THE RUINS OF BEVERAST
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
-
Ritual
- zaczyna szaleć
- Posty: 275
- Rejestracja: 17-08-2010, 00:13
Re: THE RUINS OF BEVERAST
Coś za bardzo gotycka ta płyta.
-
Maruder
- w mackach Zła
- Posty: 794
- Rejestracja: 02-01-2011, 22:21
Re: THE RUINS OF BEVERAST
Będzie słuchane, bo poprzednia była wprost niemiłosiernie przezajebista. Wracam często - pierwszy kawałek na niej to totalny powerplay na mojej liście biegowej, wspaniała muzyka.
- nicram
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 13001
- Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
- Lokalizacja: Litzmannstadt
Re: THE RUINS OF BEVERAST
Daję cały czas. Nie, no spoko płyta, ale jednak nierówna. Doceniam niektóre rozwiązania, ale coś mi w niej nie pasuje. Może się przegryzie. Gdyby nie dwa pierwsze kawałki, to bym się nie zastanawiał, ale jednak psują mi one odbiór całości.
all the monsters will break your heart
- nicram
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 13001
- Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
- Lokalizacja: Litzmannstadt
Re: THE RUINS OF BEVERAST
Dobra, miotam się jak gimnazjalistka i odszczekuję. Najpierw spodobał mi się kawałek numer dwa, a później jeden. Nie mam pytań, bardzo dobra płyta całościowo, choć miękka jak kaczuszka jest.
all the monsters will break your heart
- Bohdan
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1439
- Rejestracja: 21-12-2010, 09:52
- Lokalizacja: Lokal
Re: THE RUINS OF BEVERAST
he he he
a mnie po czasie ta MIENTKOŚĆ odrobinę zniechęciła, ożywiam się przy tych brutalniejszych, mrocznych momentach.
Muszę odstawić na jakiś czas i potem wrócić.
Dobra płyta, progresywna zarówno w potocznym jak i właściwym znaczeniu.
a mnie po czasie ta MIENTKOŚĆ odrobinę zniechęciła, ożywiam się przy tych brutalniejszych, mrocznych momentach.
Muszę odstawić na jakiś czas i potem wrócić.
Dobra płyta, progresywna zarówno w potocznym jak i właściwym znaczeniu.
- Deathhammer66
- w mackach Zła
- Posty: 952
- Rejestracja: 25-01-2015, 21:40
Re: THE RUINS OF BEVERAST
Mnie kawałek nr 2 wszedł od razu, jak wraca główny motyw z tą swidrujaca solówka jest sztos
ale całość chyba trochę za bardzo rozmemłana dla mnie. I też wyczekuję brutalnych momentów, choć pierwszy, spokojny utwór dobrze sprawdza się jako wstęp. Muszę jeszcze posłuchać!
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5165
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: THE RUINS OF BEVERAST
No jak gdzieś tak pomiędzy Bohdanem a Nicramemnicram pisze: ↑16-01-2026, 05:33Dobra, miotam się jak gimnazjalistka i odszczekuję. Najpierw spodobał mi się kawałek numer dwa, a później jeden. Nie mam pytań, bardzo dobra płyta całościowo, choć miękka jak kaczuszka jest.Ale spokojnie jednak 8/10. Dziwne są muzyczne meandry.
![]()
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10637
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: THE RUINS OF BEVERAST
Doza szaleństwa to była na Rain. Płyta spoko ale bez spustow. W sam raz żeby na wyciszenie zapuścić szwedajac się po lesie.
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5165
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: THE RUINS OF BEVERAST
Nasz protokół rozbieżności w sprawie poprzedniczki ustaliliśmy, jeśli dobrze pamiętam, już dość dawno temu. Dla mnie płyta zjawiskowa. Obecna - jedynie dobra.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?


