Snorre Ruch. Opcjonalnie Czral. Oczywiście jest to niewykonalne, ale gdybym miał jednego wytypować to właśnie Snorre.Deathhammer66 pisze: ↑04-02-2026, 13:40kogo, ze znanych nazwisk, byście widzieli jako godnego zastępcę Blasphemera w THE TRUE MAYHEM?
MAYHEM
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Żwirek i Muchomorek
- w mackach Zła
- Posty: 678
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: MAYHEM
Ostatnio zmieniony 04-02-2026, 13:53 przez Żwirek i Muchomorek, łącznie zmieniany 1 raz.
Przygody Batona na czarnym lądzie
- nicram
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 13046
- Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
- Lokalizacja: Litzmannstadt
Re: MAYHEM
Słyszałem, że po złożeniu do grobu Megadeth, Rudy dołączy do Mayhem.Deathhammer66 pisze: ↑04-02-2026, 13:40A może po prostu zwyczajnie obecny trzon kompozycyjny zespołu jest zbyt słaby i historia mogła potoczyć się inaczej? Pobawmy się w alternatywną historię: kogo, ze znanych nazwisk, byście widzieli jako godnego zastępcę Blasphemera w THE TRUE MAYHEM?
A poważnie, to żadne duże nazwisko. Ktoś nieznany, młody i odważny mógłby tylko dać radę. Tak jak dał radę właśnie Rune po śmierci Euro.
all the monsters will break your heart
- Deathhammer66
- w mackach Zła
- Posty: 962
- Rejestracja: 25-01-2015, 21:40
Re: MAYHEM
O, to skoro już się bawimy, to wytypowałbym jeszcze Yusafa Parveza (Vicotnik). Choć nie wiem, czy jego obecna wrażliwość pasowałaby do Mayhem, ponieważ w jego twórczości jest jednak dużo światła (to nie wada oczywiście, ale Mayhem potrzebuje chaosu, ciemności, entropii, prawdziwego mroku).Żwirek i Muchomorek pisze: ↑04-02-2026, 13:52Snorre Ruch. Opcjonalnie Czral. Oczywiście jest to niewykonalne, ale gdybym miał jednego wytypować to właśnie Snorre.Deathhammer66 pisze: ↑04-02-2026, 13:40kogo, ze znanych nazwisk, byście widzieli jako godnego zastępcę Blasphemera w THE TRUE MAYHEM?
- Deathhammer66
- w mackach Zła
- Posty: 962
- Rejestracja: 25-01-2015, 21:40
Re: MAYHEM
Alleluja!nicram pisze: ↑04-02-2026, 13:53Słyszałem, że po złożeniu do grobu Megadeth, Rudy dołączy do Mayhem.Deathhammer66 pisze: ↑04-02-2026, 13:40A może po prostu zwyczajnie obecny trzon kompozycyjny zespołu jest zbyt słaby i historia mogła potoczyć się inaczej? Pobawmy się w alternatywną historię: kogo, ze znanych nazwisk, byście widzieli jako godnego zastępcę Blasphemera w THE TRUE MAYHEM?
A poważnie, to żadne duże nazwisko. Ktoś nieznany, młody i odważny mógłby tylko dać radę. Tak jak dał radę właśnie Rune po śmierci Euro.
- Żwirek i Muchomorek
- w mackach Zła
- Posty: 678
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: MAYHEM
Ciekawy pomysł. Vicotnik rzeczywiście jest w swojej twórczości dużo bardziej kolorowy, świetlisty, radosny (jak na blackmetalowe standardy oczywiście), ale gdyby to zderzyć z energią Mayhem, która jest ekstremalnie ciemna... to by mogło być tak dziwne, że aż dobre. Na pewno przełamałoby schemat, a to już coś, bo black metal to transgresja i wsadzenie oczekiwań gawiedzi w dupala.Deathhammer66 pisze: ↑04-02-2026, 14:14O, to skoro już się bawimy, to wytypowałbym jeszcze Yusafa Parveza (Vicotnik). Choć nie wiem, czy jego obecna wrażliwość pasowałaby do Mayhem, ponieważ w jego twórczości jest jednak dużo światła (to nie wada oczywiście, ale Mayhem potrzebuje chaosu, ciemności, entropii, prawdziwego mroku).Żwirek i Muchomorek pisze: ↑04-02-2026, 13:52Snorre Ruch. Opcjonalnie Czral. Oczywiście jest to niewykonalne, ale gdybym miał jednego wytypować to właśnie Snorre.Deathhammer66 pisze: ↑04-02-2026, 13:40kogo, ze znanych nazwisk, byście widzieli jako godnego zastępcę Blasphemera w THE TRUE MAYHEM?
Przygody Batona na czarnym lądzie
- Deathhammer66
- w mackach Zła
- Posty: 962
- Rejestracja: 25-01-2015, 21:40
Re: MAYHEM
Otóż to! Z pewnością byłoby to bardziej wartościowe i ciekawe, nawet czysto poznawczo, niż to, co dzieje się obecnie. Co do BM i transgresji: poczyniłem o tym pracę dyplomową, muszę zrobić drugą edycję zawierającą Twój cytat na pierwszej stronieŻwirek i Muchomorek pisze: ↑04-02-2026, 14:38Ciekawy pomysł. Vicotnik rzeczywiście jest w swojej twórczości dużo bardziej kolorowy, świetlisty, radosny (jak na blackmetalowe standardy oczywiście), ale gdyby to zderzyć z energią Mayhem, która jest ekstremalnie ciemna... to by mogło być tak dziwne, że aż dobre. Na pewno przełamałoby schemat, a to już coś, bo black metal to transgresja i wsadzenie oczekiwań gawiedzi w dupala.Deathhammer66 pisze: ↑04-02-2026, 14:14O, to skoro już się bawimy, to wytypowałbym jeszcze Yusafa Parveza (Vicotnik). Choć nie wiem, czy jego obecna wrażliwość pasowałaby do Mayhem, ponieważ w jego twórczości jest jednak dużo światła (to nie wada oczywiście, ale Mayhem potrzebuje chaosu, ciemności, entropii, prawdziwego mroku).Żwirek i Muchomorek pisze: ↑04-02-2026, 13:52
Snorre Ruch. Opcjonalnie Czral. Oczywiście jest to niewykonalne, ale gdybym miał jednego wytypować to właśnie Snorre.
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10208
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2952
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
- Tatuś
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1807
- Rejestracja: 07-07-2017, 12:40
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: MAYHEM
Waldemar Sorychta! Albo Trey!
To musiałby by być ktoś z innej planety.
To musiałby by być ktoś z innej planety.
Palę się do roboty jak ruska jednostka mobilizacyjna.
-
olgims
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1962
- Rejestracja: 06-09-2010, 23:25
Re: MAYHEM
No wszelkiego typu vicotnicki czy snorre czy nawet czral to w sumie śmiech na sali w porównaniu do umiejętności blasfima. Mało tego przecież oni wszyscy już ze sobą grali, satyricon nagrał rebel, virus nagrał agenta, było takie cepeliowo-cekinowe gówno jak kovenant(czy covenant), jest dhg itd itp w sumie najgorsze co by im się mogło przytrafić to kolejny blekowy gitarzysta, który jara się odgrywaniem TEGO riffu.
jeśli chodzi o norge to bym widział z tych mniej znanych ziomka z obliteration.
Trey to by mógł dojebac jakimś morbidem w końcu.
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
I laugh as I cast the first stones at Christ
-
sisterhood
- postuje jak opętany!
- Posty: 584
- Rejestracja: 21-12-2010, 16:26
Re: MAYHEM
"Z ich nowym dziełem Liturgy of Death, MAYHEM potwierdza swój status najbardziej bezkompromisowej siły norweskiego black metalu. Po czterech dekadach ekstremy zespół osiągnął nowy szczyt mroku – szybszy, bardziej zajadły i bardziej złowieszczy niż cokolwiek w ich ostatnim dorobku. Album rozwija się jako nieustępliwa medytacja nad śmiercią we wszystkich jej przejawach – egzystencjalnych, duchowych i absolutnych. Od wściekłego chaosu „Despair” i „Funeral of Existence”, po ponurą monumentalność „Ephemeral Eternity” i „Aeon’s End”, każdy utwór wciąga słuchacza głębiej w rytuał cierpienia i transcendencji. „Propitious Death” i „The Sentence of Absolution” splatają brutalność z złowrogą atmosferą, podczas gdy „Life Is a Corpse You Drag” i „Sancta Mendacia” nie pozostawiają wątpliwości, że Mayhem wciąż nie mają sobie równych w przekuwaniu rozpaczy w dźwięk.
Z Necrobutcherem, Hellhammerem, Atilą, Telochem i Ghulem tworzącymi zespół bardziej zjednoczony niż kiedykolwiek, Liturgy of Death ukazuje grupę, która nie spoczywa na laurach, lecz konsekwentnie przesuwa granice ekstremy. Rezultatem jest bezlitosny album – mroczny, szybki i nieustępliwy – ukazujący Mayhem w ich najbardziej niebezpiecznej i żywotnej formie. Czterdzieści lat po narodzinach w Langhus, MAYHEM wciąż uosabia chaos, po raz kolejny dowodząc, że norweski black metal jest siłą bez końca."
I chuj!
Z Necrobutcherem, Hellhammerem, Atilą, Telochem i Ghulem tworzącymi zespół bardziej zjednoczony niż kiedykolwiek, Liturgy of Death ukazuje grupę, która nie spoczywa na laurach, lecz konsekwentnie przesuwa granice ekstremy. Rezultatem jest bezlitosny album – mroczny, szybki i nieustępliwy – ukazujący Mayhem w ich najbardziej niebezpiecznej i żywotnej formie. Czterdzieści lat po narodzinach w Langhus, MAYHEM wciąż uosabia chaos, po raz kolejny dowodząc, że norweski black metal jest siłą bez końca."
I chuj!
- Dragazes
- w mackach Zła
- Posty: 982
- Rejestracja: 27-02-2012, 00:24
Re: MAYHEM
Kto to pisał Gemini czy Grok?
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
- Tatuś
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1807
- Rejestracja: 07-07-2017, 12:40
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: MAYHEM
To nie jest band, to jest brand. Jakby nagrali coś chociaż trochę innego to by taka sraka wyleciała, że fiordy by się w Norwegii zapchały.
Palę się do roboty jak ruska jednostka mobilizacyjna.
-
tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1340
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05




