WATAIN

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Lvcyferiusz
rozkręca się
Posty: 55
Rejestracja: 12-10-2025, 10:44

Re: WATAIN

26-10-2025, 12:18

NihilSubSole pisze:
20-09-2025, 21:58
Coś czuję, że to nie tylko koniec zespołu.
Wiadomość prywatna poszła.
Hellrocker
w mackach Zła
Posty: 842
Rejestracja: 17-07-2010, 11:58

Re: WATAIN

03-01-2026, 20:34

Hellrocker pisze:
20-09-2025, 23:13
O, to moze Emil i Hampus znajda znowu czas na Degial;)

Obrazek

Dlugo nie trwalo.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1423
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: WATAIN

02-03-2026, 22:58



Przesłuchałem po dłuższej przerwie prawie wszystkie albumu Watain, a dzisiaj ten z linku powyżej. Naszło mnie na szwedziznę ;)

No cóż, uwielbiam, jeden z moich ulubionych w ich dyskografii! Bardzo podoba mi się wyczucie z jakim tam grają i ogólny klimat. Podobnie jak podobał mi się ich koncert przed kilkoma laty właśnie jakoś między Wild Hunt, a Trident (niestety tylko raz ich widziałem), szkoda, że już się zwijają.

Właściwie to trudno mi wskazać ich najgorszy album. Od Casus do Lawless Darkness poziom rewelacyjny. The Wild Hunt podzielił fanów, ale moim zdaniem świetny. Potem Trident Wolf Eclipse z łatką powrotu do korzeni, najbardziej ich ekstremalny album (? - tylko czy na pewno? zawsze tak go kojarzylem, ale ręki uciąć nie dam), raczej lubiany przez fanów, ja raczej wracam do niego najmniej, choć nie mam nic do niego. I The Agony - zapamiętałem go jako bardzo esencjonalny album, taka trochę powtórka, ale z wyczuciem i smakiem.

Rabid Death's Curse pomijam, bo jego nie zdążyłem teraz odświeżyć, ale też go zapamiętałem jako dobry, choć z jakichś względów rzadko po niego sięgałem.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
DST
rasowy masterfulowicz
Posty: 2995
Rejestracja: 23-12-2010, 23:02

Re: WATAIN

03-03-2026, 08:02

Anzhelmoo pisze:
02-03-2026, 22:58


Przesłuchałem po dłuższej przerwie prawie wszystkie albumu Watain, a dzisiaj ten z linku powyżej. Naszło mnie na szwedziznę ;)

No cóż, uwielbiam, jeden z moich ulubionych w ich dyskografii! Bardzo podoba mi się wyczucie z jakim tam grają i ogólny klimat. Podobnie jak podobał mi się ich koncert przed kilkoma laty właśnie jakoś między Wild Hunt, a Trident (niestety tylko raz ich widziałem), szkoda, że już się zwijają.

Właściwie to trudno mi wskazać ich najgorszy album. Od Casus do Lawless Darkness poziom rewelacyjny. The Wild Hunt podzielił fanów, ale moim zdaniem świetny. Potem Trident Wolf Eclipse z łatką powrotu do korzeni, najbardziej ich ekstremalny album (? - tylko czy na pewno? zawsze tak go kojarzylem, ale ręki uciąć nie dam), raczej lubiany przez fanów, ja raczej wracam do niego najmniej, choć nie mam nic do niego. I The Agony - zapamiętałem go jako bardzo esencjonalny album, taka trochę powtórka, ale z wyczuciem i smakiem.

Rabid Death's Curse pomijam, bo jego nie zdążyłem teraz odświeżyć, ale też go zapamiętałem jako dobry, choć z jakichś względów rzadko po niego sięgałem.
"Rabid Death's Curse" taki demówkowo-nieopierzony, słychać, że są głodni i chcą wszystko podpalić. Fajna płyta, ale magia zaczyna się na "Casus Luciferi". Dla mnie nr 1 to "Sworn to the Dark", Szwecja w pięknym wydaniu, granie dobrze wyprodukowane i rozbudowane aranżacyjnie, ale w pełni autentyczne i zanurzone w Skandynawii. Riff otwierający płytę to 100% black metalu, Euronymous mógłby to nagrać. "Wild Hunt" ma tylko momenty, "Trident Wolf Eclipse" był jak na ich standardy dość nijaki, ale ostatnia to powrót do formy.
ODPOWIEDZ