprzednich płyt. Klawisze, smyczki, specyficzne podejście do riffów i te mikro solóweczki. "The Eruption", "Empty", "The Prophet", "In the Worldless Chamber" i "Grey" to są genialne kawałki. Reszta troszkę odstaje, ale jak się przysłuchać to dzieją się tam w sumie interesujące rzeczy. Mam jednak problem z ostatnią piosenką, której po prostu nie lubię i gdyby jej nie było, to płyta byłaby dla mnie lepsza. Dla mnie spokojne 8/10. I ogólnie zabawne, choć, nie uważam, że to najlepsza płyta Emperor, to chyba najczęściej do niej wracam.
all the monsters will break your heart
Awatar użytkownika
KKK
postuje jak opętany!
Posty: 500
Rejestracja: 29-07-2010, 19:01

Re: EMPEROR

13-03-2026, 09:07

Order_of_Nine_Angels pisze:
12-03-2026, 15:05
Następne złote wary, kurwa. Kolejny intelektualny wirtuoz jakoby Emperor źle się zestarzał. Wszystkie cztery są kapitalne, a Prometeusz brzmi w zasadzie jakby go nagrano wczoraj.

Zakon
Wirtuozie literowkowy, popraw se tego nika, którego ci już na wstępie bystrzejsze chlopaki wytknęli, bo jesteś póki co obiektem beki tutaj LOL.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2032
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: EMPEROR

13-03-2026, 09:18

przeciez to oczywiste ze emperor jako calosc zestarzal sie gorzej niz np burzumy, mayhem, czy satyricony. iszana zjadl wlasny warsztat muzyczny, z tego samego powodu po emperorze nagral same badziewia dla sweterkowcow, w tym smutnym jak pizda peccatum solo projekcie. teraz zostaje klepac w kolko trase ze starymi kawalkami i brac kase za zdjecia czy ksero setlisty, rotfl.
Obrazek
Order_of_Nine_Angels
rozkręca się
Posty: 67
Rejestracja: 09-02-2026, 00:07

Re: EMPEROR

13-03-2026, 09:23

Co ma solo Ihsahna do czterech pełniaków Emperor? Nie ma jak ocena przez pryzmat. Rozbiegnij się w ścianę.

Zakon radzi.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2032
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: EMPEROR

13-03-2026, 09:29

wez oddech, przeczytaj jeszcze x razy az zrozumiesz. <ziewa>
Obrazek
Order_of_Nine_Angels
rozkręca się
Posty: 67
Rejestracja: 09-02-2026, 00:07

Re: EMPEROR

13-03-2026, 09:41

No, czytamy o jakimś zjeździe muzycznym Emperor, bo taki zaistniał w Peccatum (symetryzm) i solowych wydawnictwach. XD

Przypominam, że mówimy o zespole, gdzie można włączyć dowolny utwór i nie idzie go pomylić z żadnym innym, tylko od razu ciśnie się na usta Emperor. No ale ale źle zestarzał, bo tak.

Zakon
Awatar użytkownika
tabaluga
weteran forumowych bitew
Posty: 1476
Rejestracja: 07-08-2017, 16:05

Re: EMPEROR

13-03-2026, 09:57

kiedyś gdy byłem 13 letnim kindermetalem i łykałem każdą "ciężką muzyke" kupiłęm sobie kasete emperor prometheus i katowałem aż chyba w końcu zmusiłęm się do lubienia jej zawartości . Teraz , 25 lat poźniej gdy mój gust jest wyrafinowany i elitarny bierze mi się na mdłości na samo wspomnienie o tym żenującym eksperymentalnym nu-metalu , nie wiem czy przebrnąłbym przez pierwszy kawałek. Co innego pierwsze dwie płyty-pomniki. One się nigdy nie zestarzeją i zawsze będą zajebiste, To gusta tych wszystkich zasranych post-metalowych filozofów chujowo się zestarzały !
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2032
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: EMPEROR

13-03-2026, 09:58

Order_of_Nine_Angels pisze:
13-03-2026, 09:41
No, czytamy o jakimś zjeździe muzycznym Emperor, bo taki zaistniał w Peccatum (symetryzm) i solowych wydawnictwach. XD

Przypominam, że mówimy o zespole, gdzie można włączyć dowolny utwór i nie idzie go pomylić z żadnym innym, tylko od razu ciśnie się na usta Emperor. No ale ale źle zestarzał, bo tak.

Zakon
nic nie zrozumiales, sprobuj jeszcze raz, moze w koncu wymozdzysz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1436
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: EMPEROR

13-03-2026, 09:59

Ja się zgadzam z kol. Nicramem, ilość świetnych patentów tam jest przytłaczająca i sam dziś najczęściej wracam właśnie do tego albumu i IX (natomiast nie podejmuję się wskazania uporządkowania od najlepszego do najgorszego, bo wszystkie super). Nawet te same utwory chyba lubię najbardziej (choć ostatni też mi się podoba). Z wartych uwagi wskazałbym jeszcze The Tongue of Fire - ta wstawka w 2:38 jest mega nieoczywista, ale brzmi super, podobnie jak i ten motyw co jest tuż po nim.

Natomiast ja tą całą dyskusję forumową jestem zaskoczony pozytywnie. Tzn. miałem przekonanie, że jak poruszę wątek tego wydawnictwa, to zostanie zjechane od góry do dołu, zbesztane jako obciach, wstyd itp. A tymczasem z tego co widzę większość opinii wygląda w stylu "no, jest pretensjonalny, ale to bardzo dobra muzyka". No i taka jest prawda, bo trudno, by ktoś kto w ogóle odrzuca muzykę kombinowaną, czy klawisze stał się największym sympatykiem akurat tego albumu, ale z drugiej strony to fajne, że jednocześnie nikt nie neguje tego, że są tam dobre aranżacje, riffy, wokale, no i że generalnie nie ma nudy. W wywiadach po wydaniu płyty Ihsahn chwalił rolę Tryma, który wprawdzie nic nie skomponował, ale miał wolną rękę co do partii. No i teraz słuchając skupmy się na samych gitarach i wyobraźmy sobie, że tam nie ma perkusji. Wbrew pozorom to wcale NIE jest taki łatwy album do zbudowania tam fajnych partii. Tu nie chodzi o poziom skomplikowania gry, tylko ogólnie jaki flow nadał temu wszystkiemu.

A Prometheus z solo Ihsahnem łączy bardzo dużo, bo to praktycznie jego pierwszy solowy album. Sam w wywiadach to przyznaje, kwestia po prostu szyldu pod jakim został wydany i zaznacza, że zrobił tam więcej ilościowo rzeczy, niż na wielu swoich późniejszych solowych (gdzie zapraszał rożnych współpracowników, saksofonistów itp). Zresztą posłuchajcie The Advesary po Prometeuszu.
Ostatnio zmieniony 13-03-2026, 10:06 przez Anzhelmoo, łącznie zmieniany 1 raz.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Order_of_Nine_Angels
rozkręca się
Posty: 67
Rejestracja: 09-02-2026, 00:07

Re: EMPEROR

13-03-2026, 10:04

KKK pisze:
13-03-2026, 09:07
Order_of_Nine_Angels pisze:
12-03-2026, 15:05
Następne złote wary, kurwa. Kolejny intelektualny wirtuoz jakoby Emperor źle się zestarzał. Wszystkie cztery są kapitalne, a Prometeusz brzmi w zasadzie jakby go nagrano wczoraj.

Zakon
Wirtuozie literowkowy, popraw se tego nika, którego ci już na wstępie bystrzejsze chlopaki wytknęli, bo jesteś póki co obiektem beki tutaj LOL.
Nick miał taki być. Jest nas dziewięć aniołów, upadłych. Nie ma drugiego Zakonu Kątów tak jak nie ma drugiego Ku Klux Klanu.

Zakon
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
w mackach Zła
Posty: 760
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: EMPEROR

13-03-2026, 10:21

Order_of_Nine_Angels pisze:
13-03-2026, 10:04
Nick miał taki być. Jest nas dziewięć aniołów, upadłych. Nie ma drugiego Zakonu Kątów tak jak nie ma drugiego Ku Klux Klanu.
A gówno prawda, po prostu jesteś starym cepem, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem ani przyznać się do literówki. Zdarza się.
Anzhelmoo pisze:
13-03-2026, 09:59
Zresztą posłuchajcie The Advesary po Prometeuszu.
Chyba sobie zrobię taki eksperyment, solowy Iszan jest mi słabo znany.
Anzhelmoo pisze:
13-03-2026, 09:59
ilość świetnych patentów tam jest przytłaczająca
Tak, z tym, że właśnie cały problem w tym - z czym się chyba wszyscy zgadzają z tego co widzę - że patenty to jedno, a ich zebranie w całość to drugie. Pod tym względem EMPEROR udało się uzyskać spójność chyba tylko na dwóch pierwszych płytach. Potem narasta jakieś wewnętrzne napięcie, wszystkiego zaczyna robić się za dużo, a szwy coraz bardziej się rozłażą. Może to też coś mówi o wewnętrznej dynamice zespołu, ale to by trzeba posiedzieć nad wywiadami z epoki, zobaczyć co mieli do powiedzenia o procesie twórczym i tak dalej; słabo to znam i nie bardzo mi się teraz chce.

W ogóle nasunęła mi się teraz analogia do PINK FLOYD, w którego dyskografii wyraźnie widać jak stopniowe dominowanie zespołu przez Watersa rzutowało na muzykę, jej kształt i jakość. To porównanie może nie być wcale tak bardzo z dupy - ostatnie PF z Watersem to w zasadzie jego solowe albumy, podobnie jak Prometeusz to "prawie" Ihsahn solo i w obu przypadkach widać objawy tej samej choroby: bombastyczność, aranżacyjne rozbuchanie, mnogość pomysłów i trudności z posklejaniem ich w spójną całość. W EMPEROR się to nieco inaczej oczywiście objawia, nie da się przyłożyć tych sytuacji jeden do jednego, ale jak teraz o tym myślę, to coś jest na rzeczy. Ale może nie mam racji; tu by trzeba kogoś, kto lepiej zna historię EMPEROR>
Przygody Batona na czarnym lądzie
Awatar użytkownika
Only_True_Believers
zahartowany metalizator
Posty: 3368
Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
Lokalizacja: planeta małp

Re: EMPEROR

13-03-2026, 10:39

In the Nightside Eclipse
10/10

Anthems to the Welkin at Dusk
10/10

IX Equilibrium
2/10 za dwa pierwsze utwory których da się słuchać.

Prometheus

1/10 jprdl co to jest.

Od dwóch ostatnich płyt odbiłem się jak od systemu KSeF, który wszedł niedawno. Pomyślałem: co to, kurwa, jest? Jak można to tak spierdolić?
Te albumy nigdy mi się nie podobały – już od premiery. Patrzyłem tylko na stada pelikanów, które łykały tę popelinę z wypiekami na twarzy. Dziś te same, już starsze pelikany jeżdżą na festiwale (kurwa, plenerowy festiwal z BM to totalne zaprzeczenie istoty tej muzyki) i jeszcze płacą za zdjęcia. (kult idola większy niż w KK)

Ktoś wcześniej wspominał o Puritanical Euphoric Misanthropia – zgadzam się z nim. To absolutnie wybitna płyta, szczególnie w nowym remasterze. Podobnie jak Anthems… pokazuje, że metal może być ekstremalny i potężny nawet wtedy, gdy klawisze są.

U ludzi istnieje coś takiego jak „beczenie stada baranów” – ślepe podążanie za tłumem. To samo zjawisko wcale nie ominęło również słuchaczy metalu i jest bardzo widoczne w przypadku zespołu na E.
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2032
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: EMPEROR

13-03-2026, 10:43

a ten jak zajebal ze skrajnosci w skrajnosc, przy okazji gadanie o podazaniu za tlumem xd.
Obrazek
ODPOWIEDZ