No to w końcu Hulders Ritual wleciało i nie ma co pierdolić, to po prostu kolejny solidny cios od Slagmaur, nie rewolucja, nie rewelacja, ale też nie powtórka z rozrywki. Trzymają ten swój charakterystyczny, wilgotny, mid-tempo klimat: wolniejszy, lepki, momentami wręcz hipnotyczny, z tą specyficzną norweską mgłą w tle.
Mocna, konsekwentna płyta, warto puścić głośno, zwłaszcza w lesie, nocą w aucie na jakiejś zapomnianej szutrówce.
SLAGMAUR
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
-
Order_of_Nine_Angels
- rozkręca się
- Posty: 36
- Rejestracja: 09-02-2026, 00:07
Re: SLAGMAUR
Można nawet rżnięcie z Watain usłyszeć. Szczególnie w pierwszym utworze. Typowy średniak.
Zakon wnikliwy.
Zakon wnikliwy.
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2042
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: SLAGMAUR
O kurwa nie rozpoznać podstawowego riffu norweskiego (akurat na tej płycie grany jest chyba w każdej możliwej wariacji do osranego znudzenia) to już sztuka, ale żeby mayhem/thorns pomylić z watain to już trzeba być wybitnie głuchym chujem.
A sam slagmaur taki absolutny średni średniak, dużo disco-polo na tej nowej płycie, koszmarny automat perkusyjny (a jeśli to "żywe" bębny to współczuję) i nawet te wkoło grane snorrowe riffy nie pomagają za bardzo. W ogóle naszła mnie taka myśl słuchajac tego materiału wczoraj, że snorre to się w sumie wystrzelał na dwóch wydawnictwach(no 2 i pół jak liczyć rebel extravaganza) ergo chuja nagra nowy thorns bo woli sobie pokręcić gałkami u kolegów i zgubić się w górach.
A sam slagmaur taki absolutny średni średniak, dużo disco-polo na tej nowej płycie, koszmarny automat perkusyjny (a jeśli to "żywe" bębny to współczuję) i nawet te wkoło grane snorrowe riffy nie pomagają za bardzo. W ogóle naszła mnie taka myśl słuchajac tego materiału wczoraj, że snorre to się w sumie wystrzelał na dwóch wydawnictwach(no 2 i pół jak liczyć rebel extravaganza) ergo chuja nagra nowy thorns bo woli sobie pokręcić gałkami u kolegów i zgubić się w górach.
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ
-
C//A
- w mackach Zła
- Posty: 787
- Rejestracja: 14-01-2024, 14:45
Re: SLAGMAUR
Nawet pewnie się z tym zgodzę. To nie jest album przełomowy dla gaduntku. Poza tym BM ist dead. Jednak statystycznie ta średnia, jest mocno powyżej przeciętnej.
Współczesny BM to historia głównie o tęsknocie za przeszłością. Tu nie jest inaczej. Nowy Slagmaur daje temu dobrą pożywkę. Ja się chętnie pożywię.
A brzmi świetnie. Warto porównać wersje singlowe wczesnych numerów z tym co się znalazło na albumie. Kolega art to dobrze podsumował. Te tremola poprostu ładnie płyną.
To co nazywasz discopolo, dla mnie to poprostu charakterystyczny dla nich element groteski. Nie potępiam.
-
Order_of_Nine_Angels
- rozkręca się
- Posty: 36
- Rejestracja: 09-02-2026, 00:07
Re: SLAGMAUR
Podstawowy riff? Kiśniemy. Toż to złote wary.
Zakon.
Zakon.
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2042
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: SLAGMAUR
absolutna racja, kisnę jak czytam takie upośledzone opinie, z których wynika, że delikwent nie rozpoznaje klasycznego długofalowego riffu, który dla większości bm stał się PODSTAWĄ inspiracji i tworzenia itd jeszcze bardziej kisnę, jak ktoś nie rozróżnia norweskiego od szwedzizny. Nie ma dla ciebie ratunku, heheszkowaniem też nie ukryjesz zwykłego dyletanctwa albo gluchoty. proponuje sznur i odjebanie się natychmiast, zamiast marnować powietrze bardziej wartościowym jednostkom 
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2042
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: SLAGMAUR
W imię Black metalu oczywiście 
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7538
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: SLAGMAUR
Kurwa, stare chłopy a pierdolenie jak na parkowej ławce w gronie śmierdzących kinder-metalowców po jednym piwie na głowę. Napisałbym żeby niektórzy się ogarnęli, ale mam na to wyjebane. Miłego dnia 
- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1421
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: SLAGMAUR
Ja tak trochę koncyliacyjnie - wiadomo, że Slagmaur bliżej do norweskiej sceny, ale Watain niejednokrotnie też się do niej odwolywał, oczywiście mieszajac ze "szwedzizną" (jak nazwa gatunku mięsa
) jak to kolega ładnie określił, więc myślę, że można przymknąć oko.

Nagra, nagra, jeszcze nas dziadek wszystkich zaskoczy. Tzn. wypuści, bo nagrany od dawna w większości. Raczej nie brak pomysłów jest przyczyną opóźnień, tylko wysokie ambicje, perfekcjonizm, życie prywatne. Ten gość taki jest od zawsze, przecież nawet jak nagrywał jedynkę Thorns nikt nie przypuszczał, że po tylu latach rozbije galaktykę i stanie się główną ówczesną postacią nurtu. A gdyby nie trucie dupy przez Satyra, to byśmy do dziś rozmawiali o wydaniu jedynki
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
-
Order_of_Nine_Angels
- rozkręca się
- Posty: 36
- Rejestracja: 09-02-2026, 00:07
Re: SLAGMAUR
Dowolna płytę Watain zalecamy włączyć. Na Slagmaur jest niemal nutę w nutę ten firmowy Szwedów. Ale poszlibyśmy jeszcze głębiej. Bathory.
Zakon czerpie z otchłani.
Zakon czerpie z otchłani.
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2042
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: SLAGMAUR
serio, tak już bez robienia sobie jaj z procesu twórczego snorre'a, to mam nadzieję, że to co Anzelm piszesz się ziści, i w końcu ukaże się dwójka thorns, i będzie to płyta co najmniej spełniająca oczekiwania a najlepiej jakby porozstawiała po kątach całą stara norweska gwardię!Anzhelmoo pisze: ↑02-03-2026, 13:53Ja tak trochę koncyliacyjnie - wiadomo, że Slagmaur bliżej do norweskiej sceny, ale Watain niejednokrotnie też się do niej odwolywał, oczywiście mieszajac ze "szwedzizną" (jak nazwa gatunku mięsa) jak to kolega ładnie określił, więc myślę, że można przymknąć oko.
Nagra, nagra, jeszcze nas dziadek wszystkich zaskoczy. Tzn. wypuści, bo nagrany od dawna w większości. Raczej nie brak pomysłów jest przyczyną opóźnień, tylko wysokie ambicje, perfekcjonizm, życie prywatne. Ten gość taki jest od zawsze, przecież nawet jak nagrywał jedynkę Thorns nikt nie przypuszczał, że po tylu latach rozbije galaktykę i stanie się główną ówczesną postacią nurtu. A gdyby nie trucie dupy przez Satyra, to byśmy do dziś rozmawiali o wydaniu jedynki![]()
Cholera może trzeba na niego po prostu naslać wongravena
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2042
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: SLAGMAUR
Zalecać trzeba było twojemu staremu żeby cię sflaczalym chujem po pijaku nie robił, bo wyszło co wyszło. Sznur chłopie zalecam, nic innego ci już nie pomoże.Order_of_Nine_Angels pisze: ↑02-03-2026, 14:13Dowolna płytę Watain zalecamy włączyć. Na Slagmaur jest niemal nutę w nutę ten firmowy Szwedów. Ale poszlibyśmy jeszcze głębiej. Bathory.
Zakon czerpie z otchłani.
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ

