zekke pisze: ↑16-02-2026, 17:13
odpalilem te filmy, generalnie widzialem je juz wczesniej, nic specjalnego tam nie ma, nie mam pojecia gdzie widzisz tam rzeczy ktore opisales tutaj:
bo mam nadzieje ze nie w splitu sygnału na dwa ampy czy jakis gowno syntach ktorych na szczescie mayhem nie uzywa a jesli cos jest to w znikomej ilosci dorzucone do smaku, pod okiem np ulvera ktory robi to z 5x wiekszym wyczuciem niz te gowno sfx`y z vst na (prawie) kazdym behemocie.
Synthy, orkiestracje (nagrane przez żywych muzykków), sample, chóry, zabawa z wokalami, milion warstw wokali, zmiany artykulacji, żonglowanie gitarami (po kilka na jeden numer, by dany riff zabrzmiał optymalnie), te zdeformowane "ojcze nasz" w Wolves ov Siberia. Można nie lubić Behemotha, ale akurat Darski z ogromną pieczołowitością dopracowuje te wszystkie detale brzmieniowe, których nikt poza nim nie odnotowuje. Ja jako osoba, która amatorsko interesuje się realizacją dźwięku doceniam te smaczki. No i akurat brzmieniowo Behemoth prezentuje się dużo lepiej, niż ostatnie Mayhem - jest więcej dynamiki, powietrza i życia. Oceniam tylko brzmienie i realizację, a pomijam samą jakość kompozycji, bo to na inną dyskusję, a ja do grona miłośników Behemoth nie należę.
To nie jest poziom lat 90-tych, czy innych Dimmu Borgir, gdzie z klawisza jakaś banalna melodyjka leci i to wszystko. Muzyka Behemoth może jest takim burgerem, ale na pewno nie jest jakaś przesłodzona jak to w zwyczaju mają inne inkluzywne black metale nastawione na duże media i tiktokowe zespoły.