No to w końcu Hulders Ritual wleciało i nie ma co pierdolić, to po prostu kolejny solidny cios od Slagmaur, nie rewolucja, nie rewelacja, ale też nie powtórka z rozrywki. Trzymają ten swój charakterystyczny, wilgotny, mid-tempo klimat: wolniejszy, lepki, momentami wręcz hipnotyczny, z tą specyficzną norweską mgłą w tle.
Mocna, konsekwentna płyta, warto puścić głośno, zwłaszcza w lesie, nocą w aucie na jakiejś zapomnianej szutrówce.
SLAGMAUR
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
-
Order_of_Nine_Angels
- rozkręca się
- Posty: 32
- Rejestracja: 09-02-2026, 00:07
Re: SLAGMAUR
Można nawet rżnięcie z Watain usłyszeć. Szczególnie w pierwszym utworze. Typowy średniak.
Zakon wnikliwy.
Zakon wnikliwy.
-
olgims
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2037
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: SLAGMAUR
O kurwa nie rozpoznać podstawowego riffu norweskiego (akurat na tej płycie grany jest chyba w każdej możliwej wariacji do osranego znudzenia) to już sztuka, ale żeby mayhem/thorns pomylić z watain to już trzeba być wybitnie głuchym chujem.
A sam slagmaur taki absolutny średni średniak, dużo disco-polo na tej nowej płycie, koszmarny automat perkusyjny (a jeśli to "żywe" bębny to współczuję) i nawet te wkoło grane snorrowe riffy nie pomagają za bardzo. W ogóle naszła mnie taka myśl słuchajac tego materiału wczoraj, że snorre to się w sumie wystrzelał na dwóch wydawnictwach(no 2 i pół jak liczyć rebel extravaganza) ergo chuja nagra nowy thorns bo woli sobie pokręcić gałkami u kolegów i zgubić się w górach.
A sam slagmaur taki absolutny średni średniak, dużo disco-polo na tej nowej płycie, koszmarny automat perkusyjny (a jeśli to "żywe" bębny to współczuję) i nawet te wkoło grane snorrowe riffy nie pomagają za bardzo. W ogóle naszła mnie taka myśl słuchajac tego materiału wczoraj, że snorre to się w sumie wystrzelał na dwóch wydawnictwach(no 2 i pół jak liczyć rebel extravaganza) ergo chuja nagra nowy thorns bo woli sobie pokręcić gałkami u kolegów i zgubić się w górach.
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ
